Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Piątek, 7 sierpnia. Imieniny: Donaty, Olechny, Kajetana
12/12/2019 - 15:35

Polacy nie chcą czytać książek. A Sądeczanie?

Według raportu Biblioteki Narodowej tylko 37 proc. Polaków deklaruje przeczytanie przynajmniej jednej książki w roku. A więc ponad 60 proc. nie czyta w ogóle. To smutna rzeczywistość. Dziś młodzież, a często również dorośli chętniej sięgają po tablety czy smartfony niż po książkę.

Czytanie rozwija – banalne stwierdzenie, ale przecież prawdziwe. Dzięki książkom poszerzamy swój zasób słownictwa, rozwijamy wyobraźnię, zdobywamy informacje o świecie, a także stajemy się bardziej empatyczni i zrelaksowani. Dlaczego więc nie czytamy? 

Z raportu BN wynika, że przyczyn malejącego zainteresowania czytaniem książek jest przynajmniej kilka. Na pewno wpływ na taki stan czytelnictwa w Polsce ma zmieniający się styl życia i sposób spędzania wolnego czasu. Ponadto zdecydowanie większą popularnością cieszy się dziś rozrywka cyfrowa, a książki nie są już dziś jedynym źródłem wiedzy i informacji. Co więcej, czytanie książek w dorosłym życiu nie ma żadnego przełożenia na powodzenie na rynku pracy.

Nieczytający książek tłumaczą się zazwyczaj brakiem czasu. Nawet jeśli ten czas znajdą, wolą przeczytać coś mniej angażującego, niewymagającego podejmowania wysiłku umysłowego. Inni mówią, że jest to dla nich strata czasu. Wygląda więc na to, że godzina czytania może być stratą czasu, a już godziny spędzone na oglądaniu filmów i seriali nie. Wśród innych powodów nieczytania jest też kuriozalne stwierdzenie, że książka i tak zostanie zekranizowana.

Taka możliwość istnieje zawsze, ale każdy z nas dobrze wie, że często w filmie nie znajdziemy takich szczegółów, jak w książce. W tle zjawiska jest też brak czytania dzieciom od najmłodszych lat. Badania wykazały, że dzieci, którym rodzice czytali książki w najmłodszych latach (od 1 do 4 roku życia), w wieku nastoletnim i dorosłym chętniej czytają książki. Co więcej sami czytają później swoim dzieciom. Często też pojawiają się stwierdzenia: nie wiem co czytać, nie wiem, jaka książka jest dobra. W tym miejscu zachęcamy do czytania naszego cyklu „Dobra Książka”. Dowiecie się, co warto czytać.

Czy da się ten trend nieczytania zatrzymać? Jednej recepty nie ma. Najważniejsze wydaje się być dawanie przykładu młodym. Dziecko uczy się przez naśladowanie, więc jeśli w domu nie praktykuje się czytania, czy też jest ono rzadkością, to młody człowiek wyrabia sobie dokładnie taki sam nawyk. Ale, jeśli widzi rodzica z książką w ręku, zamiast komórki czy laptopa, zacznie robić to samo. 

Do całości obrazu sytuacji dodajmy też fakt, że Polacy bardzo chętnie… piszą poezje. Niemal w każdym mieście działają w Polsce grupy literackie – mówi poeta i historyk literatury, prof. Wojciech  Kudyba. Być może liczba piszących wiersze jest u nas wyższa niż liczba czytelników liryki – zauważa. Przypomina też gorzką sentencję, która powstała jeszcze w starożytnym Rzymie: „złe to czasy, w których wszyscy piszą, a nikt nie czyta”. (DK), fot. DK







Dziękujemy za przesłanie błędu

Sądeczanin HISTORIA (2-2020)