Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Piątek, 20 września. Imieniny: Eustachego, Faustyny, Renaty
21/03/2018 - 08:35

Dobra książka. Sądeczanin poleca. ks. Michał Olszewski SCJ "Być uczniem Pana. Głosić, uzdrawiać, uwalniać" (3)

Ks. Michał Olszewski SCJ, ceniony rekolekcjonista oraz egzorcysta, w swojej książce dowodzi, że każdy człowiek „obdarowany” został przez Boga szczególnymi łaskami, a jego powinnością jest realizowanie tych „darów”. Głoszenie, uzdrawianie i uwalnianie wpisują się w Bożą posługę autora książki, który dzieląc się własnymi doświadczeniami, zabiera nas w interesującą podróż tropem Pana. Dobra lektura na Wielki Post…

Kiedyś chodząc po kolędzie w Krakowie, byłem u pewnego małżeństwa. Z ich ust usłyszałem największy komplement a propos głoszenia słowa: „Proszę księdza, tak się nie zgadzamy z tym, co ksiądz mówi, że nie przepuścimy żadnego kazania księdza”. Bardzo istotne jest, żebyśmy pamiętali o tym, że nasze głoszenie Słowa, jeśli jest głoszeniem żywego Boga, rodzi wiarę w ludziach. Po rekolekcjach w jednej z amerykańskich parafii stoję, zgodnie z miejscowym zwyczajem, pod chórem i każdemu wiernemu podaję rękę. Podchodzi do mnie starsza pani, koło setki, elegancka kobieta, z piękną fryzurą. „Proszę ojca, dziękuję za rekolekcje –  mówi – teraz już mogę iść do nieba”. No i mi się tak spontanicznie wyrwało: „To, jak pani tam dojdzie, niech pani pozdrowi ode mnie Matkę Bożą”, a ona mi mówi: „Bóg zapłać”. Wtedy zrozumiałem, że ta kobieta wie, co mówi. Że ona naprawdę po tych rekolekcjach czuje się przygotowana, żeby iść do nieba. I jeszcze mi w imieniu Matki Bożej podziękowała. Jak jej się zmarło, to już przynajmniej wiem, że Matka Boża pozdrowienia otrzymała. Dlatego potrzeba naszej modlitwy o wiarę. O wiarę w dar głoszenia Słowa, dar przepowiadania Słowa. Potrzeba naszej modlitwy o odwagę. Odwagę przepowiadania. Nade wszystko zaś potrzeba spotkania z Jezusem, żywym Bogiem, który jest Słowem – naszego, osobistego spotkania, po to, byśmy przeniknięci, dotknięci i zachwyceni osobą Jezusa z Nazaretu z mocą głosili to Słowo światu, który naprawdę jest spragniony Słowa, choć czasem sobie tego po prostu nie uświadamiamy. (…). Mówimy, że wierzymy w obcowanie świętych, ale czy my na co dzień mamy pojęcie, że oni tu są? Przecież jakbyśmy mogli ich zobaczyć tutaj, to byłoby od nich gęsto. Każdy ma anioła stróża, niektórzy mają dwóch podobno. Są święci patroni, patroni zgromadzeń, patroni danej diecezji. Jako świadkowie i słudzy Słowa musimy sobie uświadomić, że nie jesteśmy w misji przepowiadania Słowa sami, tylko że głosimy to we wspólnocie Kościoła i jest z nami cały Kościół, pielgrzymujący tu na ziemi, Kościół cierpiący w czyśćcu i Kościół chwalebny, uwielbiony. Że my, głosząc Słowo, głosimy go we wspólnocie i z całą wspólnotą. (...). Potrzeba, by dzisiejsi chrześcijanie nie milczeli, ale czytając Słowo i słuchając go nieustannie, opowiadali dobrą nowinę światu, który często nie wie, że właśnie tej Ewangelii najbardziej potrzebuje. Dzisiaj ludzie są naprawdę spragnieni Słowa Bożego. To prawda, że trochę wiernych odchodzi od Kościoła. Myślę, że sytuacja się klaruje na poziomie dwudziestu pięciu procent regularnie praktykujących w skali kraju. Lecz te dwadzieścia pięć procent żyje tym,  w co wierzy. Dzisiaj mamy w Polsce przynajmniej kilka dużych portali internetowych, na których codziennie można znaleźć Słowo Boże. Jeśli setki tysięcy ludzi codziennie poszukuje komentarza do Ewangelii, to czy ci ludzie nie mają w sercu pragnienia, aby słuchać Słowa? U nas wśród księży przyjęło się, że kazania mają być krótkie, bo później ludziom się dłuży. A czemu nikt nie mówi, żeby kazania były takie, aby ludziom się nie chciało wychodzić z kościoła? (…). Słowo, które pada w serce człowieka, sprawia, że on wraca do Boga. Jest jednak jest mały warunek, który trzeba spełnić, by z radością i entuzjazmem Słowo głosić i żeby stać się sługą i świadkiem Słowa. Potrzeba bardzo istotnej rzeczy, o której mówi Ewangelia: „Ci, którzy słuchali Jezusa, mieli utkwione w Nim oczy”. Nasze oczy muszą być utkwione w Jezusie. Ci, którzy szli za Jezusem, mieli utkwione w Nim oczy, byli Nim zachwyceni. To jest niezbędny warunek głoszenia – oczy utkwione w Jezusie, co powoduje nasz zachwyt Jego osobą. Mamy być zapatrzeni w Niego. Musimy być zachwyceni Jego osobą – tym, co mówi, tym, kim jest. Bez tego zachwytu nie jest możliwe głoszenie z mocą i dawanie świadectwa, które pociągnie za Jezusem tłumy. To my musimy walczyć o to, by Jezusa lepiej poznać, bardziej Go ukochać.

Cytaty pochodzą z książki: Ks. Michał Olszewski SCJ, Być uczniem Pana. Głosić, uzdrawiać, uwalniać, Wydawnictwo eSPe, Kraków 2014.

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji



Dziękujemy za przesłanie błędu