Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Niedziela, 26 maja. Imieniny: Eweliny, Jana, Pawła
28/03/2019 - 09:30

Prawie wszystko o słuchu. Książka pod redakcją prof. Henryka Skarżyńskiego (6)

„Możemy pomóc prawie każdemu, musi się tylko do nas zgłosić” – deklaruje prof. Henryk Skarżyński, dyrektor Instytutu Fizjologii i Patologii Słuchu w Kajetanach. To dzięki niemu Polska przoduje na świecie w liczbie operacji poprawiających słuch. 28 marca prof. Skarżyński weźmie udział w VIII seminarium "O zdrowiu Sądeczan".

Oliwia Miecznikowska, 13 lat. Wszczepiono mi implant w październiku 2015 r. Dwa lata wcześniej z niewiadomych przyczyn zaczęłam tracić słuch w lewym uchu. W pewnym momencie nie słyszałam na to ucho w ogóle. Teraz nie wyobrażam sobie funkcjonowania bez implantu i bez procesora. Moja jednostronna głuchota już mnie nie ogranicza. Funkcjonuję normalnie, tak jak przed utratą słuchu. Wcześniej, przebywając w szkole lub w dużej grupie, nie byłam w stanie usłyszeć wszystkiego. Teraz, po ponad roku posiadania implantu, swobodnie porozumiewam się z ludźmi. W momencie wyczerpania baterii czuję całkowite „odcięcie” słuchu, odczuwam naprawdę dużą różnicę.
Chociaż na początku pomysł wszczepienia implantu mi się nie podobał (ze względów estetycznych), dzisiaj mogę stwierdzić, że wraz z rodzicami podjęliśmy dobrą decyzję. Urządzenie nie jest duże , więc łatwo mi je schować za włosami bez obawy, że ktoś je dostrzeże. Jest również bardzo lekkie, chociaż na początku wcale mi się tak nie wydawało. Z całego serca chciałam podziękować za szansę, którą dostałam – szansę na lepsze życie.

Małgorzata Zawierucha, 65 lat: Przychodzi wiosna. Zielenią się drzewa, krzewy. Nagle widzę skowronka. Widzę, ale i słyszę jego śpiew… Nie mając implantu ślimakowego, nie miałabym na to szans. Byłam pogrążona prawie w całkowitej ciszy. Przez 20 lat przyzwyczajałam się do niej. Tracąc słuch, traciłam kontakt z otoczeniem. Postępujący niedosłuch przyjmowałam ze zrozumieniem. Bo jak mówili specjaliści: „tak bywa i na głuchnięcie nie ma lekarstwa”. Kiedy jednak 3 lata temu całkowicie straciłam słuch w lewym uchu, wpadłam w panikę. Życzliwe i pomocne osoby podpowiedziały mi, aby zapisać się na wizytę do Światowego Centrum Słuchu w Kajetanach. Po wielu badaniach zostałam zakwalifikowana do wszczepienia implantu ślimakowego. Operacja miała miejsce 5 grudnia 2016 r. Wszystko odbyło się sprawnie, szybko i prawie bezboleśnie. 9 stycznia 2017 r. kolejna wizyta w Kajetanach. Wizyta bardzo ważna. Tego dnia aktywowany został procesor mowy. Nagle usłyszałam swój głos – dziwny, trochę nierealny. (…). Zaczął się czas ćwiczeń ze słuchania, poznawania i rozpoznawania dźwięków, czas upajania się powrotem do słyszenia muzyki, słowa mówionego, czyli powrót do normalnego życia.

Prawie wszystko o słuchu
w muzyce, sztuce, prozie, medycynie
Pod redakcją prof. Henryka Skarżyńskiego, wydawca: Instytut Fizjologii i Patologii Słuchu, Warszawa 2017

Wybór fragmentów: BP
[email protected]

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji

Masz ciekawe zdjęcia lub wideo? Przyślij do nas!







Dziękujemy za przesłanie błędu


Majowy miesięcznik "Sądeczanin" już w kioskach