Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Środa, 3 czerwca. Imieniny: Anatola, Leszka, Tamary
23/05/2020 - 14:00

W Polsce tego lata zabraknie pracowników z Ukrainy. Chyba, że...

Ponad 400 tys. pracowników z Ukrainy wróciło do domu w związku z pandemią koronawirusa. Premier Denys Szmyhal oświadczył, że Ukraina chce zachęcić migrantów zarobkowych do pozostania w domu. Jednak nie bardzo ma na to pomysł.


Kryzys gospodarczy oraz masowe bezrobocie może spowodować, że strategia ukraińskiego rządu okaże się mało efektywna, a brak możliwości zatrudnienia zachęci coraz więcej osób do wyjazdu za granicę. Państwa UE, które potrzebują pracowników do prac sezonowych już zaczęły negocjacje z rządem, mające na celu umożliwienie ukraińskim pracownikom przyjazd, mimo zamkniętych granic. Największą szansę na przyciągnięcie migrantów zarobkowych będą miały państwa, które szybko zorientują się w zmieniającej się sytuacji kryzysowej i zaoferują pracownikom najlepsze warunki.

Ze względu na pandemię koronawirusa, na Ukrainę wróciło ponad 400 tys. migrantów zarobkowych. Po dwóch miesiącach kwarantanny część z nich zaczyna szukać pracy w domu, niektórzy planują już powrót do państw UE. Jaka perspektywa czeka migrantów zarobkowych w domu i czy powinniśmy spodziewać się wzrostu fali migracji po zakończeniu epidemii?

Koronawirus mocno uderzył w działalność zakładów pracy zatrudniających Ukraińców. Przedsiębiorstwa zwolniły tempo pracy, nie wydają nowych zleceń, przez zamknięte granice wstrzymywane są zamówienia, co powoduje spadki produkcji w fabrykach. Przez to wielu Ukraińców, pracujących w państwach UE traci zlecenia i pozostaje bez środków do życia. Od połowy marca do Ukrainy wróciło już ponad 400 tys. osób, pracujących za granicą. Podczas jednego ze swoich przemówień prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełeński oświadczył, że państwo powinno dołożyć wszelkich starań, aby zatrzymać te osoby w domu i dać im możliwość zatrudnienia na Ukrainie - powrót migrantów zarobkowych do domu był też jedną z jego głównych obietnic wyborczych.

Jednak ze względu na pandemię i kwarantannę sytuacja na ukraińskim rynku pracy również nie wygląda atrakcyjnie. Podobnie jak w innych państwach Europy, w ciągu ostatnich dwóch miesięcy dużo ukraińskich przedsiębiorstw upadło lub zmniejszyło kadry. Oczekuje się, że już w najbliższej przyszłości pracownicy będą mocno walczyć o wolne stanowiska. Zgodnie z informacją ukraińskiego Urzędu Pracy już w marcu liczba osób, która zaktualizowała lub stworzyła nowe CV zwiększyła się o 60 proc. w porównaniu do lutego. Głównie są to pracownicy, którzy stracili możliwość zarobku lub przeszli na urlop bezpłatny. Dla niektórych kwarantanna również posłużyła motywacją do oceny swoich możliwości zawodowych oraz zmiany miejsca pracy.

Połowa pracodawców jednak oświadcza, że wstrzymała proces poszukiwania nowych pracowników. Niektórzy z nich kontynuują proces rekrutacyjny ale twierdzą, że ostateczną decyzję o zatrudnieniu nowych pracowników będą podejmować dopiero po zakończeniu kwarantanny. Obecnie aktywnie poszukują pracowników firmy, które dzięki kwarantannie opracowały nowe strategie swojej działalności, oraz otrzymali możliwość zwiększenia swoich zarobków (głównie z takich branż jak logistyka, finanse, produkcja i przechowywanie żywności, farmaceutyka).

Jednak liczba takich ofert jest niewielka - od początku kwarantanny konkurencja na ukraińskim rynku pracy zwiększyła się prawie trzykrotnie. Poza tym, duża konkurencja może spowodować zmniejszenie wynagrodzeń, które i tak często są o wiele niższe niż w państwach UE. Dlatego wielu migrantów zarobkowych, którzy postanowili spędzić kwarantannę na Ukrainie mogą niedługo wrócić.

Poza tym, trudna sytuacja na ukraińskim rynku pracy może spowodować, że możliwości zatrudnienia za granicą będą szukać również ci, którzy wcześniej pracowali na Ukrainie, ale stracili pracę z powodu pandemii. W związku z tym, migracja zarobkowa może nawet wzrosnąć. Oprócz tego, jeśli dalszy spadek gospodarczy (ukraińskie ministerstwo gospodarki szacuje, że tegoroczny spadek PKB wyniesie aż 4.2 proc.) przyczyni się do zwiększenia bezrobocia, coraz więcej Ukraińców może zdecydować się na przeprowadzenie się do państw UE na stałe.

Na razie pracowników zarobkowych głównie powstrzymują zamknięte granice i brak połączeń transportowych, co utrudnia dostanie się do miejsc pracy. Ukraińskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych donosi, że zwróciło się do nich kilku ministrów spraw zagranicznych z innych państw europejskich, w tym Niemiec, Finlandii i Wielkiej Brytanii, gotowych wysyłać samoloty, aby zapewnić transport dla ukraińskich pracowników sezonowych. Pracodawcy z tych państw oferują zagranicznym pracownikom nie tylko możliwość dojazdu i legalnego zatrudnienia, ale również komfortowe warunki pobytu na czas obowiązkowej dwutygodniowej kwarantanny. Dla większości pracodawców, zapewniających miejsca pracy dla Ukraińców za granicą udostępnienie tak wygodnych warunków jednak może się nie opłacać. Zwiększa to ryzyko migracji nielegalnej.

Umożliwienie Ukraińcom podjęcia pracy za granicą może również przynieść korzyść dla ukraińskiej gospodarki - wartość przekazów pieniężnych od migrantów zarobkowych jest jednym z największych źródeł dochodów walutowych. Pieniądze migrantów zarobkowych stabilizowały kurs hrywny i pracowały na rynku krajowym. A według danych Narodowego Banku Ukrainy, ze względu na masowy powrót migrantów do domu, w tym roku pracownicy mogą przekazać kwotę mniejszą o 2 mld dolarów. Poza tym, Ukraina jest zobowiązana wypłacać zasiłki po bezrobociu osobom, którzy wcześniej pracowali za granicą, co w dużym stopniu obciąży budżet.

Mimo tego jednak, rząd stawia sobie za cel powstrzymanie rosnącej migracji. Zapowiedziane jest stworzenie nowych miejsc pracy oraz udostępnienie bardziej wygodnych warunków kredytowych. Chociaż eksperci twierdzą, że strategia ta może okazać się mało skuteczna -większość pracowników zarobkowych jest zatrudniona w branży usług, która na Ukrainie również znajduje się w upadku ze względu na pandemię, a zaoferowane kredyty mogą okazać się niedostępne dla osób, które przez ostatnie lata pracowały za granicą i nie posiadają żadnego źródła dochodu na Ukrainie. Problem ten potrzebuje kompleksowych i długoterminowych rozwiązań, które skutkują zwiększeniem wynagrodzeń, polepszeniem ochrony społecznej oraz zwiększeniem jakości życia. (Krystyna Vlodek Fot. Pixabay)







Dziękujemy za przesłanie błędu