Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Środa, 17 lipca. Imieniny: Aleksego, Bogdana, Martyny
18/03/2018 - 19:45

Dobra książka. Sądeczanin poleca. Peter Wohlleben "Sekretne życie drzew" (7)

Peter Wohlleben – leśnik z ponad dwudziestoletnim stażem – z zapałem opisuje tajemnice towarzyszące cudownemu życiu roślin, szczególną uwagę skupia na drzewach, które od pierwszych stron powieści personifikuje. Maja Popielarska tak pisze o tej pozycji: „Książka ta powinna znaleźć się na półce każdego, komu zależy na zrozumieniu przyrody i na jej losie, kto ma zielone serce.”

„Miejskie drzewa to leśne dzieci ulicy. Te z nich, które posadzono bezpośrednio przy ulicach, najlepiej ukazują sens tego określenia. Przez pierwsze dekady życia nie różnią się niczym od swych gatunkowych krewniaków w parku. Są rozpieszczane i pielęgnowane, czasem nawet mają własne, specjalnie założone wodociągi, z których czerpią wodę. Ale gdy ich korzenie chcą się dalej rozrastać, przeżywają niemiłe zaskoczenie. Bo gleba pod jezdnią czy chodnikiem jest o wiele twardsza (…). Nic więc dziwnego, że na takich stanowiskach ciągle dochodzi do konfliktów. (…) Dzieci ulicy nigdy nie zaznają przytulności lasu.”

„ Drzewa nie potrafią chodzić, każdy o tym wie. Niemniej pozostaje faktem, że mimo to muszą wędrować. Tylko jako to zrobić, jeśli nie umie się chodzić? Klucz do rozwiązania zagadki tkwi w zmianie pokoleń. Każde drzewo musi spędzić życie w miejscu, w którym kiedyś siewka zapuściła korzenie. Ale może się rozmnażać i w ciągu tej krótkiej chwili kiedy zarodki drzewa śpią jeszcze opakowane w nasiona, są wolne. Gdy tylko opadną z drzewa, podróż może się rozpocząć. Niektórym gatunkom bardzo się spieszy. Wyposażają swe potomstwo w delikatne włoski, by leciutkie jak piórko mogły odlecieć z pierwszym podmuchem wiatru. Gatunki stosujące tę strategię muszą wytworzyć maleńkie ziarenka, aby zapewnić im niezbędną lekkość. Topole i wierzby produkują takich maciupeńkich lotników i są w stanie wysłać ich w wielokilometrową podróż.”

„ Najdłuższy dystans zawodnicy wagi ciężkiej mogą przebyć przy pomocy sójki. W końcu transportuje ona żołędzie i bukiew na odległość kilku kilometrów. Wiewiórki przeniosą je tylko paręset metrów dalej, a mysie zapasy zagrzebane są najdalej dziesięć metrów od drzewa. Szybkość nie jest więc mocną stroną o ciężkich owocach! Za to duży zapas składników odżywczych tworzy poduszkę, dzięki której siewka bez trudu może przetrwać pierwszy rok.”

„ Naszemu bukowi zwyczajnemu udało się jednak wraz z paroma innymi gatunkami drzew przeszwarcować przez Alpy i w osłoniętych miejscach przetrwać aż do obecnego okresu ocieplenia. W ciągu ostatnich kilku tysięcy lat przed tymi stosunkowo niewieloma gatunkami otworzyła się wolna droga i do dzisiaj posuwają się one w nieustępliwym marszu na północ, jakby cały czas tropem topniejącego lodu. Gdy tylko się trochę ociepliło, przed kiełkującymi siewkami znów pojawiły się dobre perspektywy, dorosły i rozsiały nowe pokolenia, sunąć kilometr za kilometrem na północ.Przeciętna prędkość takiej podróży wynosi zresztą czterysta metrów – na rok.”

Cytaty pochodzą z książki Petera Wohllebena pt. „ Sekretne życie drzew” wydanej przez OTWARTE w Krakowie w 2016 r.

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji



Dziękujemy za przesłanie błędu


lipcowy miesięcznik