Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Czwartek, 18 kwietnia. Imieniny: Apoloniusza, Bogusławy, Goœcisławy
26/10/2022 - 21:05

Strajki w przemyśle energetycznym we Francji. Braki prądu i paliwa

Od tygodni we Francji trwają strajki pracowników przemysłu energetycznego. Kontekst kryzysu energetycznego w Europie i na świecie oraz zbliżającej się zimy sprawia, że Francuzi z niepokojem przyglądają się sytuacji, szczególnie, że coraz głośniej mówi się o perspektywie wystąpienia zakłóceń w dostawach energii, jeśli strony nie dojdą do porozumienia.
We Francji trwają strajki pracowników rafinerii oraz elektrowni jądrowych, którzy domagają się wzrostu prac i poprawy warunków pracy
Francja zmaga się już z brakami w dostawach paliw a prace konserwacyjne reaktorów atomowych ulegają przedłużeniu
Operator sieci elektroenergetycznych alarmuje, że jeśli sytuacja się nie poprawi zimą może dojść do przerw w dostawach energii
Jean-Bernard Levy krytycznie odniósł się jakiś czas temu do strategii państwa
18 października na ulice w całej Francji wyszło, według różnych wstępnych doniesień, między 100 a 300 tys. przedstawicieli wielu grup zawodowych, by wyrazić sprzeciw dla wzrastającej inflacji oraz żądać wzrostu wynagrodzeń.
 
Strajkujący wyrazili też poparcie dla pracowników sektora energetycznego. Bo przede wszystkim właśnie od kilku tygodni to strajki pracowników francuskich rafinerii są w centrum uwagi francuskich mediów i społeczeństwa. Domagają się oni wzrostu wynagrodzeń w kontekście wzrastającej inflacji. A sytuacja jest niepokojąca tym bardziej, że według ostatnich doniesień, w sumie ponad 1/5 stacji paliw w kraju zostało uznanych za znajdujące się „w trudnej sytuacji”.

Na stacjach w poszczególnych regionach brakuje dostaw, znacząca część stacji benzynowych jest częściowo lub w najgorszym wypadku całkowicie wyłączona. W obliczu tej „wyjątkowej sytuacji” rząd wydał rozporządzenia, m.in. przedłużające o 15 dni stosowanie letniego oleju napędowego.

Strajki w rafineriach i niedobory paliwa to niejedyny problem

Strajkują również elektrownie jądrowe. Od końca września trwa strajk pracowników elektrowni jądrowych należących do EDF, państwowego koncernu energetycznego, którzy domagają się podwyżki płac i poprawy warunków pracy. Początkowo ograniczona do kilku elektrowni mobilizacja zaczęła się rozprzestrzeniać. Według konfederacji związkowej CGT przyłączyło się już jedenaście centrali, a liczba ta nadal może wzrosnąć.
Francja wytwarza około 70% energii elektrycznej z floty jądrowej składającej się z 56 reaktorów, z których wszystkie są obsługiwane przez spółkę EDF. Jednak w ostatnich miesiącach ponad połowa reaktorów jądrowych EDF została zamknięta z powodu problemów z korozją, konserwacją i problemami technicznymi. 
Sytuacja ta doprowadziła do wydania przez RTE, operatora sieci transportującej energię elektryczną we Francji, spółki córki EDF, oficjalnego komunikatu. Według instytucji „przedłużenie przerw w pracy mogłoby mieć poważne konsekwencje dla dostaw energii elektrycznej w zimie”. Na tę chwilę ryzyko dla bezpieczeństwa dostaw energii elektrycznej w nadchodzących tygodniach RTE ocenia jako bardzo niskie lub umiarkowane, a to z uwagi na to, że “wystąpienie wczesnych lub silnych okresów mrozu jest bardzo mało prawdopodobne”, a „poziom zapasu gazu we Francji i Europie osiągnął teraz bardzo wysokie poziomy”. 
Choć strajki na tym etapie nie mają mieć wpływu na ogół społeczeństwa to przede wszystkim istnieje ryzyko, że mogą opóźnić przywrócenie dostępności bloków jądrowych, m.in. poddawanych konserwacji. Już teraz Francja jest osłabiona przez odnotowywaną na najniższych poziomach produkcję energii jądrowej z powodu prac konserwacyjnych bloków. Ponowne uruchomienie pięciu reaktorów zostało już i tak przełożone a strajki doprowadziły do przedłużenia przestojów reaktorów o dwa do trzech tygodni.

 Jean-Bernard Levy krytycznie o strategii państwa

Ustępujący szef EDF, Jean-Bernard Levy krytycznie odniósł się jakiś czas temu do strategii państwa wobec francuskiej floty jądrowej. W jego ocenie wystąpienie kryzysu wynika z „podejścia stop-start” do energetyki jądrowej realizowanego w ciągu ostatnich pięciu lat prezydentury Emmanuela Macrona. Emmanuel Macron potępił słowa Levy’ego uznając je za „nie do przyjęcia, fałszywe i nieodpowiedzialne”.
 
Sytuację komentują również na bieżąco przedstawiciele francuskiego rządu. Najpierw minister gospodarki i finansów Bruno Le Maire wysłał komunikat do dystrybutora energii, na którym ciąży odpowiedzialność za rozwiązanie tej sytuacji, wyrażając stanowczo, że przedsiębiorstwu musi powieść się szybkie osiągnięcie porozumienia ze strajkującymi, ponieważ spółka musi dotrzymać swoich zobowiązań w zakresie produkcji energii elektrycznej mimo wszystko. "Kiedy firma taka jak EDF zobowiązuje się do produkcji elektryczności w kraju, EDF musi dotrzymać swoich zobowiązań" - podkreślił minister.
- Kierownictwo EDF przystępuje do tych negocjacji z duchem odpowiedzialności i chęcią szybkiego dojścia do konkluzji. Dlatego nie mam powodu, by nie ufać związkom zawodowym i kierownictwu EDF, że zawrą wyważone porozumienie.” - skomentowała z kolei Agnès Pannier-Runacher, minister ds. transformacji energetycznej. (K.Zawitaj/ISW)






Dziękujemy za przesłanie błędu