Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Poniedziałek, 15 kwietnia. Imieniny: Adolfiny, Odetty, Wacława
07/12/2023 - 07:45

Tak zaciskamy pasa w Nowym Sączu? Święta jak z bajki są tylko w reklamie

Polskie „zastaw się, a postaw się”? Nie wszystkich stać na Święta jak z bajki! Jak wynika ze świątecznego Barometru Providenta Polacy w tym roku na święta Bożego Narodzenia wydadzą 1716 zł, o 457 zł więcej niż rok wcześniej. Zwiększone wydatki to wcale nie efekt rozrzutności. Zakupy planujemy skromne, ale ceny produktów są wysokie.

Z Barometru Providenta wynika, że w tym roku na produkty i prezenty związane ze świętami Bożego Narodzenia wydamy średnio 1716 zł, w porównaniu do 1259 zł w 2022 roku. Różnica to aż 457 zł, jednak nie oznacza to szalonej świątecznej gorączki zakupowej. Wydatki to aktualnie chłodna kalkulacja, bo w sklepach jest drogo.

Czytaj też Grzech z tego w pracy nie skorzystać. Można w cudowny sposób rozmnożyć urlop! 

 Ile trzeba pracować na święta

Z danych GUS wynika, że w październiku tego roku  przeciętne wynagrodzenie w Polsce wyniosło 7544,98 zł brutto czyli 5474 zł netto. Przyjmując, że w miesiącu pracujemy średnio 22 dni, w trakcie dnia pracy za średnią krajową pensję zarabiamy 248,8 zł „na rękę”. To oznacza, że potrzebujemy niemal 7 dni roboczych, aby zgromadzić środki finansowe na święta Bożego Narodzenia (dokładnie 6,8 dnia).

W zeszłym roku było to 5,7 dnia. Dwa razy dłużej będą musiały pracować osoby zarabiające najniższą krajową, czyli 2709,49 zł netto. Ich dzienna stawka przy 22 dniach roboczych w miesiącu to 123,1 zł. Stąd konieczność pracy przez niemal 14 dni, aby pokryć wydatki świąteczne. Rok temu wystarczyło 12 dni.

Czytaj też Mikołajowi płacą najwięcej. Tak do pracy dorywczej zatrudnia świąteczny biznes 

Drożyzna odbija się na naszych portfelach

 – Wciąż widoczna na sklepowych półkach drożyzna odbija się na naszych portfelach, co w okresie świątecznym jest bardzo widoczne. Naszą analizę, która pokazuje ile musimy pracować na pokrycie świątecznych wydatków, prowadzimy od kilku lat i tendencja jest stała. W 2021 roku pracownik otrzymujący wynagrodzenie minimalne musiał przepracować 10 dni, aby zarobić na wydatki świąteczne – mówi Krzysztof Inglot, ekspert rynku pracy

W 2022 roku było to 12 dni, a teraz już 14 dni. Oczywiście musimy uwzględnić to, że w 2021 roku ze względu na panującą na rynku niepewność oraz pandemię zacisnęliśmy pasa i planowaliśmy wydatki wynoszące średnio 950 zł. Niemniej od dwóch lat rosnące kwoty na paragonach to nie efekt rozrzutności, a inflacji, która powoduje, że dokładnie ten sam koszyk zakupów z poprzedniego roku jest po prostu wyraźnie droższy – mówi Krzysztof Inglot, założyciel Personnel Service, ekspert rynku pracy.

Czytaj też Nowa benzyna zastąpi od nowego roku popularną E95. Jakie auta będzie można nią zatankować? 

Jak to jest z oszczędzaniem na Święta?  

Pytała o to konsumentów zajmująca się windykacją firma Intrum.  67 proc. konsumentów chce wydać na tegoroczne Święta mniej niż zazwyczaj. 61 proc. chce oszczędzić na takich wydatkach jak jedzenie na mieście czy zakup prezentów. Przeszło połowa (53 proc.) konsumentów planuje wydać mniej na kolejne wakacje. Co więcej, 6 na 10 (58 proc.) respondentów przyznaje, że rosnące koszty życia sprawiły, że stali się bardziej świadomi tego, ile miesięcznie wydają na rzeczy, których wcale nie potrzebują.

– Ograniczenie wydatków to zdecydowanie najlepsza taktyka na obecne czasy. Ważne, żeby konsumenci wytrwali w tych deklaracjach. Nadchodzące Święta będą zdecydowanie testem dla wielu, bo cześć konsumentów, niestety nawet w kryzysie nie wyobraża sobie rezygnacji np. z zakupu droższych prezentów – komentuje Anna Hyżyk, ekspert Intrum.

Część konsumentów (36 proc.) zwiększone wydatki, także te świąteczne chce sfinansować dzięki oszczędnościom. To dobra alternatywa i osoby, które mają odłożone środki, są w dobrej sytuacji – niestety 27 proc. konsumentów w naszym kraju nie posiada jakichkolwiek oszczędności.

–Trzeba jednak przyznać, że nie rozwiązują one wszystkich problemów. Oszczędności kiedyś się skończą i co wtedy? Kredyt! A to nie jest najlepsza opcja. W rzeczywistości, która stawia nam coraz poważniejsze wyzwania ekonomiczne, lepiej jest zmienić nawyki: nauczyć się wydawać mniej, oszczędzać, zacząć odpowiedzialnie prowadzić budżet domowy i zwracać uwagę na to, co kupujemy – dodaje Anna Hyżyk. ([email protected])







Dziękujemy za przesłanie błędu