Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Wtorek, 20 sierpnia. Imieniny: Bernarda, Sabiny, Samuela
19/07/2019 - 17:45

Grzegorz Malinowski: kto to jest frajer? Warto się nad tym zastanowić

Grzegorz Malinowski jest doktorem nauk ekonomicznych, filozofem, wykładowcą na Akademii Leona Koźmińskiego w Warszawie, a także współpracownikiem miesięcznika „Sądeczanin”. Przyjął zaproszenie do wzięcia udziału w X Międzynarodowym Interdyscyplinarnym Seminarium Naukowym, odbywającym się na starosądeckich Błoniach.

Podczas wspomnianego seminarium naukowego dr Grzegorz Malinowski przybliżył jego uczestnikom temat swojego autorskiego felietonu, który prowadzi na portalu "Sądeczanin.info", pt. „Jak nie być frajerem?”.

O co w tym chodzi, dlaczego akurat frajerem? Przecież to słowo wcale ładnie nie brzmi. Posługiwanie się powyższym terminem w języku polskim jest na granicy dobrego smaku. Kim jest frajer? Słownik języka polskiego pomaga nam go zdefiniować jako osobę naiwną, dającą się oszukać.

Wykładowca Akademii Leona Koźmińskiego przywołał hipotetyczną sytuację, w której ktoś mógłby nas nazwać frajerem. I nakreślił ją w kontekście kupna samochodu.

Chcemy kupić używane auto, więc szukamy i znajdujemy to wymarzone, za które musimy zapłacić 50 tys. złotych. Niestety jest jedno „ale”. Jakie? Przychodzi do nas sąsiad, ogląda nasz nowy nabytek bardzo dokładnie i stwierdza, że nie jest ono warte nawet 40 tys. złotych. W tym momencie ktoś mógłby nam przykleić kartkę z napisem „frajer”, ale nagle budzi się wewnątrz nas sprzeciw, gdyż liczyliśmy się z tym, że możemy przepłacić, ponieważ nie jesteśmy specjalistami w tej dziedzinie. W tym momencie myślimy o tym, że może następnym razem weźmiemy ze sobą kogoś, kto się zna na samochodach. Być może będzie to nasz sąsiad, ale nigdy nie pozwolimy sobie na łatkę „frajera”.

Powyższa sytuacja pokazuje opis zachowania, które można określić jednym słowem naiwny, naiwna. Nabywca spodziewa się jednego, a za chwilę rzeczywistość okazuje się brutalna.

- Co takiego musiałoby się wydarzyć, aby wskazana postawa została określona mianem „frajerstwa”? – zadał pytanie dr Grzegorz Malinowski. – Odpowiedź jest prosta – mówi – hybris, arogancja, pycha. Frajerem jest osoba, która gardzi wszystkim, co go otacza, sugerując, że wszystko to jest nielogiczne, czy głupie. W końcu okazuje się, że to ona nie miała racji i tak naprawdę to ona była naiwniakiem.

Kim tak naprawdę jest „frajer”? Jak wyjaśnił dr Malinowski: - To człowiek, który działa w oparciu o pewną koncepcję, która z upływem czasu okazuje się być błędną, nieprawdziwą, a wynik osiągnięty przez frajera jest dla niego bardzo niemiły, czasem wręcz drastyczny.

Chcąc podkreślić prawdziwość swoich słów, przywołał przykład kredytobiorców we frankach szwajcarskich. Wszystko było opisywane w jak najlepszy sposób i zaciągnięcie takiego kredytu miało być opłacalne. Jednak rzeczywistość okazała się być inna. Zamiast pięknej przyszłości na frankowiczów, spadło znamię „nieszczęścia finansowego”.

Dr Grzegorz Malinowski dla jeszcze lepszego poparcia swoich słów opowiedział o kolejnym frajerze, który przez połowę swojego życia jadł zamiast masła - margarynę. Dlaczego? Odpowiedź jest banalna: sugerowały to „najnowsze badania”. Człowiek ten uwierzył we wszystko, co mówili mu lekarze, powołujący się na prestiżowe amerykańskie medyczne czasopisma. Po około 20 latach spożywania margaryny okazało się, że to masło jest zdrowsze.

- Jak się okazało kilka lat temu, artykuły w tych czasopismach były sponsorowane przez przemysł cukrowy. – dodał na koniec dr Malinowski.

Grzegorz M. Malinowski (sądeczanin, doktor nauk ekonomicznych, filozof. Wykładowca na Akademii Leona Koźmińskiego w Warszawie.)

Justyna Hejmej, Fot. arch. organizatora seminarium w Starym Sączu.

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji



Dziękujemy za przesłanie błędu


Sierpniowy miesięcznik "Sądeczanin"