Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Czwartek, 4 czerwca. Imieniny: Christy, Helgi, Karola
26/12/2019 - 09:30

Dobra książka: Fulton J. Sheen „Wieczny Galilejczyk” (4)

Kiedyś ludzie mniej mówili o swoim życiu, a więcej o zbawieniu duszy. Ale w naszych czasach uwaga odwróciła się od religii i moralności i skupiła się na polityce i ekonomii.

Cieśla z Nazaretu, 7 stycznia 1934 roku

Kiedyś ludzie mniej mówili o swoim życiu, a więcej o zbawieniu duszy. Ale w naszych czasach uwaga odwróciła się od religii i moralności i skupiła się na polityce i ekonomii. Ciekawość nieba spadła, a wzrosło ciążenie ku ziemi. Poszukiwanie jedynie Boga ustąpiło przed szukaniem zdwojonym – władzy i bogactwa.

Współczesny człowiek oddzielony od Boga i oderwany od korzeni wielkiego duchowego dziedzictwa wieków pragnie zaspokoić egotyzm swojego umysłu przez rozkazywanie i egotyzm swego ciała przez używanie. Dlatego współczesny człowiek sukcesu to ten, który ma władzę, i ten, który ma bogactwo. Lecz przeciw tym dwu ideałom zwracają się dwie siły pragnące je zniszczyć: siła anarchii i siła bolszewizmu. Anarchia twierdzi, że wszelka władza jest zła, i stąd obróciłaby wszystkie rządy w proch. Bolszewizm utrzymuje, że wszelkie bogactwo jest złe, i stąd konfiskowałby wszystkie prywatne fortuny, by napełnić kufry państwa. W obliczu tych dwu skrajności – jednej wychwalającej władzę i bogactwo i drugiej potępiającej je głęboka dusza szuka zdrowego rozwiązania.

Zadaję sobie takie oto pytania: Czy władza i bogactwo są tak absolutnie groźne? Czy człowiek myli się, gdy chce zostać panem albo pragnąc być bogatym? Czy anarchista, z kolei, ma rację, gdy potępia wszelką władzę, a komunista gdy niszczy wszelkie bogactwo? Jest tylko jedna miara, którą można zmierzyć te idee, i jest nią życie i nauczanie Tego, który idzie przez dzisiejszy świat z Nazaretu do Nowego Jorku i od jeziora Genezaret do Tamizy.

Ukryte życie w Nazarecie jest nieustającą odpowiedzią na ten problem, a odpowiedź jest taka, że władza i bogactwo tkwią korzeniami w naszej ambicji i ideałach, ale – i tu nasz Pan nie zgadza się ze współczesnym światem – żaden człowiek nie ma prawa sprawować władzy, jeśli nie nauczy się słuchać, i żaden człowiek nie ma prawa do bogactwa, jeśli nie nauczy się dystansu do posiadania. To podwójna lekcja Nazaretu, składająca się jedynie z dwu prostych faktów, które wiemy o Jego ukrytym życiu: po pierwsze, że był poddany posłuszeństwu wobec rodziców, i po drugie, że był biednym wiejskim cieślą.

Nazaret to nie banalna opowieść o pięknie niewolnictwa i poddaństwa, jak niektórzy wrogowie Kościoła twierdzą o naszej wierze. (…)

Gdyby nasz Pan był istotnie ludzkim dzieckiem bez żadnych boskich przymiotów, to warsztat cieśli mógłby rzeczywiście uczyć nas, że władza jest zła. Ale posłuszeństwo to tylko połowa prawdy o Nazarecie. Nasz Pan był posłuszny – tak. Był sługą – tak. Był podporządkowany – tak. Ale był więcej niż to! On był Władzą, która stała się posłuszna, Panem, który stał się sługą, i Panem, który przyszedł nie po to, by Mu służono, ale by służyć. (…)

Fulton J. Sheen „Wieczny Galilejczyk”, Wydawnictwo W drodze, 2019
Dziękujemy Wydawnictwu W drodze na udostępnienie wybranych fragmentów







Dziękujemy za przesłanie błędu