Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Czwartek, 4 czerwca. Imieniny: Christy, Helgi, Karola
19/12/2019 - 09:30

Dobra książka: Adam Szustak OP "Spowiedź. Instrukcja obsługi" (4)

Jak często należy się zatem spowiadać? Odpowiedź jest prosta - kiedy potrzebujemy. I tu znów nie chodzi o emocje i odczucia, ale o realną, obiektywną potrzebę odpuszczenia grzechów, które ktoś ma na sumieniu.

(…). Mnie w tym opisie Ostatniej Wieczerzy przeraża jeszcze jedna rzecz. Ten fragment czyta się co roku w Wielkim Tygodniu, tuz przed Triduum Paschalnym. Zawsze, gdy go słyszę, moją uwagę zwraca jeden przerażający szczegół. Jan napisał, że Judasz wyszedł i była noc. Dlaczego to jest takie ważne? Otóż Wieczerza Paschalna to wieczerza szabasowa, a na wieczerzy szabasowej zapala się mnóstwo świateł. W tradycji żydowskiej są specjalne światła szabasowe, które płoną w domach tego dnia. Dla każdego Żyda czytającego ten tekst jest jasne, że apostołowie i Jezus znajdują się w bardzo rozświetlonym pomieszczeniu, oświetlonym światłami szabatu. I nagle z tego światła jeden z nich wchodzi w ciemność, jakby osuwał się w nicość. Jan dokładnie określił to słowami: „wyszedł. A była noc”. Przerażające jest to osunięcie się, ale równie strasznym jest fakt, że żaden z apostołów nawet nie drgnął, by pobiec za Judaszem. Czy któryś się podniósł i powiedział: „Nie rób tego”?  W Ewangelii pojawia się co prawda wytłumaczenie, że uczniowie nie zrozumieli, o co chodzi. No ale gdy się śledzi tę rozmowę, jej ciąg logiczny, to przecież każdy się zorientuje, o co w niej chodzi! Jezus jasno mówi: „Jest między nami zdrajca, który Mnie wyda”, oni pytają: „Który?”, a Chrystus wyjaśnia: „Ten, komu podam kawałek chleba i umoczę w misie, on jest zdrajcą”. Jezus bierze potem kawałek chleba, umacza w misie i podaje Judaszowi. Jak tu się więc nie zorientować, o kogo chodzi? A apostołowie nie wiedzieli. (…).

Jezus podczas swojej ostatniej wieczerzy siedzi w fatalnym towarzystwie. Obok Niego nie ma żadnych pobożnych i świętych apostołów, ale grupa przestraszonych, słabych i zajętych tylko sobą ludzi. Apostołowie prawdopodobnie doskonale wiedzą, o co chodzi, albo przynajmniej coś przeczuwają. Nikomu jednak nie chciało się ruszyć, nikt nie zdobył się na odwagę, na reakcję.

Czemu o tym piszę? Bo musimy koniecznie w tym obrazie zobaczyć nas samych, zobaczyć Kościół, który choć święty i niezwykły, to bardzo często właśnie tak wygląda. Bo uczniowie Pana Jezusa, do których należymy, to nie święte towarzystwo ludzi nieskazitelnych, ale właśnie tacy słabi, grzeszni i pogubieni ludzie. Może nawet tak słabi i przegrani jak Judasz. Musimy jednak spojrzeć na tę scenę nie po to, żeby zatrzymać się na uczniach, czyli na nas samych, ale żeby skupić się na Jezusie, na Jego zachowaniu i Jego gestach. Bo On w takim momencie robi absolutnie niezwykłą rzecz. (…).

Adam Szustak OP, „Spowiedź. Instrukcja obsługi”, Wydawca: Fundacja Malak, Kraków 2019
Wybór fragmentów: MB







Dziękujemy za przesłanie błędu