Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Środa, 23 września. Imieniny: Bogusława, Liwiusza, Tekli
31/12/2019 - 08:25

Sylwester po sądecku: tak nasi dziadkowie spędzali sylwestra

O sylwestrowej nocy mówi się, że jest wyjątkowa, obfitująca w emocje i miłość. Tańce do białego rana, śpiewy, kolorowe stroje, szampan, fajerwerki i odliczanie przed północą to tylko jedne z nielicznych zwyczajów tej nocy. Jak się okazuje sylwester wiąże się z wieloma przesądami i tradycjami. Zobaczcie jak spędzano sylwestra na Sądecczyźnie.

Lachowskim zwyczajem w sylwestrowy wieczór całą rodziną szło się do kościoła na nabożeństwo. Ludzie dziękowali za cały miniony rok, za to wszystko co ich spotkało, zarówno dobrego i złego. A także prosili o potrzebne łaski na nowy rok. Następnie młodzi organizowali zabawy. Jak to mówią „jaki sylwester, taki cały rok”, więc zabawy musiały być huczne. Nie brakowało muzyki, śpiewów i tańców do białego rana. Sylwestrowa noc wiązała się z licznymi zwyczajami i przesądami.

Według pierwszego przesądu należało rozwiązać wszystkie stare problemy, tak aby nie wchodzić z nimi w nowy rok. Aby to zrobić należało spisać na czerwonym papierze wszystkie przykre wspomnienia, nieprzyjemne sytuacje, wszystko co nas w jakiś sposób skrzywdziło i z czym sobie nie poradziliśmy. Później listę palono. Przesąd mówi, że można było spalić też kosmyk włosów, bilecik albo list miłosny. Noworoczny płomień miał pomóc raz na zawsze pozbyć się niemiłych wspomnień.

Czytaj też: Kto wystąpi na miejskim sylwestrze na Rynku w Nowym Sączu

Drugi przesąd również wiąże się z koniecznością zakończenia spraw z przeszłości. Jednak ten odnosi się do pieniędzy, a konkretniej do wszelkich pożyczek. Wszystkie je powinno się spłacić jeszcze przed sylwestrem, aby w nowy rok nie wchodzić ze starymi długami. Dzięki temu też, nie będziemy cierpieć na brak pieniędzy. Co więcej wierzono, że włożenie łuski z wigilijnego karpia do portfela przyniesie szczęście i dostatek w nowym roku.

Sądeczanie w sylwestra stronili od sprzątania. Dlaczego? Bo wymiatano wówczas szczęście z domu. Kolejna sprawa to spiżarnia pełna jedzenia. Gospodynie dbały o zapasy, bowiem to miało odgonić biedę w przyszłym roku. Wierzono również w pewne znaki. Jeśli w sylwestrową noc  gwiazdy na niebie były piękne i jasne, to nadchodzący rok miał być dobry. Jeśli do tego o świcie w nowy rok słońce zaświeciło na bezchmurnym niebie, dawało to szczęście jak nic.

Podobne zwyczaje można spotkać w każdej części Polski. Często pojawiają się też liczne wróżby. Do najpopularniejszych należała ta związana z bąbelkami szampana. Otóż gdy nalejemy szampana do kieliszka z pewnością pojawią się w nim liczne bąbelki. Jeśli przemieszczają się szybko i są dużo oznacza to, że nadchodzący rok będzie pełen zmian. Natomiast bąbelki małe, poruszające się wolno, oznaczają zdrowie i szczęście w nadchodzącym roku.

[email protected], fot. Pixabay.com







Dziękujemy za przesłanie błędu

Miesięcznik Sądeczanin - wydanie wrześniowe