Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Środa, 20 listopada. Imieniny: Anatola, Edyty, Rafała
17/10/2019 - 23:10

Bł. ks. Jerzy Popiełuszko - wciąż wiele pytań w 35. rocznicę męczeństwa

„Ja się poświęciłem i ja się nie cofnę” – te słowa bł. ks. Jerzy Popiełuszko wypowiedział w Krynicy-Zdroju do kilku duchownych, na trzy miesiące przed swoją śmiercią. Wyjątkowo zapamiętał je o. dr Gabriel Bartoszewski OFMCap, który spędzał urlop w tym górskim mieście. W uzdrowisku parę dni wypoczywał również błogosławiony.

bł. Jerzy Popiełuszko
Pewnego dnia doszło do spotkania duchownych. Wspomniany zakonnik tak wspominał to wydarzenie:

„Miesiąc lipiec w 1984 r. był szczególnie deszczowy i zimny. Często trudno było wyjść na spacer. Pogoda zmuszała do pozostawania w domu. Pewnego popołudnia, a było to, o ile pamiętam 17 lub 18 lipca, my czterej kapłani z Warszawy spotkaliśmy się w moim pokoju na braterskiej rozmowie. Rozmowa zeszła na temat dotychczasowej działalności księdza Jerzego. Opowiadał on o ostatnich przesłuchaniach i udręczeniach, jakich doznawał ze strony władzy ludowej: MO i Służby Bezpieczeństwa oraz prokuratury (…).

Zobacz też: Dobra książka: ks. Jerzy Popiełuszko. Zapiski 1980-1984 (1)

W trakcie naszej rozmowy padło pytanie – co dalej? Czy nie czas już wprowadzić jakieś zmiany w zaangażowaniu księdza Jerzego? Pytanie to podyktowane było troską o jego dobro i w dalszej perspektywie dobro duszpasterstwa ludzi pracy. Ksiądz Jerzy nie rozumiał takiego stawiania sprawy. Uważał, że jest na swoim miejscu, jest wśród ludzi, do których został posłany. Byliśmy w trzech zgodni, że coś trzeba zrobić, także dla dobra stosunków «Kościół-Państwo».

Naszym argumentem, jako patrzących z boku, było, iż dotąd spełnia ważną rolę i ważne jest, aby mógł nadal służyć Kościołowi (…). Rozmowa trwała długo. Nasze argumenty nie przekonywały księdza Jerzego. W pewnym momencie, po chwilowej refleksji wypowiedział zdanie bardzo zdecydowane i przejmujące: «Ja się poświęciłem i ja się nie cofnę». W tym momencie wśród nas zapadła dłuższa i głęboka cisza.

Jego twarz, zawsze spokojna i pogodna, jakby chwilowo zasępił się. Wypowiedziane słowa były wyraźną i głęboką determinacją (…). Okazana przez księdza Jerzego determinacja była jakimś szczególnym przesłaniem, które wynieśliśmy z tej długiej kapłańskiej i braterskiej rozmowy. (…), jak mi się wydaje, były przeczuciem tego, co czekało go w najbliższym czasie. Z jego wychudzonej, smukłej sylwetki o bladej twarzy emanowała jakaś duchowa moc”.

Dalej czytaj na następnej stronie

35. rocznica męczeństwa bł. ks. Jerzego Popiełuszki. "Ja się poświęciłem i ja się nie cofnę..."




Ja się poświęciłem i ja się nie cofnę... - mówił. Mija 35. rocznica męczeńskiej śmierci bł. ks. Jerzego Popiełuszki. Fot: zbiory Ośrodka Dokumentacji Życia i Kultu Ks. Jerzego Popiełuszki w Warszawie.
Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji



Dziękujemy za przesłanie błędu