Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Czwartek, 13 sierpnia. Imieniny: Elwiry, Hipolita, Radosławy
06/02/2020 - 09:40

Dobra Książka: Bogumił Luft "Rumun goni za happy endem" (4)

Reportaż przeplata się tu ze wspomnieniami, a esej historyczny z analizą polityczną sytuacji na rumuńskim pograniczu Europy.

(...).

W 1991 roku oglądam w magazynach Muzeum Historycznego w Bukareszcie eksponaty ze zlikwidowanej w 1989 roku wystawy ku czci Ceausescu i jego Małżonki – ich portrety na ceramice w kształcie waz greckich i na arrasach utkanych przez artystów ludowych, prezenty otrzymywane z całego świata. Dyrektor muzeum, który mi to pokazuje, jest zniecierpliwiony, gdy rechocząc złośliwym śmiechem przypominam przydomki „Dunaj Myśli” czy „Słońce Karpat”, jakimi określali Ceausescu jego nadworni wierszokleci. Prostuje się i złośliwie uśmiecha dopiero gdy pokazuje mi kryształową betoniarkę z tabliczką, z której wynika, że był to prezent od polskich towarzyszy budujących Hutę Katowice. Sugeruję, by sprzedali to wszystko na licytacji w Paryżu. – Nigdy, bo my go nienawidzimy – grzmi z oburzenia, ale nietrudno wyczuć, że naprawdę chce powiedzieć: my się tego wstydzimy.

Nie wszyscy muszą się wstydzić. Ci którzy w czasach dyktatury Ceausescu rzucili się z motyką na słońce, budzą tym większy podziw. Zaledwie parędziesiąt nazwisk - przeważnie pisarzy, intelektualistów, artystów. W Polsce podpisywano zbiorowo otwarte listy protestacyjne do władz. Oni pisali indywidualne listy do Rumuńskiej Sekcji Radia Wolna Europa, czytane potem na antenie. Rzucali wyzwanie samotnie.

Bogumił Luft będzie gościem II Sądeckich Targów Książki

Próbę stworzenia niezależnych związków zawodowych stłumiono w 1977 roku, a Dumitru Iuga, który w 1983 roku próbował stworzyć partię opozycyjną, wylądował w więzieniu z wyrokiem dwunastu lat. Radu Filipescu dostał w 1983 roku dziesięć lat więzienia za rozprowadzenie poprzez skrzynki na listy tysięcy ulotek krytykujących dyktatora. Pewnego przedwojennego polityka aresztowano, gdy przyszedł przed wyborami do stosownego urzędu, by zarejestrować swą kandydaturę w okręgu, z którym - jak wyjaśnił - wiąże go niegdysiejsze 16-letnie zamieszkiwanie w miejscowym zakładzie karnym w charakterze więźnia politycznego. Julius Filip z Klużu wylądował w więzieniu po tym, gdy podczas I Zjazdu „Solidarności” w Gdańsku odczytano jego list z pozdrowieniami dla polskich związkowców. (...).

Bogumił Luft "Rumun goni za happy endem", wydawnictwo Czarne 2015
Prezentowane fragmenty zostały wybrane przez Autora







Dziękujemy za przesłanie błędu

Sądeczanin HISTORIA (2-2020)