Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Poniedziałek, 26 sierpnia. Imieniny: Ireneusza, Konstantego, Marii
27/03/2015 - 14:00

W 4 miesiące doradcy prezydenta zarobili ok. 140 tys zł. Przesada i przerost administracji? Radni nie widzą problemu

Nie milkną głosy krytyki po tym, jak prezydent Nowego Sącza Ryszard Nowak zatrudnił szóstego już pełnomocnika- doradcę, tym razem od inwestycji. Ratusz nadal, konsekwentnie, nie ujawnia jego wynagrodzenia, ale wiemy już ile płaci pozostałym doradcom. Okazuje się, że prezydent hojnie ich wynagradza z pieniędzy podatników, wypłacając m.in ”trzynastki” i „nagrody jubileuszowe”.Każdy z nich miesięcznie zarabia po ok. 7,5 tys. zł brutto.
Po wyborze, w drodze konkursu, na stanowisko pełnomocnika prezydenta Ryszarda Nowaka ds. inwestycji Grzegorza Dobosza, członka KWW Ryszarda Nowaka liczba doradców prezydenta wzrosła do siedmiu. Z punktu widzenia publicznych wydatków ma to znacznie, bo doradcy raczej nie pracują w czynie społecznym.

Oprócz Dobosza pełnomocnikami są: Marta Mordarska - sprawy społeczne, Leszek Langer – problematyka osób niepełnosprawnych (jest także dyrektorem wydziału w UM) Krzysztof Popiela - ds. Romów, i Wojciech Piech - systemy zarządzania jakością a doradcy to: Leopold Cisoń – ds. transportu i komunikacji oraz Krzysztof Szkaradek – ds. sportu i infrastruktury sportowej. Mordarska i Langer to czołowe postacie Prawa i Sprawiedliwości w Nowym Sączu a prezydent, czyli ich szef, jest też ich partyjnym kolegą. Jak im płaci?

W odpowiedzi na formalny wniosek o udostępnienie informacji publicznej, złożony przez Koalicję Nowosądecką (ich kandydat Ludomir Handzel  w listopadzie przegrał nieznacznie wybory z Ryszardem Nowakiem), Ratusz nie miał wyjścia i po prostu musiał ujawnić wynagrodzenia pełnomocników.
Okazuje się, że prezydent hojnie wynagradza z pieniędzy podatników swoich doradców. Tylko w cztery miesiące trzeciej kadencji Nowaka zarobili oni w sumie ok. 140 tys zł. dostali też trzynastki nagrody jubileuszowe.

Łączne koszty związane z zatrudnieniem pełnomocników w okresie od 1 listopada 2014 do 28 lutego 2015 w rozbiciu miesięcznym wyniosły:

a) w listopadzie 2014r - 25.436,- - wynagrodzenia brutto,
b) w grudniu 2014r. - 30.886,- - wynagrodzenia brutto, nagroda roczna,
c) w styczniu 2015r. - 51.323,- - wynagrodzenia brutto, „trzynastka",
d) w lutym 2015r. - 31.540,- - wynagrodzenia brutto, nagroda jubileuszowa.

Wcześniej ratusz nie ujawniał tych wynagrodzeń, tłumacząc, że doradcy nie są urzędnikami w rozumieniu przepisów prawa i dlatego informacje o ich zarobkach podlegają ochronie i nie są jawne. Nadal nie wiemy ile zarabia Grzegorz Dobosz, doradca ds inwestycji. W tym zestawieniu jego pensji nie uwzględniono. Z niepotwierdzonych informacji wynika, że może to być od 4 do nawet 7 tys zł miesięcznie.

Zdaniem Patryka Wichra, z klubu Prawa i Sprawiedliwości w Radzie miasta, obecnie nie można mówić, że w sądeckim ratuszu mamy do czynienia z przerostem administracji.
- Czterech czy też pięciu pełnomocników to, moim zdaniem, optymalna liczba. Pamiętajmy, że Nowy Sącz jest dużym miastem a Urząd obarczony wieloma zadaniami. Trudno jest mi oceniać nowego pełnomocnika: Grzegorza Dobosza, bo dopiero zaczyna tu pracę. Jestem jednak przekonany , że praca pełnomocników - doradców prezydenta, przynosi miastu wymierne korzyści. Proszę tylko popatrzeć na ogromną aktywność pani Marty Mordarskiej i środki jakie pozyskaliśmy dzięki jej zaangażowaniu, potwierdzone nagrodami dla miejskich instytucji - mówi radny.

Klub PiS, razem z radnymi z KWWW Ryszarda Nowaka ma większość w Radzie Miasta, ale nie zamierza dopytywać prezydenta o koszty i zasadność wydatków na kolejnych pełnomocników.
- W zasadzie nie mamy wpływu na to jak prezydent dobiera sobie współpracowników a budżet zatwierdzamy raz do roku – wyjaśnia radny Wicher.- W tej sprawie nie dzieje się nic, co budziłoby nasz niepokój.

Grzegorz Fecko, radny PO, jest innego zdania.
- Z tego co widzimy, w moim przekonaniu w ten sposób, rozdając stanowiska i pensje, prezydent Nowak spłaca wyborcze zobowiązania z pieniędzy podatników. Ci doradcy to jego „widzimisię”. Jeśli jest takim samcem alfa, za jakiego się uważa to niepotrzebnie bawi się w rekrutacje konkursy, gdzie cale miasto i tak już wcześniej mówiło kto je wygra. 8 lat kadencji Nowaka pokazało, że pokazało, że już popełniał błędy kadrowe na kluczowych stanowiskach. Efektów ich pracy w Nowym Sączu jak do tej pory nie widać. Nie rozumiem decyzji prezydenta, który rządzi już ponad 8 lat i nadal potrzebuje tyle doradców – komentuje radny Platformy.

Nieoicjalnie mówi się też, że zarobków doradcom prezydenta zazdroszczą inni pracownicy Urzędu Miasta, którzy podwyżek nie mieli już od dłuższego czasu.

Bogumił Storch
Fot: arch UM Nowy Sącz i portalu sadeczanin.info, J.B
 
Więcej na ten temat:
Pułkownik Dobosz doradcą prezydenta ds. inwestycji     Internauci: Dobosz nie rozrusza inwestycji w mieście  Tak się dostaje pracę w sądeckim ratuszu: Rozmowa o kulisach naboru
Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji



Dziękujemy za przesłanie błędu


Sierpniowy miesięcznik "Sądeczanin"