Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Czwartek, 30 maja. Imieniny: Ferdynanda, Gryzeldy, Zyndrama
02/02/2023 - 06:55

Rytro: to książka nie tylko o pasjonatach biegania. To książka o życiu

Wielkie rzeczy mają zazwyczaj małe początki – tak można skwitować to czym jest Bieg Bejorów. To swoistego rodzaju fenomen. Kolejna już książka, autorstwa znanej sądeckiej dziennikarki jest zaproszeniem w podróż po znanych lub nieznanych Ci szlakach wijących się po Rytrze i okolicach, ale też, a może zwłaszcza, po ścieżkach życia.

„Bieg Bejorów. Opowieść prawdziwna” - książka autorstwa Iwony Kamieńskiej została zgłoszona do konkursu o Nagrodę im. ks. prof. Bolesława Kumora 2022 w kategorii „Książka o Sądecczyźnie”. Nie byłoby tej publikacji, gdyby nie współpraca: Karola Kuliga, Czesława Łękawskiego, Mariana Ryżaka, Marka Tokarczyka, Mariana Dobosza – ludzi, którzy biegają nie tylko po ryterskich ścieżkach.

„Bo wielkie rzeczy mają zazwyczaj małe początki – napisał w przedsłowiu do książki Karol Kulig, przybliżając historię powstania tej publikacji.

- Książka „Bieg Bejorów. Opowieść prawdziwna” opisuje w fenomenalny sposób niesamowitą historię zrodzenia się wśród bardzo wąskiego grona znajomych inicjatywy biegowej, która z upływem lat zaczęła zyskiwać na popularności, przyciągając na start corocznej imprezy pod nazwą „Bieg Bejorów” coraz to liczniejszą grupę biegaczy, a wśród nich także wybitnych zawodników i osób powszechnie znanych, nie tylko z Sądecczyzny – czytamy w uzasadnieniu zgłoszenia książki do XI konkursu o Nagrodę im. ks. prof. Bolesława Kumora.

Już samo słowo „bejor”, którym tytułują się ryterscy biegacze i uczestnicy Biegu Bejorów, jest nazwą wywołującą powszechne zainteresowanie. W gwarze czarnych górali z terenów Piwnicznej i Rytra słowo to oznacza człowieka nierozsądnego, jest synonimem takich słów jak „berys” czy „bejdak”. Co ciekawe, już poza Sądecczyzną określenie „bejor” jest rzadko znane i nie jest rozumiane. Na samej Sądecczyźnie natomiast określenie to, do momentu zrodzenia się inicjatywy Biegu Bejorów, miało konotacje jednoznacznie pejoratywne.

Książka „Bieg Bejorów. Opowieść prawdziwna” opisuję historię tego, w jaki sposób skromna, coroczna impreza sportowa, wpłynęła w zasadzie na kulturę Sądecczyzny, redefiniując nawet słowo „bejor”. Przez wspomniane pejoratywne konotacje nazwy „bejor” i sama inicjatywa biegowa, i tytuł książki przyciągają uwagę swoją przewrotnością.

Dalszą część tekstu czytaj na następnej stronie - TUTAJ









Dziękujemy za przesłanie błędu