Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Czwartek, 13 czerwca. Imieniny: Antoniego, Gracji, Lucjana
15/04/2023 - 19:15

Czytanie publikacji tego księdza było na Sądecczyźnie grzechem ciężkim

O intrygującej postaci księdza Stanisława Stojałowskiego można przeczytać w ostatnim kwartalniku „Sądeczanin HISTORIA”, który w całości został poświęcony sądeckim chłopom.

- W XIX i na początku XX w. Kościół katolicki, rozumiany jako jego hierarchia i szeregowe duchowieństwo, musiał stawić czoła ogromnej ilości wyzwań, pojawiających się wraz z narodzinami nowoczesnego społeczeństwa. Jednym z głównych było odnalezienie się w spluralizowanym świecie idei – pisze w kwartalniku „Sądeczanin HISTORIA: Sądeccy chłopi” Jakub Bulzak:

Chrześcijaństwo/katolicyzm przestawało być jedynym punktem odniesienia dla coraz szerszych grup społecznych. Musiało konkurować z liberalizmem, socjalizmem, komunizmem, socjaldemokracją. Trudno się zatem dziwić, że kiedy ożywienie ideowe zaczynało wkraczać na wieś, budziła się chłopska świadomość polityczna, Kościół reagował dynamicznie: w sposób zróżnicowany, często chaotycznie, nie zawsze skutecznie.

Oczywiście ta dominacja religii w życiu społecznym słabła już wcześniej – w dużym uproszczeniu przynajmniej od czasów oświecenia. Tyle tylko, że początkowo dotyczyła mniej licznych grup społecznych. Pierwszą z nich, krytyczną wobec religii, była inteligencja. To w tej warstwie żywo dyskutowano nad problemami wolności, zmiany dotychczasowego porządku społecznego, odejścia od feudalizmu, zakwestionowania tradycji itp.

Bardziej niepokojące, z punktu widzenia Kościoła instytucjonalnego, było rodzenie się ruchu robotniczego, gdyż obecny w nim ateizm, klasyfikowanie duchownych po stronie wyzyskiwaczy, właścicieli środków produkcji, żerujących na wytwarzanej przez proletariat wartości dodatkowej, naturalnych sojuszników władzy państwowej, burżuazji i arystokracji (by posłużyć się retoryką i głównymi tezami marksizmu), stawał się popularny w wśród dużo szerszej, niż inteligencja, grupie społecznej, jaką byli robotnicy.

Dlatego docieranie i popularyzacja jakichkolwiek idei konkurencyjnych dla chrześcijaństwa wśród ludności wiejskiej, czyli najbardziej wiernej i oddanej Kościołowi warstwie społecznej, dla której głównym autorytetem był miejscowy duszpasterz, która stanowiła podstawowe oparcie (również materialne) działalności religijnej, było sygnałem alarmowym.

Sądecczyzna, jak cała diecezja tarnowska, w granicach której się znajdowała, to region z absolutnie dominującą ludnością wiejską. Trudno się zatem dziwić, że na obszarze diecezji tarnowskiej od samego początku zauważalne było polityczne przebudzenie warstwy chłopskiej. Skala tego zjawiska niosła ze sobą także jego zróżnicowanie. I z tym faktem związane jest podejście hierarchii kościelnej do sprawy chłopskiej.

Rola ks. Stanisława Stojałowskiego

Motorem pracy nad rozbudzeniem świadomości wśród chłopów był duchowny, były jezuita, a następnie prezbiter archidiecezji lwowskiej, ks. Stanisław Stojałowski. Rozpoczął on niezwykle aktywną działalność, mającą na celu eliminację zacofania i pauperyzacji tej warstwy.

Zainspirowany rozwijającym się w Belgii ruchem społeczno-chrześcijańskim, z którym zetknął się w czasie studiów teologicznych (1873- 1874), postanowił jego wzorce przenieść na galicyjski grunt. Innym źródłem inspiracji były towarzystwa robotnicze, rozwijające się wówczas w Wielkopolsce. W 1879 r. z inicjatywy ks. Stojałowskiego powstało Towarzystwo Ludowe Oświaty i Pracy, przekształcone trzy lata później w Towarzystwo Kółek Rolniczych.

Postulował zakładanie sklepów wiejskich, a w 1890 r. patronował powołaniu Ludowego Towarzystwa Zakupu i Ochrony Ziemi. Powszechnie najbardziej znany jest jednak jako wydawca prasy. Od 1875 r. wydawał dwutygodniki „Wieniec” i „Pszczółka” oraz kilka mniejszych tytułów („Niewiasta”, „Gospodarz Wiejski”, „Rolnik”, „Cepy”, „Piast”, „Polska”, „Dzwon”). Jak jego działalność podsumowywał ks. dr Andrzej Kaleta:

Stojałowski przyczynił się (…) do wzrostu umiejętności gospodarowania, zwiększenia intensywności produkcji rolnej, zorganizował pomoc przy zakupie tanich środków produkcji, a także wpłynął na ograniczenie spekulacji ziemią. Ten rodzaj działalności zaowocował z czasem wyprowadzeniem chłopów ze swoistego letargu, odrodzeniem w nich poczucia obywatelskiego i zainicjowaniem w Galicji ruchu chrześcijańsko-społecznego.

