Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Niedziela, 26 maja. Imieniny: Eweliny, Jana, Pawła
17/02/2019 - 20:50

Nowy Sącz: za czym kolejka ta stoi? Już wiecie?

Długa kolejka ustawiła się dzisiaj w południe do stolika, przy którym wolontariusze z Katolickiej Szkoły Podstawowej w Nowym Sączu zbierali podpisy pod apelem poparcia dla inicjatywy powrotu na Sądecczyznę 1 pułku strzelców podhalańskich. Było tak dzisiaj m.in. przed kościołem św. Kazimierza.


Zbiórka podpisów pod apelem o powrót wojska do Nowego Sącza. Fot. IM

Mieszkańcy podchodzili i, składając swój podpis mówili TAK powrotowi historycznej jednostki na Sądecczyznę.

Chętnie brali też rozdawane przez wolontariuszy wydrukowane plakaty z apelem poparcia. Niektórzy po przeczytaniu jego treści wracali do stolika i dołączali do grona tych, którzy dosłownie przed momentem podpisali się pod apelem.

Wśród nich był m.in. Antoni Rączkowski, kiedyś sądecki radny.

- Do tej historycznej jednostki mam ogromny sentyment - mówi Antoni Rączkowski. - Wyzwala się on w człowieku, tym bardziej, że służyłem w 1971 roku w tej jednostce. Krótko, ale jednak. Podpisuję się obiema rękami pod tą szczytną inicjatywą. Jestem za tym, aby ta jednostka wróciła do Nowego Sącza. Mocne, liczebne wojsko, to bezpiecznie w naszym kraju, bezpiecznie w naszym mieście. Gdyby jednostka znowu wpisała się w historię naszego miasta to sądeczanie czuliby się z pewnością bezpieczniej. Tak uważam. Są to ludzie, którzy, w razie czego będą nas bronić.

Wojsko zawsze było, jest i będzie potrzebne - uważa nasz rozmówca. Bez dwóch zdań.

- Obecność takiej jednostki w mieście, jak sądzę napędzi koniunkturę gospodarczą - dodaje Rączkowski. - Uważam, że będą z tego płynęły same korzyści.

Do tych, którzy są za powrotem historycznej jednostki do Nowego Sącza należą również państwo Elżbieta Szpigel - Cabała i Zbigniew Cabała.

- Oczywiście, że podpisałam się pod apelem, bo uważam, że to nasz sądeczan obowiązek. Jestem o tym przekonana - uważa Elżbieta Cabała - Szkoda tylko, że te akcje nie odbywały się na przykład na sądeckim rynku, czy w Centrum Informacji Turystycznej. Moim zdaniem tych miejsc, gdzie staliby wolontariusze i zbierali podpisy powinno być w Nowym Sączu znacznie więcej.

- Dlaczego podpisaliśmy apel? Mój ojciec służył przed wojną w "podhalańczykach" - włącza się do rozmowy Zbigniew Cabała, mąż pani Elżbiety - Sam grałem też w Orkiestrze Reprezentacyjnej. Nie wiem, dlaczego nasza jednostka została wyprowadzona z Nowego Sącza. Jesteśmy za tym, aby znowu tu była obecna.  

Dzisiaj zbiórka podpisów odbywała się w kilkunastu parafiach w Nowym Sączu i na terenie powiatu nowosądeckiego. Zapewne u Ciebie też.

[email protected], fot. IM.

Podpisy pod powrotem "podhalańczyków" na Sądecczyznę

Długa kolejka ustawiła się dzisiaj w południe do stolika, przy którym wolontariusze z Katolickiej Szkoły Podstawowej w Nowym Sączu zbierali podpisy pod apelem poparcia dla inicjatywy powrotu na Sądecczyznę 1 pułku strzelców podhalańskich. Było tak dzisiaj m.in. przed kościołem św. Kazimierza.
Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji

Masz ciekawe zdjęcia lub wideo? Przyślij do nas!







Dziękujemy za przesłanie błędu