Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Niedziela, 16 czerwca. Imieniny: Aliny, Anety, Benona
14/09/2016 - 08:05

Tu znajdziesz pracę, a nawet skunksa!Ogłoszenia drobne na sadeczanin.info:

Możesz tu znaleźć pracę lub pracownika. Możesz kupić lub sprzedać auto, małżeńskie łóżko, wojenne medale, ciuchy, buty, koty, psy, meble, samochody nietrafione prezenty… Za pośrednictwem serwisu ogloszenia.sadeczanin.info możesz także poszukać zguby...

Ogloszenia.sadeczanin.info to wielki, sądecki targ w sieci, w którym znajdziemy wszystko. Także rozwiane nadzieje o miłości aż po grób, które kryją się za ogłoszeniem o odstąpieniu terminu rezerwacji restauracyjnej sali na weselne przyjęcie. 

Czasy, kiedy drobne ogłoszenia królowały w gazetach mijają bezpowrotnie. Dziś hasła sprzedam, kupię, oddam za darmo, zatrudnię, szukam pracy, zgubiono - znaleziono przeniosły się do internetu. Najlepszy adres do ich zamieszczania lub poszukiwania to - oczywiście: ogloszenia.sadeczanin.info.

- To przede wszystkim oferta dla tych, którzy nie mają pieniędzy na zamieszczanie płatnych ogłoszeń - mówi Grzegorz Piechotka,szef marketingu Fundacji Sadeckiej, wydawcy serwisu Sądeczanin. Info. - Dominują te z rynku nieruchomości i motoryzacji oraz oferty drobne, dotyczące sprzedaży odzieży, galanterii czy sprzętu AGD. Warto tu zajrzeć, gdy chcemy coś sprzedać za niewielkie pieniądze, albo po prostu oddać za darmo coś, co może posłużyć jeszcze innym.

Z naszego popularnego słupa ogłoszeniowego próbują korzystać również ci, którzy chcą oszczędzić na reklamie. Natrafiają jednak na sito moderatora i otrzymują wiadomość, że za informację, która tak naprawdę jest reklamą usług firmy, trzeba nieco zapłacić Grzegorz Piechotka tłumaczy dlaczego tak jest:

- Jeżeli ktoś sprowadza z Niemiec maszyny i urządzenia i pisze, że sprzeda kosiarkę, potem rozdrabniarkę, a wkrótce oferuje kilkanaście takich urządzeń, wygląda to na profesjonalne działanie, które nie mieści się w formule darmowego ogłaszania się w  naszym portalu.

Wśród mnóstwa zamieszczanych ogłoszeń dużą popularnością cieszą się też te, związane z pracą - dodaje Piechotka. - Takich ogłoszeń staramy się zamieszczać jak najwięcej. To głównie drobne oferty związane z usługami remontowo-budowlanymi. Nie zawsze jednak wszystkie bezpłatne informacje, które mają skojarzyć oferującego zatrudnienie z tym, który go poszukuje kwalifikuje, nadają się, żeby je zamieszczać. Dotyczy to przede wszystkim wielkich firm, które do drobnych ogłoszeń się nie kwalifikują.

Ale nie tylko. Moderator, który nadzoruje ogłoszenia musi zachować czujność w przypadku niektórych ofert pracy, na przykład w klubach nocnych. Na tego typu anonse jest szlaban.

- Jeśli nigth club za pomocą naszej strony szuka tancerek lub hostess kusząc bezpłatnym zakwaterowaniem, weekendowymi dniówkami w wysokości 100 zł, wysoką prowizja od drinków i szampanów i tańców oraz „pieniążkami codziennie do ręki”, także zapewnieniem bezpieczeństwa, to zapala się czerwone światełko czy rzeczywiście chodzi o pracą dla tancerki czy hostessy, czy też jest to zawoalowany werbunek do najstarszego zawodu świata - mówi moderator, Małgorzata Sitek.

Co jeszcze można wyczytać w portalowych ogłoszeniach? Na przykład to, jakie ludzie mają pomysły na swój mały, własny biznes.

Ktoś oferuje zbieranie rojów pszczelich oraz usuwanie os i szerszeni, ktoś inny zapewnia o stuprocentowej  satysfakcji z korepetycji z matematyki, a jeśli edukacyjne przedsięwzięcie się nie powiedzie, gwarantuje zwrot pieniędzy. Ktoś inny chce się zarobić na zabawianiu nudzących się i przeszkadzających w czasie przyjęć dzieci, ktoś inny próbuje znaleźć klientów na dekorowanie balonami weselnych sal.

Lektura drobnych ogłoszeń wiele też mówi o ludzkich kłopotach i skłonności do roztargnienia.

„Między 7 a 9 lipca w okolicach Galerii Trzy Korony, Auchan lub ul. Kolejowej zgubiony został przeźroczysty woreczek z pewną sumą pieniędzy” - pisze ktoś, kto liczy na uczciwego znalazcę.

Co ludzie gubią najczęściej ?

Portfele z dokumentami, klucze do aut i mieszkań, telefony, i ktoś zgubił pendrive z cenną zawartością, było też pudło, które spadło z bagażnika. Niektóre zmartwienia mają szczęśliwy finał, bo ogłoszenia zamieszczają także ci, którzy zguby znajdują.

Najwięcej anonsów dotyczy jednak zaginionych zwierzaków. Zrozpaczony właściciel ukochanej jamniczki, która wabi się Sara, jest gotów zapłacić znalazcy 5 tys. złotych. Ludzie szukają też swoich kotów i papug. Ale wśród zaginionych i poszukiwanych zwierząt trafił się też...skunks.

„Zaginął szczeniak 10-tygodniowy skunksa w okolicy Gaj, ulica Szeroka (Chełmiec) w kolorze biało-czekoladowym z noskiem brązowym. Zwierzę jest po zabiegu, powinno przebywać pod opieką weterynarza ,gdyż jest osłabiony. Proszę o jakikolwiek kontakt ludzi wiedzących o jego miejscu pobytu lub którzy go widzieli - czytamy w ogłoszeniu.

Bywa, że zamieszczone  ogłoszenie to pożegnanie  marzeń o miłości aż po grób, które zapewne boleśnie zweryfikowała rzeczywistość.

„witam mam do odsprzedania termin na sale weselną w restauracji platinum w nowym sączu. termin jest wykupiony na 25 lipca 2015. wszystkich zainteresowanych proszę o kontakt telefoniczny - pisze autor, bądź autorka ogłoszenia (pisownia oryginalna).

Czy wspólnym mianownikiem dla wszystkich portalowych anonsów jest ich siła rażenia? W niektórych przypadkach na pewno tak. Dowodzi tego e-mail napisany do działu ogłoszeń portalu Sądeczanin. Info.  

Bardzo proszę o usunięcie tego ogłoszenia jest już nie aktualne ,niesamowita ilość telefonów nie daje mnie spokoju ...Bardzo dziękuję za zrozumienie, mam nadzieję że te moje dane i ogłoszenie jutro przestaną widnieć i znikną moje kłopoty (pisownia oryginalna)

(ami) fot: Sadeczanin.info

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji



Dziękujemy za przesłanie błędu


Czerwcowy miesięcznik "Sądeczanin" już w kioskach