Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Poniedziałek, 24 czerwca. Imieniny: Danuty, Jana, Janiny
11/05/2022 - 16:35

To będzie pamiętnik pracy

(...) aby rzecz dała się czytać, bo o to przecież cho­dzi, trzeba narzucić sobie ramy, a nie zasuwać metodą „gadaj sobie dowoli, aż cię morda zaboli” (...)

Wspomnienia Antoniego Kroha dotyczące przede wszystkim przyjaźni z artystką Barbarą Magierową.

Fragmenty z rozdziału Witaj

I tytuł, który ostatecznie wybrałem: „To jest zjawisko, i na to nie ma rady”.

Tak odpowiedziała studentka spytana na egzaminie, co to jest interfe­rencja fal akustycznych. Adiunkt zrobił zgorszoną minę, chciał wlepić dwóję, ale nie wlepił, bo akurat w tym momencie się zakochał. Żyli długo i szczęśliwie. Basia o tym opowiadała, gdy zbieraliśmy nad Dunajcem kasztany, które potem nosiła po kieszeniach i ściskała w dłoni, dzięki czemu ręka jej nie drżała podczas długiego rysowania.

„To jest zjawisko, i na to nie ma rady”. Byłaby szkoda, gdyby ta piękna, ulotna fraza poszła w zapomnienie, więc gdy wróciliśmy do pracowni, za­pisała ją na fiszce i wetknęła do kartoteki. „Odpowiednie dać rzeczy słowo!” – jakże słusznie napisał Cyprian Norwid, ulubiony autor Zenona Kliszki. (Informacja dla młodszych czytelników: w latach sześćdziesiątych druga osoba w państwie, w marcu 1968 inicjator decyzji o zdjęciu Dziadów ze sceny Teatru Narodowego. W grudniu 1970 współodpowiedzialny za pa­cyfikacje w Gdańsku i Gdyni. Protegował wydanie dzieł wszystkich Nor­wida, lubił się z tym obnosić. W Warszawie mówiono: „Jak bida, to do Norwida”).

(…)

Z tego płynie morał, że aby rzecz dała się czytać, bo o to przecież cho­dzi, trzeba narzucić sobie ramy, a nie zasuwać metodą „gadaj sobie dowoli, aż cię morda zaboli”, jak mawiano u nas na Bielanach.

To będzie pamiętnik pracy. Nie ma w nim rodziny, nie ma pana doktora, który uratował mi życie, brak niesamowitych rozmów szpitalnych, przyja­ciół czeskich, nie ma Warszawy i Zakopanego sprzed pół wieku, wyprawy w Bieszczady latem pięćdziesiątego ósmego, nie ma młodzieńczych ambi­cji i upokorzeń, nie ma dziewczyn, ówczesnych książek, filmów, wystaw. Nie ma ludzi, którzy mi pomogli, i tych, którzy szkodzili, ot tak, dla czystej przy­jemności.

Pracowałem z Basią przez trzydzieści kilka lat, to będzie pamiętnik tej pracy. Oczywiście przyszło mi też pracować z innymi ludźmi, byłoby co opowiadać, ale obrazek potrzebuje ram. Dziękuję za uwagę. (…)

To jest zjawisko, i na to nie ma rady,  Antoni Kroh, Wydawnictwo Iskry, 2022







Dziękujemy za przesłanie błędu