Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Wtorek, 25 września. Imieniny: Aureli, Kamila, Kleofasa
04/09/2018 - 12:05

Krynica-Zdrój: bł.Karolina patronką kuracjuszy

Błogosławiona Karolina Kózkówna, męczennica, została patronką kuracjuszy. Uroczystej konsekracji kaplicy jej imienia w sanatorium uzdrowiskowym MSWiA, które obchodzi 70. lecie istnienia, dokonał 3 września bp Leszek Leszkiewicz.

Kaplica bł. Karoliny w sanatorium MSWiA została poświęcona, w tabernakulum zagościł Najświętszy Sakrament, wprowadzono też relikwiarz błogosławionej. W ołtarzu głównym umieszczono wizerunek Jezusa Przemienionego z Bazyliki św. Małgorzaty w Nowym Sączu. W przyszłości ma zostać wykonany witraż błogosławionej. -" Chcieliśmy zapewnić kuracjuszom, osobom schorowanym i rekonwalescentom możliwość modlitwy w kaplicy, uczestniczenia we mszy świętej- mówi Patryk Wicher, dyrektor sanatorium.

Karolina Kózkówna urodziła się 2 sierpnia 1898 roku w małej, małopolskiej wsi Wał -Ruda, jako czwarte dziecko ubogiej, bardzo religijnej i patriotycznej rodziny. Zmarła w wieku 16 lat śmiercią męczeńską z rąk rosyjskiego okupanta, 18 listopada 1914 roku. Jej odnalezione po kilku dniach w lesie ciało, częściowo obnażone świadczyło o toczonej z żołnierzem walce. Bł. Karolina stała się patronką młodzieży polskiej i wielu harcerskich drużyn.

Zgromadzeni w asyście Orkiestry Reprezentacyjnej Straży Granicznej z Nowego Sącza udali się do Kościoła Zdrojowego, gdzie odprawiona została msza święta.

W tym roku  Sanatorium Uzdrowiskowe MSWiA imienia bł. Karoliny Kozkówny obchodzi 70-lecie istnienia. Z tej okazji starosta powiatu nowosądeckiego przyznał Złote Jabłko Sądeckie lek. Wojciechowi Tada, zaś Srebrne - dr Aurelii Ostrowskiej, dyrektor Departamentu Wojskowej Służby Zdrowia, Halinie Zarotyńskiej, SPZOZ Sanatorium Uzdrowiskowe MSWiA, dr n. med. Jerzemu Skucińskiemu, mjr SG lek. Marcinowi Wojtydze, Tadeuszowi Marczykowi.

(MKA) fot. aut.

Jeśli zauważyłeś błąd, zaznacz fragment tekstu zawierający ten błąd.

Na zewnątrz coraz chłodniej. Jak oszczędnie palić w piecu i w dodatku tak, by spalać większość szkodliwych substancji? Radzi mistrz kominiarski Tomasz Szołdrowski






Dziękujemy za przesłanie błędu