Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Środa, 28 października. Imieniny: Narcyza, Serafina, Wioletty
18/04/2016 - 06:05

Unia płaci i wymaga. Czy Sądeckie Wodociągi zdążą z realizacją wielomilionowej inwestycji?

Sądeckim Wodociągom unijny zegar odmierza czas rozliczenia wielomilionowej inwestycji. Na kosztujący 338 mln złotych brutto projekt wodno-ściekowy Bruksela dała 171 milionów. Kto płaci, ten jednak wymaga. Przedsięwzięcie musi być rozliczone w kilometrach, ilości użytkowników i w ściśle określonym terminie, który pierwotnie miał upłynąć w czerwcu. Czy spółce udałoby się dopiąć wszystko na ostatni guzik? To pytanie pozostanie bez odpowiedzi, bo Unia okazała wielkoduszność i termin realizacji inwestycji przedłużyła do września.

Unijna dotacja jest bezzwrotna, ale warunkiem jej rozliczenia jest konieczność podłączenia się stu procent użytkowników wodno-ściekowej inwestycji. Choć swojego czasu pisano czarne scenariusze i spekulowano, że Sądeckie Wodociągi nie zdołają przyciągnąć tylu klientów, to jednak - wedle zapewnień prezesa spółki Janusza Adamka  - wszystko idzie zgodnie z planem. Teraz, dzięki zyskaniu przez spółkę czasu do grudnia, problemów z rozliczeniem inwestycji tym bardziej nie będzie. Unia dodatkowy czas ofiarowała nie tylko sądeckiej firmie.  Jak mówi Adamek termin zakończenia realizacji wspólnotowych przedsięwzięć wodno-ściekowych został przesunięty dla wielu przedsiębiorstw.

- Taka decyzja Ministerstwa Środowiska jest korzystna dla klientów, którzy będą przyłączać się do sieci kanalizacyjnej i wodociągowej. Szczyt robót budowlanych, przypada bowiem, co pokazały poprzednie lata, na okres wiosenny i letni. Warto wiedzieć, że Spółka Sądeckie Wodociągi poza zakończonym już największym projektem wodno-ściekowym w Małopolsce o wartości 338 mln zł, prowadzi zadania o wartości 81 mln zł - mówi  Janusz Adamek - Drugi projekt pn. „Rozbudowa wodociągów i kanalizacji w Gminie Nowy Sącz i Stary Sącz” ma zostać zakończony do września tego roku i zapewni dostęp do wody i sieci kanalizacyjnej dla kolejnych 3,8 tys. mieszkańców Nowego Sącza i gminy Stary Sącz.

Jak tłumaczy Adamek Spółka Sądeckie Wodociągi jest w komfortowej sytuacji, bo obeszło się bez budowy, czy choćby rozbudowy oczyszczalni ścieków. Nowoczesny i zaawansowany technologicznie obiekt jest w stanie przyjąć i oczyścić ścieki także od nowych klientów. W oczyszczalni zachodzi pełna stabilizacja osadów, a wytworzony w tym procesie biogaz jest zagospodarowany do produkcji energii elektrycznej i ciepła, zabezpieczając w ten sposób potrzeby budynku na te rodzaje energii.

Jak mają się sprawy z użytkownikami? Wedle zapewnień sądeckich wodociągów przyłączania mieszkańców do sieci kanalizacyjnej odbywa się sprawnie i zgodnie z przyjętym planem.

W ciągu piętnastu miesięcy do sieci kanalizacyjnej zostało przyłączonych 85 procent osób objętych projektem. Mamy aż sześć miesięcy, żeby przyłączyć tylko 15 procent mieszkańców. Z nowo wybudowanego wodociągu korzysta już 75 procent mieszkańców - informuje rzecznik prasowy Sadeckich Wodociągów Małgorzata Cygnarowicz.

Zgodnie z przepisami Unii Europejskiej, dostęp do kanalizacji musi mieć 98 proc. wszystkich mieszkańców. Tak wysoki procent skanalizowania miasta pozwoli na uniknięcie ewentualnych kar, które mogą zostać naliczone na Polskę (a następnie na gminę przez Brukselę.Nic zatem dziwnego, że wodociągowa spółka kusi mieszkańców Nowego Sącza dopłatami. Ci, którzy decydują się na wykonanie  przyłącza kanalizacyjnego mogą skorzystać z dopłat do jego budowy. Dodatkowo osoby objęte unijnym projektem dostają darmowe projekty, na podstawie których realizuje się prace. 

Spółka nie szczędzi tez grosza  na kampanię informacyjną na temat wysokiej jakości wody z kranu.

- Wskazujemy nie tylko na podniesienie komfortu życia mieszkańców, ale także ich bezpieczeństwo – woda z wodociągu jest czysta bakteriologicznie i zdrowa. Składem można ją porównać nawet do niektórych wód butelkowanych. Warto podkreślić, że takiego bezpieczeństwa nie daje nam woda ze studni, która podlega zanieczyszczeniu przez różne czynniki zewnętrzne. Mówiąc wprost zdarza się, że znajdują się w niej bakterie z grupy kałowej, co niestety potwierdziły badania wody ze studni zlokalizowanychw gospodarstwach domowych na terenie Nowego Sącza oraz gmin Nawojowa i Korzenna - tłumaczy Cygnarowicz.

Sądeckie Wodociągi przekonują też, że ich wielkim atutem jest monitorowanie wody przez dwadzieścia cztery godziny na dobę.

Woda sprawdzana jest nie tylko przez pracowników naszego akredytowanego laboratorium, ale także sanepid. Jesteśmy poddawania ciągłej kontroli i sami kontrolujemy nasz produkt. Zachęcając do picia wody z kranu zamontowaliśmy już ponad 30 zdrojów wody pitnej w szkołach. Kolejne placówki zgłaszają się z prośbą o instalację źródełek - mówi prezes spólki Janusz Adamek.  

JB, ami

fot: Sądeckie Wodociągi 







Dziękujemy za przesłanie błędu

Sądeczanin HISTORIA (2-2020)