Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Środa, 23 października. Imieniny: Edwarda, Marleny, Seweryna
19/04/2018 - 09:30

Dobra książka. Sądeczanin poleca. Wanda Półtawska "Uczcie się kochać" (4)

Autorka książki „Uczcie się kochać” punktem odniesienia swoich rozważań czyni humanistyczny, filozoficzny i religijny wymiar nauki św. Jana Pawła II. Doktor Wanda Półtawska pomaga ludziom młodym, małżeństwom oraz rodzinom znaleźć właściwą drogę do szczęśliwego życia, podstawą którego jest doskonalenie i osiąganie prawdziwej miłości. W niej właśnie upatruje najtrwalszą wartość w życiu człowieka. Książka zachęca do podejmowania takiego wysiłku, który zaowocuje tym, co naprawdę ważne…

Miłość… Tu się jawi nieprawidłowe pojęcie miłości. Współczesny świat przyniósł definicję: „akt jednoczący narządowo to jest miłość”.  (…). Proszę pamiętać: zjednoczone narządy to nie jest żaden objaw miłości. To jest znak rodzicielstwa, znak, że człowiek jest cielesny, bo dziecko musi mieć ciało. To wcale nie oznacza miłości. To robią ludzie bez żadnej miłości. To sobie faceci kupują za pieniądze. Miłość się rozgrywa w duszy, a nie w ciele. Nie nazywaj miłością byle czego. Powtarzam to, co Ojciec Święty powiedział do młodych, z którymi chodził po górach tyle lat, oni poznawali się bliżej, przychodzili i mówili: „Wujku, my się kochamy”. On zawsze powtarzał: „Nie mówcie tak. Nigdy tak nie mówcie. Mówcie inaczej: „My uczestniczymy w Bożej miłości”, bo  jeżeli nie uczestniczycie w Bożej miłości, to to nie jest żadna miłość”. I uczył ich bell’amore – pięknej miłości. Miłości dziewiczej, miłości oblubieńczej. Chłopak dziewiczy, dziewczyna dziewicza, pokochają własną  swoje własne dusze, poznają wspólny system wartości i odkryją, że mają od Boga dane powołanie, wiążą się węzłem z Bogiem i są małżeństwem, które prowadzi do nieba gromadkę dzieci. Taka jest wizja Boża. Rolą mężczyzny w tym jest prowadzić tę rodzinę. (…).
Miłość małżeńska musi być inna. To nie jest to, że „czuję przyjemność”, tylko ma być: „wszystko daję”. Miłość całopalenia. „Oddaję ci ciało, oddaję ci moje uczucia i łączę się z tobą duchowo”. To jest miłość małżeńska. Gdy rodzą się im dzieci, sytuacja się zmienia, ona kocha dzieci, bo czuje radość macierzyństwa, dziecko się uśmiecha do mamusi, wyciąga rączki. I dziecko zajmuje pierwsze miejsce. Ileż razy kobiety w Poradni mówią: „moja córka” zamiast „nasza córka”. Nieraz mówię: „Podziękuj mężowi za tę córkę”. A ona: „Za co mam dziękować?! W bólach rodziłam”. I teraz małżeństwo zachowuje się jak prokuratorzy. Jedno i drugie wypatruje,  żeby tamtemu łatkę przypiąć. A taka sytuacja wzajemnego oskarżania sprzyja zdradzie, bo np. w domu żona krytykuje wszystko, co mąż robi, a w biurze jego sekretarka go adoruje. A gdy w domu mężczyzna oskarża żonę, że wszystko źle robi, to ona w pracy może być chwalona,  dostaje premię, jest pierwsza, czuje się dowartościowana. I stawiają teraz pytanie: „Za co mam kochać?”. Miłość nie jest za coś, to nie jest interes „za ile”. Miłość jest darem – daje, a nie bierze. (…).
Miłość musi być przede wszystkim całkowicie bezinteresowna, altruistyczna totalnie – nic nie zatrzymuje dla siebie. Wszystko daje, tak jak pisze św. Paweł w rozdziale 13  Pierwszego Listu do Koryntian. Warto wziąć to za „receptę” na miłość. Po drugie – mówi Jan Paweł II – miłość musi być sprawiedliwa – nie może nikogo krzywdzić, ani mężczyzny, ani kobiety, ani dziecka, nikogo. I po trzecie – i to Ojciec Święty podkreślał wielokrotnie – ma być wymagająca. I tu znowu oni się potykają, bo owszem, wymagają, tylko jak? On mówi: „Byłoby wszystko dobrze, gdyby ona się zmieniła”. Ona mówi to samo o nim. Człowiek ma wymagać – ale od siebie, a nie od drugiego. Wymagania od drugiego człowieka zawsze kończą się fiaskiem, bo nikt nie ma mocy nad drugim człowiekiem. Natomiast każdy może zmienić siebie. Jest układ mężczyzna i kobieta – powiedzmy 5 i 5 co daje 10. Wystarczy, że jedno z nich się zmieni, od razu ten układ się zmieni. Jeśli jedno z nich zacznie myśleć, że mają dążyć do świętości, i naprawdę to robi – albo on, albo ona – małżeństwo jest uratowane. Ale muszą zdecydować, że to „ja mam siebie zmienić”.

Cytaty pochodzą z książki: Wanda Półtawska, Uczcie się kochać, Edycja św. Pawła, Częstochowa 2015

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji



Dziękujemy za przesłanie błędu