Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Piątek, 17 sierpnia. Imieniny: Anity, Elizy, Mirona
06/04/2018 - 14:50

Tylko w "Sądeczaninie"! Pierwsze zdjęcia elementów nowego mostu heleńskiego. Powstają – tak, tak – w Grybowie [ZDJĘCIA]

Prawie cztery tysiące ton – tyle stali stworzy niepowtarzalną konstrukcję nowego mostu heleńskiego, który ma być gotowy pod koniec tego roku. Jedno z dwóch jego potężnych, stalowych przęseł wytwarza lokalna firma, która w ubiegłym roku obchodziła 70-lecie istnienia. O jaką firmę chodzi? O Wytwórnię Konstrukcji Stalowych w Grybowie.

Właścicielem wytwórni jest firma ABM SOLID S.A. w Tarnowie. To właśnie tutaj, na Sądecczyźnie powstaje część mostu heleńskiego. Jak ten proces przebiega rozmawiamy z Maciejem Olszewskim, dyrektorem Wytwórni Konstrukcji Stalowych w Grybowie, który uchyla Czytelnikom naszego portalu „kuchnię” wytwarzania tak ogromnych elementów. Dyrektor Olszewski przyznaje, że przygotowywane mostowe przęsło jest ogromne. Nowy most heleński, pod względem rozpiętości obu przęseł będzie jednym z największych tego rodzaju obiektów w Polsce.

Nie do wiary! Kto by się spodziewał. W Grybowie tworzy się historia nowego mostu heleńskiego?
- My się z tego cieszymy. Nasza firma będzie miała w tworzeniu tej historii jakiś udział.

Wytwórnia Konstrukcji Stalowych w Grybowie realizuje właśnie jedno z większych zleceń. Nie pierwsze zresztą w historii waszego zakładu. Pracownicy wykonują jedno z dwóch ogromnych przęseł nowego mostu, którego budowa ma być zakończona z końcem tego roku. Jak to się stało, że to właśnie wasza wytwórnia otrzymała takie zamówienie?
- Jesteśmy firmą mogąca się pochwalić już 70 – letnią tradycją. Jak sama nazwa wskazuje zajmujemy się produkcją konstrukcji stalowych, w tym przede wszystkim konstrukcji mostowych. Z firmą Banimex z Będzina, która jest głównym wykonawcą tego zadania, współpracujemy już kilkanaście lat. Po tym, jak Banimex wygrał kontrakt na budowę mostu heleńskiego, wkrótce do naszej wytwórni w Grybowie przyjechali przedstawiciele głównego wykonawcy mostu i zaczęliśmy rozmowy, jak wykonać jego konstrukcję.

No i Wytwórnia Konstrukcji Stalowych podjęła się wykonania jednego ze stalowych przęseł...
- Rzeczywiście.

Ile przęseł będzie miał most?
- Dwa. Każdy z łuków będzie ważył około 1600 ton.

A cała nowa przeprawa przez Dunajec?
- Cały obiekt mostowy będzie ważył między 3600 a 4000 ton. To już naprawdę solidna waga (śmiech). Nie ma, co ukrywać. Jest to naprawdę ogromna masa stali, którą w bardzo krótkim czasie trzeba przerobić.

Wasza firma wykonuje jedno przęsło. Które? To od strony osiedla Helena, czy to bliżej ruin sądeckiego zamku?  
- Nasza firma wykonuje przęsło od strony Heleny. Oba przęsła są identyczne. Drugie wykonuje inna wytwórnia. Jeszcze jedna firma zajmuje się wykonaniem tzw. cięgien i wieszaków, specjalnych urządzeń, montowanych w konstrukcjach mostowych. Tym zajmują się już wyspecjalizowane firmy.

Uchyli pan rąbka tajemnicy, jak robi się takie gigantyczne przęsło?
- Potrzebny jest oczywiście materiał, a takim są blachy. Jest to stal o podwyższonej wytrzymałości. Zamawia się ją bezpośrednio u dostawcy, czyli w hutach, albo w firmach, które takim materiałem handlują. Arkusze blachy są spawane przez wykwalifikowanych spawaczy.

Kiedy rozpoczęła się realizacja zlecenia?
- Właściwie od końca stycznia. Pierwsze elementy stalowe zostały wykonane w lutym. Każdy stalowy element zostanie pokryty specjalną powłoką antykorozyjną. Do tego używa się specjalnych farb mostowych. Ten etap będzie także realizowany u nas w wytwórni.

Na jakim etapie wykonania przęsła jesteście?
- Jesteśmy w połowie wykonania konstrukcji łuku.

Kiedy wszystkie elementy przęsła będą gotowe, to...
- Kolejnym bardzo trudnym etapem będzie transport wykonanych elementów z Grybowa do Nowego Sącza na plac budowy. Takie elementy przewodzi się specjalnymi, ponadgabarytowymi pojazdami tzw. dłużycami.

Szykuje się, więc gigantyczna, transportowa operacja. W związku z przewozem tych elementów nie obejdzie się, z pewnością bez utrudnień...
- Takie specjalistyczne transporty realizowane są nocą, kiedy na drogach jest zdecydowanie mniejszy ruch.

Nie obawia się Pan tej operacji?
- Proszę mi wierzyć, mamy wprawę w organizacji takich transportów. Elementy transportowane są przystosowanymi do tego samochodami z naczepą. Cały zestaw może mieć ponad 40 m. długości. Jest to konwój, który zabezpieczają piloci w specjalistycznych samochodach. Jeden zespół pilotów jedzie z przodu, drugi z tyłu, zamyka konwój. Podczas transportu już nie raz zdarzyła się sytuacja, że przy skrętach takiego zespołu na przeszkodzie stał znak drogowy. Wtedy są one błyskawicznie demontowane, a potem ponownie instalowane w tym samym miejscu.

