Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Środa, 27 października. Imieniny: Iwony, Noemi, Szymona
14/10/2021 - 09:20

W sądeckich składach brakuje węgla. A wciąż go potrzebujemy

To rzadko spotykana sytuacja. W sądeckich składach węgla są ogromne pustki. Podobnie jest w okolicznych miejscowościach na przykład w Korzennej. Jak mówią pracownicy składów, od jakiegoś czasu węgiel nie jest przysyłany z kopalni. A zapotrzebowanie, wśród mieszkańców naszego regionu, w dalszym ciągu jest bardzo duże…

Zima zbliża się wielkimi krokami. Już kilkukrotnie w ostatnim czasie występowały przymrozki. Idąc ulicami Nowego Sącza coraz częściej możemy zaobserwować dym unoszący się z kominów. Sezon grzewczy się rozpoczął. Ci, którzy nie zaopatrzyli się odpowiednio wcześniej w węgiel mogą jednak mieć problem…

Zobacz też: Nasza wojna z kopciuchami. Były wielkie plany, wyszła wielka klapa

Sądeckie składy zieją pustkami. To rzadki widok, bowiem byliśmy przyzwyczajeni, że zwykle węgla jest w nich pod dostatkiem. – Węgla brakuje. W poprzednich latach też tak bywało, ale nie w takim stopniu jak teraz. Przez cały sezon był dostępny. Nie ma go tak naprawdę od września. Sprzedały się zapasy z wiosny oraz lata i teraz ciężko go kupić – mówi Aleksandra Woźniak, ze składu węgla przy ul. Węgierskiej

Przeczytaj: Kupić jedzenie, czy zapłacić za ogrzewanie. W Europie brakuje prądu i gazu, rosną ceny

- Na ten moment mamy na placu bardzo mało węgla grubego. Jedzie z kopalni ledwie jeden samochód z drobnym orzechem. Co będzie potem? Ciężko powiedzieć – dodaje.

Nie jest to pojedynczy przypadek. Również na składzie przy ulicy Kolejowej są ogromne braki. – U nas też go nie ma. Jest jakiś problem z dostawami na kopalniach. Nie wiemy nic więcej. Coś takiego zdarzyło się wcześniej tylko w 2018 roku. To jednak rzadkość – tłumaczy jego pracownik

– Węgla aktualnie nie ma. Wczoraj było jedno auto, które już wywieźliśmy. Czekamy teraz na następne. Nie mam pojęcia z czego to wynika, ale taka sytuacja powtarza się co roku. Gdy zaczyna się robić zimno, to potrzeba go więcej, co oczywiste – wyjaśnia z kolei Michał Jasiński ze składu węgla w Korzennej.

To może cię zainteresować: Tak smog żywi się mrozem w Nowym Sączu

Potwierdza to również Łukasz Wilk z innego składu w tej miejscowości. - Wcześniej węgiel był dostępny, sytuacja się pogorszyła dopiero w ostatnim czasie. Jest to tłumaczone w ten sposób, że kopalnie nie mają czego wydawać – mówi.

Nasi rozmówcy podkreślają także, że w tym roku spadła sprzedaż. Chętnych na kupienie węgla było znacznie mniej niż w latach ubiegłych. Zaczęło się to dopiero zmieniać w ostatnim czasie. I pojawił się problem, bo węgla brakuje… W górę poszły także ceny.

- Sprzedajemy go coraz mniej. Jeśli chodzi o ceny, to za gruby trzeba zapłacić teraz 1030 zł za tonę. Pójdzie to jednak z pewnością jeszcze bardziej w górę – mówi Łukasz Wilk. - Sprzedaż spadła o około 30-40 proc. Ceny utrzymują się od jakiegoś czasu na tym samym poziomie. Zapłacimy około 900 zł za orzech i 1000 zł za węgiel gruby – dodaje Michał Jasiński

- Tona grubego węgla kosztuje w tej chwili 1400 zł. Sprzedaż w ciągu tego roku była mniejsza, co wynika pewnie z faktu, że wiele osób wymieniło piece. Na wiosnę i w lecie nie było dużego zapotrzebowania, dopiero teraz się zwiększyło – twierdzi z kolei Aleksandra Woźniak.

Skontaktowaliśmy się z kilkoma kopalniami, aby zapytać z czego wynikają te problemy. Pracownicy, z którymi rozmawialiśmy twierdzili jednak, że nic o nich nie wiedzą, a węgiel jest cały czas wydawany. Z prośbą o komentarz zwróciliśmy się zatem do Polskiej Grupy Górniczej. Czekamy na odpowiedź. Będziemy wracać do tego tematu. (m.pogwizd@sadeczanin.info, fot.: Mateusz Pogwizd)







Dziękujemy za przesłanie błędu

100 firm Sądecczyzny 2021 - katalog