Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Poniedziałek, 28 maja. Imieniny: Augustyna, Ingi, Jaromira
przewiń w dół
25/09/2015 - 21:10

Sądecki Pielgrzym: Wypowiedzenie posłuszeństwa papieżowi

Niedawny apel papieża Franciszka o przyjęcie emigrantów- uchodźców-migrantów (według mnie przybyszów) do każdej parafii doprowadził, że bardzo wiele osób świeckich i konsekrowanych wypowiedziało posłuszeństwo papieżowi pozostając mimo to wygodnie w Kościele.

Pamiętam wiele lat temu usłyszane świadectwo z pierwszych ust, uczestnika objawień w Medziugorje. Świadectwo wypowiedziane za życia naszego umiłowanego Jana Pawła II. Według tej osoby Matka Boża- Królowa Pokoju w Medziugorje powiedziała o Janie Pawle II, że jest prorokiem. Powiedziała, że on jest ojcem nie tylko dla katolików- ,,powiedzcie mu, że on jest ojcem dla wszystkich ludzi!”.
Według relacji przekazano to przesłanie papieżowi . Niedługo po tym 25 stycznia 1986 roku Jan Paweł II na zakończenie Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan zaprosił na październik do Asyżu wszystkie religie świata, aby modlić sie o pokój. Przybyło na to spotkanie 47 delegacji, przedstawiciele trzynastu religii.
Takiego spotkania świat nie pamięta. Czy przedstawiciele religii poczuli duchowo, że to jest ich ojciec? Ojciec święty powiedział na początku, że to spotkanie jest dniem milczenia, pielgrzymki i postu: „Powstrzymując się dziś od przyjmowania pokarmu będziemy mogli lepiej sobie uświadomić powszechną potrzebę pokuty i wewnętrznych przemian.”
Dzisiaj OJCIEC Franciszek prosi parafie ... i słyszy często odpowiedź w stylu - „Nie będę służył! Samorząd, państwo niech oni!”.
Czy zlaicyzowany Szwed, Anglik patrząc na takie „świadectwo wiary” przyjmie katolicyzm?
Wypowiedzi Franciszka zachęcające do przyjęcia uchodźców przez parafie, potwierdzają, że słowa, które padły 30 lat temu w Medziugorje mają sens. Czuje się on ojcem wszystkich ludzi.
Dzisiaj papież modlił się za braci muzułmanów, którzy zginęli w Mekce. Po jezuicku Franciszek powiedział niedawno, że albo jesteś pod sztandarem szatana albo pod sztandarem Boga: ,,Kto nie modli się do Boga, modli się do diabła”, innej możliwości nie ma.
Jeżeli w jednym rejonie świata ludzie nie chcą być płodni to muszą wpuścić tych, co mają  siedmioro czy dziesięcioro dzieci i wojnę na swoim terenie. Nie mają jak kiedyś Polacy rządu w Londynie, żadnych perspektyw.
Jeżeli Bóg powiedział – „Czyńcie sobie ziemię poddaną”, a ludzie w Europie starają się czynić Boga poddanym sobie (aborcja, sodomia, eutanazja, gender, in vitro, antykoncepcja, skandale w Kościele) to muszą przyjść inni ludzie, którzy zagospodarują żyzne ugory.
Gdyby 30 lat temu Kościół przyjął orędzia z Medziugorje, chociażby to o potrzebie postu o chlebie i wodzie dwa razy w tygodniu, to do tego czasu ta praktyka otwarłaby nas na przybyszów, wyzbylibyśmy się przez to demona lęku. Od tego czasu znoszono posty. Na dzień dzisiejszy patrzymy raczej jak coś, gdzieś zawładnąć a nie kogoś wpuścić. Nam się należy ! Śmiejemy się, że mamy domy większe, lepiej wyposażone niż Szwedzi, Anglicy, u których często pracujemy ale uważamy się za biednych.
Patrzymy jak stworzyć sztuczne miejsca pracy z funduszy europejskich, zrobić kolejną nic nie wnoszącą imprezę z funduszy.
Przyjęcie przybyszów przez parafie jest dla nas wielką szansą. Modliliśmy się o łaski Boże podczas peregrynacji obrazu Jezusa Miłosiernego. Przybysze są łaską.
W naturalnej formie możemy spełnić uczynki miłosierdzia względem nich. Może inaczej wyobrażaliśmy sobie to wszystko na peregrynacji.
W parafiach jest potencjał. Przez swoistą symbiozę ostatnich lat Kościoła z państwem,  głównie samorządem, wydaje się, że bez nich parafie nie dadzą rady.
Wzięcie odpowiedzialności przez parafie jest dobre dla Polski, redukuje koszty. Każda złotówka wydawana przez państwo, samorząd na ten cel podraża wszystko i generuje nowy dług. To bardzo dobry, błogosławiony czas. Przychodzą do Europy ludzie mocnej wiary, kończy się czas naszej religii w wersji lajt.
Ponoć najbardziej antychrześcijańskie hasło to: ,,Dobrymi intencjami jest piekło wybrukowane.” Jest dokładnie odwrotnie, czytamy o tym w ,,Dzienniczku” św. Faustyny, że właśnie za dobre intencje będziemy wynagradzani.
W jednej z parafii, Śrem, przybysze mimo wszelkich przygotowanych wygód uciekli w nocy do Niemiec. Ich wybór. Parafia zrobiła wszystko, na pewno przed decyzją o przyjęciu mieli obawy, rozterki, ataki od osób przeciwnych przyjęciu. Na końcu otrzymali szyderstwa, że tak pomagali a tamci uciekli.
Nagrodę za dobre intencje otrzymają w swoim czasie. Kiedyś staniemy i zobaczymy, że mieliśmy tak niesamowite możliwości udzielenia pomocy potrzebującym, przypomnimy sobie, jak pokornie o to prosił Papież Wszystkich Ludzi...
Nie wszystko stracone, żyjemy, wstąpmy na drogę posłuszeństwa Ojcu świętemu. Przybysze docierają do granic Europy.
Sądecki Pielgrzym