Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Środa, 22 maja. Imieniny: Emila, Neleny, Romy
10/10/2015 - 07:20

Sukcesja w firmach rodzinnych jak pole minowe?

Przekazanie firmy kolejnemu pokoleniu to największe wyzwanie, z jakim muszą się zmierzyć przedsiębiorstwa rodzinne wynika z analiz przeprowadzonych przez firmę doradczą EY znaną z organizacji międzynarodowego konkursu Przedsiębiorca Roku, którego laureatami są dwaj sadeccy biznesmeni Ryszard Florek i Andrzej Wiśniowski. Respondentami przeprowadzonych przez EY badań byli zwycięzcy konkursu z całego świata. Czy wśród nich znaleźli się właściciele firmy Fakro i Wiśniowski, nie wiadomo, ale z analiz wynika, że skomplikowane relacje rodzinne oraz emocjonalny stosunek do firmy mogą spowodować, że sukcesja stanie się polem minowym.

Przekazanie firmy kolejnemu pokoleniu to największe wyzwanie, z jakim muszą się zmierzyć przedsiębiorstwa rodzinne, wynika z badań EY. Dlatego większość z nich nie działa dłużej niż jedno pokolenie.

- Skomplikowane relacje rodzinne oraz emocjonalny stosunek do firmy mogą spowodować, że sukcesja stanie się polem minowym. Jeśli właściciele chcą, żeby firma pozostała w rękach rodziny to muszą sukcesję potraktować jako proces, a nie jednorazowe wydarzenie – mówi Marek Jarocki, dyrektor w dziale doradztwa podatkowego EY.

W Polsce aż 72 proc.  przedsiębiorców nie zamierza na razie rezygnować z prowadzenia firmy, 17 proc. nie wie komu ją oddać, a tylko 4 proc. rozpoczęło proces sukcesji i ma wybranego następcę

– Znakomita większość polskich biznesów rodzinnych – w tym także część uczestników konkursu EY Przedsiębiorca Roku - powstała na początku lat 90-tych. Firmy rosły, zdobywały rynki i rozwijały skalę działalności. Teraz duża część z nich zadaje sobie pytanie, co dalej z ich biznesem – czy sprzedać firmę i korzystać z uzyskanego kapitału, czy przekazać ją kolejnemu pokoleniu bez gwarancji pomnożenia wypracowanych zysków. Sprawa sukcesji staje się najważniejszym wyzwaniem stojącym przed polską przedsiębiorczością – konkluduje Marek Jarocki.

Jak podkreślają badani, edukacja następców jest wyjątkowo istotna. Przede wszystkim powinna obejmować cechy przywódcze i przedsiębiorczość oraz etykę prowadzenia biznesu. 

Prawie wszystkie badane przez EY firmy rodzinne mają rady nadzorcze, które  w blisko  50 proc.  firm składają się wyłącznie z członków rodziny. Tylko w 28 proc. połowa lub więcej członków nie jest spokrewniona z właścicielami. Rodzina odgrywa znaczącą rolę doradczą. Tę rolę pełnią przede wszystkim rodzice oraz współmałżonkowie.

Respondenci badania EY przyznają, że metodą rozwiązywania pojawiających się konfliktów jest komunikacja. 90 proc. odbywa regularne spotkania, na których omawiane są kwestie biznesowe, a 70 proc. ma dodatkowe narady poświęcone sprawom rodzinnym. Nadal głównym narzędziem komunikacji jest telefon, ale coraz częściej stają się nim także media społecznościowe czy rodzinny intranet.

Firmy rodzinne są postrzegane jako bardziej godne zaufania niż pozostałe przedsiębiorstwa, dlatego często podkreślają fakt bycia rodzinnym biznesem. 64proc. respondentów twierdzi, że to ich wyróżnia i buduje pozytywny wizerunek wśród klientów. 68 proc.silnie identyfikuje się z firmą, która jest częścią ich istnienia, a 76 prpc. nazywa siebie firmą rodzinną w kampaniach reklamowych, na stronach internetowych, portalach społecznościowych i w innych materiałach promocyjnych.

Wg raportu Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości z 2014 roku firmy rodzinne w Polsce stanowią one aż 68 proc. wszystkich przedsiębiorstw, ale jedynie nieco ponad 7 proc. z nich to duże podmioty. Polski biznes rodzinny to przede wszystkim małe i średnie przedsiębiorstwa, które generują 18 proc. PKB.

(mika)

Fot. sxc.hu







Dziękujemy za przesłanie błędu