Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Piątek, 22 marca. Imieniny: Bogusława, Jagody, Katarzyny
22/02/2019 - 11:05

Dobra książka: Roman Potocki, "W trzech wojnach. Wspomnienia" (4)

Bogato ilustrowana i opatrzona przypisami, barwnie napisana książka jest nie tylko źródłem cennej wiedzy historycznej, ale też może stanowić przyczynek do dalszych prac i badań historyków nad nieznanymi jeszcze aspektami odzyskania niepodległości Polski, życia na kresach i przebiegu zajęcia tych terenów w 1939 r. a także rzeczywistości wojennej Polonii w Rumunii.

[Rozdział 6. II wojna światowa]

Zawiadomiłem wówczas, według rozkazu, ambasadę francuską i angielską o nowej sytuacji i na tym moja oficjalna rola w wojsku polskim się skończyła. Stanąłem w towarzystwie kilku bliskich znajomych, przeważnie urzędników z MSZ, na pagórku nad Czeremoszem i z bliska oglądałem exodus, przez most do Rumunii, rządu Rzeczypospolitej Polskiej, w tym i Naczelnego Wodza. Widok był tragiczny, bo samochody tłoczyły się na wąskiej spadzistej szosie w beznadziejnym pośpiechu – kto pierwszy, ten lepszy. Ogarnęła mnie czarna rozpacz. Akurat nadeszły wiadomości o lokalnym sukcesie wojsk generała Sosnkowskiego pod Lwowem. Zdecydowałem się więc pozostać w Polsce i próbować przebić się do walczących oddziałów. Tak samo zdecydował stojący obok ambasador berliński, Józef Lipski. Wbrew mniemaniu niektórych, żadna inna idea nam nie przyświecała. Z nikim nie radziliśmy, jak w tej sprawie postąpić. Po prostu, było nam wstyd i nie chcieliśmy uciekać jak inni przez most za papugą – jak mówiłem do Lipskiego, bo w jednej z jadących limuzyn zobaczyłem akurat klatkę z tym ptakiem.

Roman Potocki, „W trzech wojnach. Wspomnienia”, Editions Spotkania, 2018

Wybór fragmentów: ES

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji





Dziękujemy za przesłanie błędu

Miesięcznik Sądeczanin marzec 2019 roku