Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Poniedziałek, 28 maja. Imieniny: Augustyna, Ingi, Jaromira
przewiń w dół
02/08/2016 - 12:40

Sądecki Pielgrzym: ŚDM – Świadectwo czy zimne piwko?

W sobotni poranek papież Franciszek idąc powoli do kaplicy łagiewnickiej zatrzymał się przed figurką Matki Bożej Miłosierdzia i lekkim zamaszystym ruchem skłonił się przed nią.

Było w tym geście coś pięknego, naturalnego, jak przed żywą postacią. Idąc dalej wyłapywał spojrzenie każdej osoby, bez pośpiechu, na prośbę o błogosławieństwo zatrzymał się. Ogarnął spojrzeniem od góry do dołu. Postać jego wydała się dużo mniejsza, drobniejsza niż w telewizji. Oczy spokojne, takie pokorne które z każdym się chętnie spotykają.
To więcej niż wypowiedzenie jakichś słów, wymienienie uścisków. Skąd się to bierze u niego ?
**
W czasach reformacji jezuici, współbracia papieża Franciszka odegrali bardzo ważną rolę w zwołanym przez Juliusza III w Trydencie soborze. Byli powołani jako eksperci. Zachował się list założyciela jezuitów św. Ignacego, w którym daje instrukcje swoim współbraciom jak się mają zachować podczas soboru. Ciekawe jest to, że nie ma w tym liście nic o kwestiach teologicznych, doktrynalnych. Jest tam napisane z troską o świadectwie życia, jakie jezuici powinni dawać na soborze. Tak rozumiał reformę Kościoła Ignacy.
Brak świadectwa życia w Kościele był powodem wystąpienia Lutra.

Franciszek odwiedził (nie ujęte w planie ) umierającego kardynała FRANCISZKA. Opowiedział o MAĆKU, który zmarł na raka przed ŚDM. Duże litery imion podkreślają personalizowanie papieża. Pojechał tramwajem z chorymi. Poruszał się małym autem. Prosił pokornie o modlitwę za siebie.

Wiemy, że nie były to gesty na użytek mass-mediów. Tak Franciszek postępował w swoim życiu od zawsze. Podobnie jak jego współbraciom przed wiekami w Trydencie, Franciszkowi chodzi  o zmianę osoby od wewnątrz, nie o struktury Kościoła.

Dużo się ostatnio rozpisywano w kontekście ŚDM o zachwytach młodych z innych krajów nad polskimi pierogami, bigosami. Na pewno to było ważne ale oni dostrzegali więcej - pełne rodziny, przydrożne krzyże, wchodzenie w przestrzeń publiczną z procesją, z pielgrzymką, nasze powszechne uczestnictwo w Eucharystii.

Od sołtysów, strażaków, radnych zależy czasami więcej niż od księdza do kogo zostaną poprowadzone nasze dusze. Oni mogą przez sierpniową abstynencję złożyć dar, jak Franciszek dać świadectwo swoim życiem  osobom, które sobie z alkoholem nie radzą.

Od nich zależy czy na wielu imprezach Eucharystia będzie takim ,,lepem na muchy" do kończącego imprezę rytualnego picie wódy.
,,Ja nie mam problemu z alkoholem" - słyszy się na słowa  prośby Kościoła o sierpniową abstynencję.

Odwrotną postawą wynikającą z duchowości św. Ignacego jest postawa ,,ogołocenia" . Jak Jezus ogołocił siebie dla nas tak my ,,nie mając problemu z alkoholem", ogołacając siebie z przyjemności  wypicia w gorący sierpniowy wieczór zimnego piwka złożymy dar abstynencji innym.
Franciszek na początku pontyfikatu na pytanie dziennikarza kim jest, po długiej chwili milczenia powiedział, że jest grzesznikiem. Po drugiej chwili powiedział: "Jestem grzesznikiem, na którego spojrzał Pan."
Grzesznik grzesznikowi może zawsze pomóc. Ten co ,,nie ma problemów" stawia siebie wyżej od tego co ma problemy i tak nigdy mu nie pomoże.

**
ŚDM mają swój dalszy ciąg. Polscy kapłani, siostry, świeccy misjonarze ze swoimi grupami młodych wracają powoli do swoich krajów. Młodzi zobaczyli kraj ich przewodników duchowych. To wzmacnia ich postacie. W poniedziałek 1 sierpnia o godzinie 18:00  Mszę św. odpustową w Bazylice św. Małgorzaty w Nowym Sączu celebrował ks. bp Józef Słaby,  redemptorysta z Argentyny. Powiedział że to pośród nas, w Żeleżnikowej gdzie się wychował, dostał powołanie. Podkreślił rolę pełnej, pobożnej rodziny, której tak brakuje w Argentynie. Razem z nim Mszę celebrował biskup Hose z Buenos Aires.

Argentyńczyk dziękował nam za św. Jana Pawła II, który dwukrotnie przez mediacje uratował Argentynę z pożogi wojennej (konflikt z Chile i Wielką Brytanią).
Z tej perspektywy widzimy, że jest wiele faktów, naszych gestów, których , nie jesteśmy świadomi a to one są ważne dla innych narodów którym niesiemy iskrę Bożego Miłosierdzia.
Sądecki Pielgrzym