Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Sobota, 30 maja. Imieniny: Ferdynanda, Gryzeldy, Zyndrama
14/12/2019 - 09:30

Dobra książka: Grzegorz Ryś, "Stało się Słowo" (6)

Zadajmy sobie pytania: czy naprawdę my wszyscy na coś czekamy? Czy na pewno chrześcijanie są świadkami ostatecznej nadziei dla świata w Chrystusie? Czy to, co ostateczne, jeszcze nas w ogóle obchodzi? A jeśli już o tym myślimy, to z nadzieją czy ze strachem?

Jan do siedmiu Kościołów, które są w Azji: Łaska wam i pokój od Tego, Który jest, i Który był i Który przychodzi, i od Siedmiu Duchów, które są przed Jego tronem, i od Jezusa Chrystusa, Świadka Wiernego, Pierworodnego umarłych i Władcy królów ziemi. Temu, który nas miłuje i który przez swą krew uwolnił nas od naszych grzechów, i uczynił nas królestwem  kapłanami dla Boga i Ojca swojego, Jemu chwała i moc na wieki wieków! Amen. Oto nadchodzi z obłokami, i ujrzy Go wszelkie oko i wszyscy, którzy Go przebili. I będą Go opłakiwać wszystkie pokolenia ziemi. Tak: Amen. Jam jest Alfa i Omega, mówi Pan Bóg, Który jest, Który był i Który przychodzi, Wszechmogący (Ap 1,4–8)

Bóg objawił Mojżeszowi swoje imię „Ja Jestem” – czyli Ten, który jest. W Apokalipsie Jan pisze o Bogu: „Który jest, Który był i Który przychodzi”. Boże imię obejmuje przeszłość, teraźniejszość i przyszłość. „Który był”: w Księdze Wyjścia czytaliśmy o Bogu, który kiedyś, dawno temu wkroczył w historię człowieka. „Który jest”: chodzi o nasze „teraz” w Jezusie Chrystusie ukrzyżowanym i zmartwychwstałym. „Który przychodzi”: tekst z Apokalipsy wyprowadza nas w przyszłość i pyta o kształt naszej nadziei. W ten sposób dotykamy jednego z najważniejszych tematów Adwentu. To pewne uproszczenie, że Adwent nas przygotowuje na święta Bożego Narodzenia. Oczywiście tak, ale trzeba pamiętać, że czyni to dopiero od 17 grudnia. Wcześniej pyta nas o ostateczną nadzieję właściwą dla chrześcijan – o nadzieję, która ma wymiar eschatologiczny. (...)

Ojciec Święty mówił tak: Innym istotnym elementem Adwentu jest oczekiwanie. Takie oczekiwanie, które jest nadzieją. Jezus przedstawia tę tajemniczą rzeczywistość w wielu przypowieściach o sługach oczekujących na powrót swego pana, o pannach weselnych wyczekujących nadejścia oblubieńca, o zasiewie i o żniwach. Człowiek przez całe swoje życie ciągle czegoś oczekuje. Gdy jest dzieckiem, chce urosnąć. Jako dorosły dąży do samorealizacji i sukcesu. Posuwając się w latach, pragnie zasłużonego odpoczynku. Nadzieja związana jest z losem każdego człowieka, ale dla chrześcijan ożywiana jest ona pewnością. Pan jest obecny w naszym życiu, towarzyszy nam i któregoś dnia otrze nasze łzy.

Zadajmy sobie pytania: czy naprawdę my wszyscy na coś czekamy? Czy na pewno chrześcijanie są świadkami ostatecznej nadziei dla świata w Chrystusie? Czy to, co ostateczne, jeszcze nas w ogóle obchodzi? A jeśli już o tym myślimy, to z nadzieją czy ze strachem? 


Grzegorz Ryś, „Stało się Słowo”, Wydawnictwo W drodze, 2012
Dziękujemy Wydawnictwu W drodze za udostępnienie wybranych fragmentów

 







Dziękujemy za przesłanie błędu