Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Środa, 20 listopada. Imieniny: Anatola, Edyty, Rafała
14/10/2019 - 10:45

Dobra książka: „Złość. Jak nie zmienić jej we wściekłość” (1)

Gniew z natury nie jest zły, jest po prostu narzędziem do osiągania celów. Dlaczego zatem Kościół umieszcza go wśród siedmiu grzechów głównych? Bo – jak każda broń – niesie ze sobą zagrożenia. Trzeba się nim posługiwać roztropnie, a nie zawsze to potrafimy.

„Każdy prawdziwy facet, jak się z czymś nie zgadza i ma dość, musi walnąć pięścią w stół” – taką zasadę ojciec przekazał Mateuszowi, bohaterowi filmu „Chce się żyć”. I choć choroba pozbawiła go władzy nad mięśniami, w kluczowym momencie z wielkim trudem unosi się i wali pięścią w stół. Robi to, by odzyskać godność, wyrazić sprzeciw, by móc stanowić o sobie. Po to właśnie jest złość – jedna z sześciu podstawowych emocji. Z jednej strony sygnalizuje, że w naszym życiu dzieje się coś niepożądanego, z drugiej zaś dostarcza energii, byśmy mogli ten niepożądany stan zmienić.

Keith Oatley, powieściopisarz i emerytowany profesor psychologii poznawczej oraz Jennifer Jenkins, psycholog rozwojowy, w książce Zrozumieć emocje przekonują, że choć pisane przez gniew scenariusze nie są doskonałe, w wielu sytuacjach są lepsze niż bierność, przypadkowe działanie czy zatopienie się w myślach. A psychoterapeuta Piotr Fijewski twierdzi, że czysta złość daje nam wewnętrzną moc, z której w razie potrzeby możemy skorzystać. Jest trochę jak świetlny miecz z „Gwiezdnych wojen” – wyciągamy ją, gdy komuś dzieje się niesprawiedliwość i krzywda. Nawet Bóg ujawnia gniew – pali Sodomę i Gomorę, a Chrystus wyrzuca handlarzy ze świątyni.

Gniew z natury nie jest zły, jest po prostu narzędziem do osiągania celów. Dlaczego zatem Kościół umieszcza go wśród siedmiu grzechów głównych? Bo – jak każda broń – niesie ze sobą zagrożenia. Trzeba się nim posługiwać roztropnie, a nie zawsze to potrafimy. Nie potrafimy, bo odcinamy się od swej złości, nie mamy z nią kontaktu. Wcale się nie złoszczę – syczymy nieraz, zaciskając szczęki. Nie dostrzegamy złości w sobie, nie mieści się w obrazie własnej osoby. Już od dziecka bowiem nasza złość jest przez bliskich uciszana lub karana. Traktujemy ją jako niechciane uczucie, próbujemy tłumić, ukryć pod maską obojętności lub przesadnej uprzejmości. Badania brytyjskie dowodzą, że co trzecia osoba zna kogoś, kto ma problem ze złością, zarazem tylko co dziesiąta widzi ten problem u siebie. Z kolei co trzeci Polak twierdzi, że wściekłość jest mu obca (sondaż CBOS).

Ukryta, stłumiona złość nie znika. Żale się gromadzą, napięcie rośnie, w końcu hamulce puszczają i wybuchamy. A im mniej mamy kontaktu ze swą złością, tym częściej wpadamy we wściekłość. Wtedy grzeszymy. Raz rozkręconą spiralę wściekłości trudno zatrzymać, zaczyna żyć własnym życiem. Świetnie pokazał to Damian Szifrón w filmie „Dzikie historie”: niesłusznie wlepiony mandat czy zdrada bywają niczym kropla, która przepełnia czarę goryczy... i sprawia, że od poczucia niemocy bohaterowie przechodzą do przemocy. Nam też czasem ciśnie się na usta: „Jestem wściekły jak cholera, i dłużej tego nie zniosę”. (...).

Skumulowana, bezradna złość, granicząca z wściekłością, unosi się dziś w powietrzu, sączy w relacje międzyludzkie. Można ją wyczuć w szkołach, w firmach, w rodzinach i na ulicach. Dlatego tak ważne jest, by zrozumieć, jak się rodzą takie uczucia. Dlaczego gotowi jesteśmy szkodzić? Kiedy mózg nienawidzi? Jak to się dzieje, że bywamy dumni z własnych podłości? Dlaczego kobiety przepraszają za łzy i nadal tłumią złość? Co sprawia, że szkoła nierzadko pełna jest przemocy? O tych i wielu innych, podobnych kwestiach piszą znakomici badacze i wybitni praktycy, psychologowie, pedagodzy i psychoterapeuci. A przede wszystkim podpowiadają, jak przeciwdziałać agresji, jak kontaktować się z własną złością i wyrażać ją, by nie zamieniła się we wściekłość.

Lektura w dzisiejszych czasach obowiązkowa.

Wstęp, Dorota Krzemionka


„Złość. Jak nie zmienić jej we wściekłość”, redakcja Piotr Żak, Dorota Krzemionka, wydawnictwo Charaktery, 2019
Dziękujemy wydawnictwu Charaktery za udostępnienie wybranych fragmentów

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji



Dziękujemy za przesłanie błędu