Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Piątek, 14 grudnia. Imieniny: Alfreda, Izydora, Zoriny
04/06/2018 - 16:30

Dobra książka. Sądeczanin poleca. Bogusław Kołcz, „Zakochany w Sączu”

JERZY LEŚNIAK – SĄDECZANIN, 14 VIII 1957–20 VIII 2017

Śpieszmy się chwalić ludzi,  tak szybko odchodzą
 (Jan Turnau)[1]

Prawie 40 lat swego życia pisał tylko o innych, w ciągu ostatnich kilkunastu uwieczniał wybitnych sądeczan w swoich fundamentalnych encyklopediach, leksykonach, monografiach Ziemi Sądeckiej. W licznych biografiach publikowanych w „Roczniku” czy „Almanachu” Sądeckim budował nieśmiertelne pomniki drugim, nie dopuszczając nigdy pisania o sobie. Kiedy w noc sierpniową 2017 roku, niecały tydzień po 60. urodzinach, spadła na nas szokująca wieść o jego nagłej śmierci, w pełni sił twórczych, w apogeum życiowej i zawodowej formy, w finale Jurkowego opus vitae, uświadomiliśmy sobie dotkliwie kogo mieliśmy. Redaktor Jerzy Leśniak, Pan Jerzy, Jerzyk i Jurek był dotąd zawsze wśród nas obecny. I dawał nam wszystkim w Nowym Sączu poczucie bezpieczeństwa. Władzom Miasta, dziennikarzom, przyjaciołom, sądeczanom, Rodzinie i mnie.

Władze Miasta wiedziały, że zawsze go mają pod ręką: Jerzy Leśniak napisze wystąpienie, opowie o historii ratusza, podsunie scenariusz imprezy, poprowadzi każdy jubileusz, przywita wszelkich gości… Dostarczy od ręki wszelkie wymagane fakty, dokumenty, nazwiska i daty. Napisze kiedy trzeba potrzebną notatkę, tekst, artykuł i książkę. Koledzy dziennikarze wiedzieli, że w każdej chwili do Jurka mogą zadzwonić, skorzystać z 

najlepszego w Nowym Sączu prasowego archiwum, zacytować użyczony tekst, podeprzeć się doświadczoną i życzliwą radą. Najbliżsi przyjaciele mieli u niego zawsze drzwi
i okna otwarte. Był usłużny, wierny, lojalny bez reszty. Wiernym Sądeczanom dostarczał co rok tomy encyklopedycznej wiedzy o mieście, kronikę wydarzeń, setki artykułów, wywiadów, opowieści i gawędy. Własną rodzinę: żonę, dzieci i wnuki stawiał ponad wszystko, choć coraz częściej zmuszany był traktować na równi dom z pracą. Mnie zaś dawał komfort, że nie byłem sam. I absolutną pewność, że tylko on poruszy świat, gdy będę w potrzebie.

Od początku XXI stulecia był najbardziej rozpoznawalnym w kraju i na świecie dziennikarzem sądeckim, wzorem profesjonalizmu, autorytetem dla młodych adeptów zawodu. Pisał najwięcej o mieście i ludziach na przestrzeni siedmiu wieków historii królewskiego grodu, przekonywał jak największy miłośnik i lokalny patriota  zniechęconych do miasta i rysujących się w nim, zwłaszcza dla młodych sądeczan perspektyw: Nowy Sącz to dobry adres!                                                                

                                                                                                                                            Bogusław Kołcz 

Cytaty pochodzą z książki:
Bogusław Kołcz, „Zakochany w Sączu. Jerzy Leśniak (1957-2017)”, wyd. GOLDRUK, Nowy Sącz 2018

 

[1] Cyt. za: Turnau na Wigilię, Niektórzy ludzie nie wiedzą (janturnau.blox.pl). Felieton z „Gazety Wyborczej” towarzyszył J. Leśniakowi w domowym gabinecie, przypięty do tablicy korkowej nad biurkiem i komputerem, przy którym pracował. Istota rozważań autora dotyczy wykorzystywania ulatujących chwil, by właściwie doceniać i darzyć dobrem innych.

Jeśli zauważyłeś błąd, zaznacz fragment tekstu zawierający ten błąd.






Dziękujemy za przesłanie błędu