Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Piątek, 15 listopada. Imieniny: Amielii, Idalii, Leopolda
06/03/2019 - 13:05

Dobra książka. Sądeczanie nie zapominają o swoich bohaterach (3)

Na budynku bursy księży jezuitów, przy ulicy Św. Ducha 12, w Nowym Sączu znajduje się pamiątkowa tablica: „Ksiądz Władysław Gurgacz. Jezuita. Kapelan Polskiej Podziemnej Armii Niepodległościowej (PPAN). Stracony zbrodniczym wyrokiem sądowym władz komunistycznych w Krakowie 14 września 1949 roku. W 35. roku życia, 7. roku kapłaństwa, 18. życia zakonnego. Służył Bogu, Ojczyźnie i Człowiekowi. Anno Domini 2003.”

Rozważania rekolekcyjne, Częstochowa, 1942
O śmierci
(...). W chwilach zapomnienia się, gonitwy za szczęściem doczesnym, wejdź w bramę cmentarną, spojrzyj na las krzyżów, na nieruchomą falę mogił.
Co by oddał za to każdy z tych, którzy tu leżą, by w tej chwili mógł się odezwać do ciebie: jestem szczęśliwy, bo życie moje upłynęło dla Boga. (…).
Niestety, większość z tych, co tu śpią pod zieloną darnią lub pod sklepieniem grobowców – zmarnowało życie. Gonili za szczęściem i nie znaleźli go. Szamotali się ze swym brzemieniem, bez ulgi, zaś niestrudzony przewodnik pokoleń ludzkich przywiódł ich w różnej porze na krawędź grobu. (…)
Wszyscy w pewnym momencie uderzyli o niewidzialną przeszkodę – bramę wieczności. Kazano im rzucić wszystko: i skarby, i łachmany, i przyjaciół, i wreszcie ciało samo z brzemieniem nędzy, a wejść w nieznany świat po tamtej stronie grobu.

Co im zostało! Opera illorum sequuntur illos (Idą wraz z nimi ich czyny). Zawsze w trudnych chwilach życiowej decyzji, kiedy zmysły i świat będą cię chciały uwieść, przypatrz się rzeczom w świetle gromnicy. Żadne światło na ziemi nie ma takiej siły jak ten żółty płomyk. Z żadnej wyniosłości nie widzi się tak rozległego horyzontu, jak z tej małej mogiłki cmentarnej. – Stąd najprędzej zobaczysz wieczność! (...). str. 135

(…). Od października 1939 r. powrócił do studiów filozoficznych, jednak nie w Krakowie, ale w kolegium jezuickim w Nowym Sączu. Po ich ukończeniu i uzyskaniu licencjatu wrócił do Starej Wsi, gdzie od października 1940 r. studiował teologię. Skupiony na sprawach duchowych, medytował, rozwijał talent malarski, a żarliwa wiara kierowała go w stronę mistyki. Malowane przez siebie obrazy podpisywał inicjałami „SM”, które były skrótem od łacińskiego „Servus Mariae” („Sługa Maryi”). Dorywczo zajmował się też – za zgodą przełożonych – handlem płótnem i produktami rolnymi na czarnym rynku, zaopatrując w ten sposób dom zakonny. Korzystał przy tym z pomocy rodziny, z którą w czasie studiów starowiejskich utrzymywał żywy kontakt.
15 sierpnia 1941 r. złożył wraz ze swoją rodziną w Jabłonicy Polskiej „Akt całkowitego oddania się naszej Rodziny Matce Najświętszej”, w którym deklarował: Odtąd niczego już nie chcemy posiadać, co by do Ciebie nie należało, niczego nie chcemy czynić, co by Tobie mogło się nie podobać; niczego nie chcemy pożądać, co by choć trochę Twoim macierzyńskim względem nas zamiarom się sprzeciwiało. Wiemy, że czcicieli swoich prowadzisz drogą krzyża, lecz to nas nie przeraża, gdyż gotowi jesteśmy odtąd każde cierpienie dla Ciebie ponieść w ofierze.
Latem 1942 r. zdał ostatnie egzaminy teologiczne otwierające mu możliwość przyjęcia święceń kapłańskich. Otrzymał je na Jasnej Górze 24 sierpnia 1942 z rąk bp. częstochowskiego Teodora Kubiny. (…), Str. 50, 51


Dawid Golik, Filip Musiał, „Władysław Gurgacz. Jezuita Wyklęty”. Wydawnictwo WAM. Księża Jezuici, Kraków 2014 r.
Wybór i przygotowanie fragmentów. MB, [email protected]

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji



Dziękujemy za przesłanie błędu