Na tę działalność ks. Stojałowskiego z podejrzliwością patrzyli hierarchowie kościelni. Im dłużej kierował wymienionymi periodykami i im więcej tekstów w nich publikował, tym jaśniejszy stawał się jego „program polityczny”, do realizacji którego namawiał swoich czytelników. A znajdowały się w nim punkty nie do zaakceptowania przez „warstwy panujące”.

Postulował między innymi, swoiście pojmowany, rozdział Kościoła od państwa, tzn. relację, w której zadaniem religii nie jest zabezpieczanie interesów państwa, czy klasy posiadającej. Opowiadał się za demokratyzmem (równością polityczną), za służebnym wobec obywateli charakterem państwa, powszechnym obowiązkiem pracy, która jest źródłem dochodu (a nie powiększanie własnego majątku jako efekt cudzej pracy).

Akcentował konieczność walki z lichwą, utożsamianą z głównym sposobem zarobkowania Żydów, co nie przysparzało mu sympatii wśród przedstawicieli tej narodowości. Arystokracja i ziemianie najpoważniej mogli czuć się zaniepokojeni wezwaniami do nowego zdefiniowania prawa własności, zmierzającego do bardziej sprawiedliwego podziału dóbr, a nawet sprawami tak drugorzędnymi, jak swoboda polowań.

Całą aktywność ks. Stanisława Stojałowskiego można, za cytowanym już ks. dr Kaletą, streścić w następujący sposób:

Co do celów politycznych, to Stojałowski walczył o usamodzielnienie chłopów, aby mogli brać udział w wyborach bez ulegania wpływom kół klerykalno-konserwatywnych, bądź administracji państwowej. […] posługując się prasą adresowaną do środowisk wiejskich, rozwinął akcję oświatową, polityczną i gospodarczą. Organizował zebrania chłopskie, prowadził akcję wyborczą, przyczynił się do wzrostu świadomości politycznej chłopów. Znane było jego hasło wyborcze: „Chłopi wybierajcie chłopów”.

Wymienione powyżej postulaty dla wielu kręgów okazywały się zbyt radykalne. Na łamach prasy protestowali przeciwko nim inni księża, oskarżając ks. Stojałowskiego o sianie fermentu, podburzanie ludności wiejskiej przeciwko innym warstwom społecznym, wynoszenie się ponad innych, niesubordynację.

Powodów braku sympatii wobec siebie dostarczał sam atakowany, zapalczywie rozprawiający się z głosami krytyki, nieoszczędzający nawet innych działaczy ludowych (w tym księży), którzy inaczej niż on akcentowali pewne sprawy. O ile niezgoda z równymi sobie pozycją ograniczała się do polemik prasowych, o tyle ze strony hierarchii kościelnej spotykały ks. Stojałowskiego liczne nagany, a wreszcie konkretne kary.

Ich podstawowym źródłem był fakt prowadzenia działalności na własną rękę, bez porozumienia z kompetentną władzą kościelną i bez afiliacji do konkretnych struktur (w jednym ze swoich tekstów ks. Stojałowski snuł dość swobodne rozważania na temat posłuszeństwa księży wobec ich ordynariuszy, przede wszystkich w kwestiach społecznych i politycznych).

Inną sprawą było niezadowolenie różnych agend władz galicyjskich, z którymi rządcy diecezji starali się utrzymywać przynajmniej poprawne, a najlepiej przyjazne stosunki. To doprowadziło do usunięcia go w 1889 r. z probostwa w Kulikowie, łącznie trzech kar suspensy (nakładanych kolejno w 1894, 1895 i 1896 r. i po kilku miesiącach odwoływanych), czy wydania w 1894 r. wspólnego listu pasterskiego ordynariuszy lwowskiego, przemyskiego i tarnowskiego, zakazującego wiernym czytania czasopism przez niego wydawanych (a także innych gazet ludowych i socjalistycznych).

Ostatnie ze wspomnianych kar z 1896 r. zostały ogłoszone we wszystkich galicyjskich diecezjach, a więc również w diecezji tarnowskiej, co oznacza, że sądeczanie, pod karą grzechu ciężkiego, nie mogli czytać publikacji autorstwa ks. Stojałowskiego i w żaden sposób z nim współpracować…

Dalszą część materiału można przeczytać w ostatnim kwartalniku „Sądeczanin HISTORIA”. Kup go w kioskach lub zamów w formie e-wydania. KLIKNIJ TUTAJ, aby w ciągu chwili cieszyć się nieograniczonym dostępem do treści.

(oprac. [email protected], fot. SKS) © Materiał chroniony prawem autorskim







Dziękujemy za przesłanie błędu