Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Czwartek, 1 października. Imieniny: Heloizy, Igora, Remigiusza
06/07/2020 - 09:00

Zamiast "sądeczanki" na otarcie łez zbudują drugi łącznik brzeski z A4

Co słychać w sprawie budowy „sądeczanki”? Na fali prezydenckiej kampanii, jeszcze przed pierwszą turą wyborów, rząd sypnął kasą, ale inwestycja nie może ruszyć z miejsca, bo trzeci rok nie sposób wytyczyć ostatecznego przebiegu nowej trasy. Jak się nie da budować u nas, to się buduje gdzie indziej. Waśnie udało się sfinalizować kolejną inwestycję. Już niebawem ruszy budowa drugiego łącznika brzeskiego z autostradą A4.

-Jeśli popatrzeć na przebieg trasy od północy, to mieszkańcy Brzeska w ogóle są przeciwni jakiemukolwiek nowemu przebiegowi i proponują pozostawienie starej trasy – tłumaczył kilka miesięcy temu w rozmowie z „Sądeczaninem” Tomasz Bernady z  firmy Halcrow Group, która przygotowuje projekt inwestycji. - W Gnojniku akceptują przebieg z tunelem, ale chcą przesunięcia trasy jak najdalej, w stronę Nowego Wiśnicza, na co z kolei nie zgadzają się w Wiśniczu. W gminie Iwkowa zgadzają się z samorządowymi władzami, ale jest jeden wyjątek. Modyfikacji trasy chce wieś Kąty.

Z kolei w Gródku nad Dunajcem - dodaje projektant - chcą modyfikacji budowy tunelu pod Justem. Chcą, żeby był jak najdłuższy. Jest jeszcze Czchów, który nie zgadza się na przebieg wiodący brzegiem Jeziora Czchowskiego. 

- Jedynym punktem stałym jest Kurów, gdzie już trwa budowa mostu będącego elementem nowej trasy do A4.  W gminie Chełmiec zachodni przebieg trasy został oprotestowany przez Rdziostów. Chodzi o to, że droga przebiegałaby zbyt blisko cmentarza. Z drugiej strony jest problem ze zmieszczeniem się z nowej trasy miejscu, gdzie swoje hale buduje producent bram garażowych – tłumaczył Tomasz Bernady.  Zobacz szczegółowe wyniki konsultacji społecznych.

Co dalej? Czy te konsultacje społeczne to „never ending story”?  Takie są procedury, a przygotowywanie inwestycji ciągle tkwi w martwym punkcie. Ciągle jest to praca nad pięcioma wariantami, które z wielką pompą zostały obwieszczone z początkiem kwietnia 2017 roku. Niedługo zatem będziemy obchodzić „rocznicę” trzech  lat konsultacji.

Co jeszcze można przeczytać na stronie Generalnej Dyrekcji?

- Cały czas trwają intensywne prace związane z opracowaniem rozpoznania geologicznego, środowiskowego oraz analizami hydrologicznymi i hydraulicznymi, które wymagane są przez Wody Polskie - Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej - brzmi informacja napisana urzędniczym żargonem.

- Z uwagi na proponowane rozwiązania drogowe, zbliżenie do rzek i jezior oraz ingerencję w tereny zalewowe i wynikające z tego zagrożenia i obawy, wykonawca musi wprowadzić dużą szczegółowość, co wpływa na wydłużenie uzyskania uzgodnień – czytamy dalej. - Kompromis w tym zakresie jest kluczowy do przygotowania poprawnych danych do analizy porównawczej i wskazania rekomendacji wariantów do dalszych etapów i rozpoczęcia procedury uzyskania decyzji o uwarunkowaniach środowiskowych dla inwestycji.

Co oznaczają te długie i zawiłe zdania?  Że nadal jest pięć wariantów, nad którymi nadal pracuje firma Halcrow Group.

Według planów Generalnej Dyrekcji nowa trasa między Brzeskiem a Nowym Sączem, o długości ponad 55 km, ma mieć standard dwujezdniowej drogi głównej o ruchu przyśpieszonym. Kierowcy będą na nią wjeżdżać poprzez węzły drogowe, przy czym bardzo rzadko dopuszczalne będą skrzyżowania. Szacowany koszty inwestycji, w zależności od wariantu, waha się od 2 mld zł do nawet 4,5 mld złotych, gdyby zwyciężyła  opcja budowy dwóch tuneli, pod górą Just i pod Bukowcem.

Czytaj też Grób na budowie nowej drogi do Brzeska i tajemnicza akcja na Facebooku

Optymistyczny wariant Generalnej Dyrekcji zakłada rozstrzygnięcie przetargu na przełomie 2022 i 2023 roku. Sama budowa mogłaby trwać około trzech lat. Droga do nowej drogi jest więc ciągle daleka.

[email protected] zdjęcie ilustracyjne

 







Dziękujemy za przesłanie błędu

Miesięcznik Sądeczanin - wydanie wrześniowe

PARTNERZY AKCJI