Ile takich gigantycznych zespołów (aut) potrzeba będzie do przewozu z Grybowa do Nowego Sącza wszystkim elementów przęsła?
- Szacuję, że na jeden samochód można będzie załadować około 40 ton, więc rachunek jest prosty. Do transportu elementów potrzeba będzie ponad 40 samochodów. Są to auta przystosowane do przewozu bardzo ciężkiego tonażu, na przykład urządzeń do elektrowni (transformatory), czy różnego rodzaju ponadwymiarowych zbiorników.

Te dwie mostowe kratownice będą nasuwane na główną podporę?
- One nie będą nasuwane. To już nie ta technika. Samochody transportujące te konstrukcje będą wjeżdżały zarówno od strony zamku, jak i od strony Heleny na plac budowy. Tam poszczególne elementy zostaną przeniesione z naczepy przez ciężkie dźwigi na rusztowania montażowe i na miejscu spawane. Dopiero po usunięciu starej przeprawy mostowej nastąpi ich montaż. Kiedy stalowa konstrukcja mostu będzie gotowa, generalny wykonawca, czyli firma Banimex położy jezdnię mostu żelbetową, sprężoną, po której będzie odbywał się ruch samochodów.

Już po samym tonażu takiego przęsła można wywnioskować, że konstrukcja będzie niczego sobie...
- Przęsła rzeczywiście są ogromne. Powiem, że w Polsce niewiele jest mostów, które mają przęsła o takiej rozpiętości. Te sądeckie mają 160 m. między podporami. Nowy most heleński z pewnością będzie się wyróżniał. Będzie to jeden z największych obiektów mostowych w Polsce, pod względem rozpiętości przęsła. Mówię to z cała odpowiedzialnością. Jest to projekt wyjątkowy.

To największy wasz projekt?
- Tak. Obecnie wykonujemy też konstrukcję przeprawy, która będzie częścią obwodnicy Skawiny pod Krakowem. Ta przeprawa będzie dłuższa. Jednak tamte przęsła będą lżejsze i krótsze. Nie są tak monumentalne, jak te dwa łuki, które są częścią nowego mostu heleńskiego w Nowym Sączu. Warto dodać, że nowa przeprawa przez Dunajec będzie miała jeden filar, wspólny dla obydwu konstrukcji. Podpora znajdować się będzie już praktycznie za nurtem rzeki od strony osiedla Helena. To będzie właściwie przyczółek mostu, na którym oparte będą dwa łuki.

Wytwórnia ma sprecyzowany termin wykonania przęsła?
- Jest to przełom sierpnia i września. 

Kiedy rozpocznie się transport elementów przęsła?
- Nie chciałbym jeszcze tego terminu precyzować. Rozpoczęcie tej operacji będzie uzależnione od wielu czynników. Między innymi rozebrania przez głównego wykonawcę istniejącego obecnie mostu i wybudowania nowych podpór, które będą nieco przesunięte, w stosunku do obecnie istniejących. To też trochę będzie trwało.

Panie dyrektorze, czy wasza wytwórnia może pochwalić się innymi wykonanymi konstrukcjami stalowymi, które można podziwiać na Sądecczyźnie?
- Oczywiście. Wykonywaliśmy elementy stalowe mostu im. św. Kingi w Starym Sączu, kładkę nad torami do NEWAG-u w Nowym Sączu, konstrukcje mostu w Mszanie Dolnej, a obecnie wykonujemy konstrukcję wiaduktu kolejowego nad ul. Zieloną w Nowym Sączu.

A gdzie są wasze konstrukcje w Polsce?
- W wielu miejscach w kraju. Mogę podać przykładowo kilka: konstrukcja mostu Świętokrzyskiego i Siekierkowskiego w Warszawie, mostu Kotlarskiego w Krakowie (bardzo trudne wyzwanie), Zegrzyńskiego w Zegrzu, mostu łukowego w Andrychowie, konstrukcja wiaduktów kolejowych nad autostradą A1 koło Żor i Piekar Śląskich, konstrukcja kolejowego mostu kratowego na linii Warszawa-Terespol koło Białej Podlaskiej.

Wytwórnia Konstrukcji Stalowych w Grybowie ma już 70-letnią tradycję. Pierwszą inwestycją, w którą angażowali się pracownicy była odbudowa po wojnie mostu kolejowego nad rzeka Biała w Grybowie. Ten niepowtarzalny most stoi do dziś i zachwyca swoim wyglądem...
- Obiekt ten powstał w końcu XIX wieku, jako łukowy most kamienny. Konstrukcja ta dotrwała do II wojny światowej. Podczas wojny most został zniszczony. Po wojnie została tam postawiona nowa przeprawa. Budowę rozpoczęto w 1947 roku, a w 1949 roku most był gotowy.

To było zawrotne tempo. Konstrukcja nośna, czyli stalowe kratownice nitowane zostały wytworzone w elementach, w krakowskiej wytwórni braci Zieleniewskich. Kratownice dotarły do Grybowa pociągiem w elementach. Przęsła scalane były na miejscu starej parowozowni i nasycalni podkładów, przy stacji kolejowej w Grybowie. Jest to obecnie teren naszej wytwórni.

Ile obecnie wytwórnia zatrudnia osób?
- Około 150. To wykwalifikowani specjaliści z Grybowa i okolic.

Dziękuję za rozmowę

Rozmawiała Iga Michalec

[email protected] Fot. Wytwórnia Konstrukcji Stalowych w Grybowie.

Przęsło nowego mostu heleńskiego

Przęsło nowego mostu heleńskiego
Jeśli zauważyłeś błąd, zaznacz fragment tekstu zawierający ten błąd.



Dziękujemy za przesłanie błędu