Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Piątek, 30 października. Imieniny: Augustyny, Łukasza, Urbana
17/09/2013 - 07:00

Sądeckie wykopaliska archeologiczne – ciekawy wernisaż w CIT

Nowy Sącz przez epoki – od średniowiecza do współczesności. Taki tytuł nosi wystawa, której wernisaż miał dziś miejsce w sądeckim CIT. Zaprezentowano efekty prac wykopaliskowych wokół Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego przy ul. Pijarskiej 21 w Nowym Sączu oraz zdjęcia autorstwa Roberta Drobysza prezentujące teren przykościelny w takcie prac oraz same, bezcenne dla dziejów naszego miasta, historyczne pamiątki, które można było oglądać jedynie w dzień wernisażu.
Gości przywitała Małgorzata Pawłowska-Florian, kierownik Centrum Informacji Turystycznej w Nowym Sączu oraz Ludomir Krawiński, prezes Zarządu Sądeckiej Agencji Rozwoju Regionalnego. Siedziba CIT wypełniła się niemalże po brzegi pasjonatami dziejów Nowego Sącza, uczniami z sądeckich szkół oraz wszystkimi, którzy byli ciekawi eksponatów wydobytych w trakcie prac wykopaliskowych i eksploracyjnych w okolicach dzisiejszej parafii ewangelicko - augsburskiej.
Dyrektor Muzeum Okręgowego w Nowym Sączu, Robert Ślusarek, wygłosił wystąpienie na temat „Dawnego klasztoru i kościoła Franciszkanów w Nowym Sączu”. Bardzo szczegółowo nakreślił i przybliżył zebranym dzieje klasztoru, który powstał w 1279 roku. Upoważnienie wydał król Wacław II Czeski, notabene dzięki niemu lokowano nasze miasto dnia 8 listopada 1292 roku.
Klasztor ów zbudowany w czworokąt posiadał wieżę w narożniku południowowschodnim. Przeznaczony był wówczas dla 10 zakonników. Potem oczywiście zwiększała się liczba Franciszkanów go zamieszkujących. Lata 1795 – 1918, czyli lata rozbiorów przyczyniły się do zubożenia życia klasztornego oraz duchowego w ogóle. Po „kasacie józefińskiej”, zapoczątkowanej w 1782 roku w Austrii, czyli zamykaniu klasztorów i kościołów na terenach, gdzie panowali Habsburgowie, zatem i w Galicji, zburzono cały zespół klasztorny, za wyjątkiem kaplicy Przemienienia Pańskiego. Veraicon przeniesiono w 1782 roku do fary, dzisiejszej Bazyliki Św. Małgorzaty. Pozostałe zabudowania i kaplicę zakupili Żydzi. Szybko jednak okazało się, że Talmud nie zezwala starszym braciom w wierze na czerpanie jakichkolwiek korzyści z tego typu budynków. Kaplica wraz z zabudowaniami znów zmieniła właściciela; tym razem okazała się nim być gmina ewangelicka założona dla niemieckich kolonistów, jacy w tamtym okresie napływali w nasze okolice. W kaplicy powstał do 1945 r. kościół wyznania augsburskiego i helweckiego. Zatem lat zaraz powojennych sięgają początki parafii ewangelickiej przy ulicy Pijarskiej 21.
Ksiądz Dariusz Chwastek, proboszcz parafii ewangelicko-augsburskiej, opowiedział zebranym o luteranizmie na ziemi Sądeckiej, jego tradycji i historii - związanej m.in. ze zborem w pobliskich Stadłach oraz krótko nakreślił współczesność. Przybliżył także samą ideę reformacji - w 2017 roku, czyli w zasadzie już niedługo, obchodzone będzie jej 500-lecie, gdyż tyle lat minie od przybicia słynnych 95 tez Marcina Lutra do drzwi kościoła parafialnego w Wittenberdze. Luter wyraził wtedy i upublicznił tym samym swój bunt wobec niegodziwości panujących wówczas w Kościele Rzymskokatolickim. Proboszcz wspomniał oczywiście o ojcu reformacji Lutrze oraz o Janie Łaskim, księdzu katolickim, a potem jedynym polskim działaczu reformacyjnym o znaczeniu na skalę europejską, humaniście, tłumaczu i dyplomacie.
– Na podstawie zachowanych ksiąg parafialnych, jeszcze z dwudziestolecia międzywojennego, i czasów II wojny światowej widzimy, że sukcesywnie zmniejsza się ilość wiernych naszej parafii – przyznał ksiądz. Dziś kaplica Przemienienia Pańskiego, dawniej obiekt klasztorny, jest siedzibą parafii ewangelicko-augsburskiej w Nowym Sączu. Dodajmy, że liczy ona zaledwie 44 osoby, jak powiedział jej włodarz. To bardzo mało, jeśli wziąć pod uwagę dawną dużą ilość Luteran z Sądecczyzny i ich wkład w rozwój regionu. Musiał zostać wspomniany fakt kontrreformacji, działalności szerzonej szczególnie przez ojców Jezuitów, mającej na celu nawrócenie wiernych i ich powrót na łono Kościoła Rzymskokatolickiego. Abstrahując od wszelakich kwestii i przekonań polityczno-światopoglądowych czy religijnych, reformacji zawdzięczamy liczne przekłady Pisma Świętego na języki ojczyste a także rozwój piśmiennictwa i nauki w ogóle. „Protestantyzm wzmógł popyt na wiedzę”, jak pisze Mirosław Harasim, teolog i publicysta, w swej książce pt. „Śladami Reformacji na Pogórzu Karpackim”.

