Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Poniedziałek, 25 stycznia. Imieniny: Miłosza, Pawła, Tatiany
05/01/2021 - 13:40

Wszystko przez podatek od grzechu. Ceny „małpek” i napojów gazowanych w górę

- Zwariowali? Prawie dwanaście złotych za dwulitrową butelkę coli! – mówi kierowca, na sądeckiej stacji paliw, który nie wiedział, że nowy rok wywindował w górę ceny słodkich, gazowanych napojów. Wszystko przez podatek cukrowy, nazywany podatkiem od... grzechu. Po kieszeni dostaną też amatorzy energetyków i „małpek”.

Skąd te podwyżki? Bo eksperci biją na alarm. 68 proc. mężczyzn i 53 proc. kobiet w Polsce ma nadwagę. Problem coraz częściej dotyka dzieci i nastolatków. Aż 44 proc. chłopców i 25 proc. dziewcząt w Polsce ma nadwagę, a odpowiednio 13 proc. i 5 proc z nich jest otyłych – wynika z raportu przedstawionego przy okazji prowadzonej w naszym kraju ogólnopolskiej kampanii edukacyjnej „Otyłość kontra zdrowie”.

czytaj też Z nowym rokiem przyszła nowa płaca minimalna. Jaka jest teraz najniższa krajowa? 

Nadmiarowi kilogramów w dużej mierze winien jest cukier. Słodycz leje się strumieniami z hektolitrów słodzonych, gazowanych napojów. Przeciwdziałaniu otyłości ma posłużyć wprowadzenie podatku od cukru, nazywanego także sin tax, czyli podatku od grzechu. Tę daninę, producenci muszą teraz odprowadzać za cukier dodawany do produktów. To oznacza windowanie cen. Niektórzy już sprzedają po nowemu.

W sklepie jednej z sądeckich stacji Orlen paliw za półtoralitrową Coca-Colę, która kosztowała 7 złotych 50 groszy, teraz trzeba zapłacić 10 złotych 49 groszy. Za Pepsi prawie dwanaście złotych bez jednego grosza.

- Jeden z kierowców, który o podatku „od grzechu” nie miał pojęcia,  na widok nowych cen zrobił wielkie oczy. – Chyba zwariowali? – mówił zdumiony.  

Nie wszędzie w Nowym Sączu są już podwyżki. Niektórzy mają stare zapasy w starych cenach. Tak jest na przykład w jednym ze sklepów stacji paliw Lotosu.

- Dopiero dzisiaj będę miał dokładne ceny z hurtowni. Na razie towar z naszego sklepowego magazynu sprzedajemy za dotychczasowe stawki mówi kierownik stacji Piotr Gorczyca. -  Za nową dostawę, już objętą podatkiem cukrowym, zapłacimy więcej. W hurcie wyjdzie  złoty 23 grosze brutto. O tyle trzeba podnieść cenę Pepsi i Coca- Coli.

Zdaniem Gorczycy podniesienie ceny spowoduje zmniejszenie sprzedaży gazowanych napojów –Na pewno zareagują na to producenci, którzy zmniejszą zawartość cukru w swoich produktach – dodaje.

Tak było w Wielkiej Brytanii, gdzie podatek cukrowy obowiązuje od dwóch lat. Jeszcze przed jego wprowadzeniem koncern Coca-Cola obniżył na przykład zawartość cukru w lemoniadach Fanta i Sprite sprzedawanych na Wyspach z 6,9 na 4,6 i z 6,6 na 3,3 g na 100 ml.

Co na to sądeccy klienci?

czytaj dalej na następnej stronie kliknij TUTAJ







Dziękujemy za przesłanie błędu