Z szeroko pojętymi badaniami archeologicznymi w obrębie byłego Klasztoru Franciszkanów w Nowym Sączu zapoznał zebranych Bartłomiej Urbański, archeolog z Muzeum Okręgowego. O swych odkryciach opowiadał także podczas majowej konferencji edukacyjnej zorganizowanej przez Muzeum, Stowarzyszenie Profesjonalnego Samorządu oraz Pedagogiczną Bibliotekę Wojewódzką w Nowym Sączu w kościele przy Pijarskiej.
Archeolog podkreślił swoistą pionierskość swej dziedziny w Nowym Sączu i wyraził nadzieję, że będzie się nadal u nas rozwijała, także w kontekście badań na terenie byłego klasztoru OO. Franciszkanów. Można się pokusić o stwierdzenie, iż jesteśmy świadkami wydarzeń niezwykłych, bowiem nie wiadomo, jakie jeszcze skarby przeszłości kryje kościół ewangelicki, dawniej franciszkański klasztor. Eksponaty wydobyte z czeluści podziemi to m.in. fragmenty starych kafli, z charakterystycznym biało-błękitnym deseniem, cybuchy od XIX - wiecznych fajek, XVIII - wieczne fragmenty świeczników, stare monety z XIX i XX wieku, wreszcie nawet okucia trumienne. Są także ślady ludzkiego bytowania, jak np. kości i szczątki. Wszystko to można obejrzeć na zdjęciach Roberta Drobysza.
Prace trwają od 2010 roku. Odkryto pozostałości klasztoru Franciszkanów takie jak: mury, grobowe krypty czy kaplice oraz fragmenty grobowca. - Nawet Bazylika Św. Małgorzaty nie posiada tak starej płyty nagrobnej, która znajdowała się najprawdopodobniej pod podłogą lub na ścianie – dodał archeolog, wskazując na multimedialne zdjęcie jednego ze znalezisk.
Wernisaż jakże optymistycznym akcentem zakończył Robert Drobysz, autor prezentowanych fotografii. – Może liczba znalezionych eksponatów i odkrytych miejsc pozwoli kiedyś na uruchomienie swoistego centrum archeologicznego – powiedział podsumowując wydarzenie. Byłaby to niekwestionowana atrakcja turystyczna oraz kolejne miejsce rozsławiające Sądecczyznę bogatą w rozliczne zabytki. Taki kompleks byłby z pewnością przyczynkiem do propagowania najodleglejszej historii Nowego Sącza wraz ze wszystkimi tajemnicami, jakie skrywa po dziś dzień, a o czym świadczą prace wykopaliskowe.
Fotografie można oglądać do 23 września.
Wystawę zorganizowała Sądecka Agencja Rozwoju Regionalnego S.A.

Fot. Monika Turska; strona internetowa Parafii Ewangelicko-Augsburskiej http://www.nowysacz.luteranie.pl/
Agnieszka Małecka







Dziękujemy za przesłanie błędu

Sądeczanin HISTORIA (2-2020)