Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Sobota, 7 grudnia. Imieniny: Agaty, Dalii, Sobiesława
17/11/2019 - 13:55

Stary Sącz: będą kolejne podwyżki opłat za wywóz śmieci. To nieuniknione

Burmistrz Jacek Lelek nie owija w bawełnę – mieszkańcy gminy muszą przygotować się na kolejne podwyżki za wywóz śmieci. Gmina nie będzie też mogła robić żadnych dopłat z własnego budżetu.

O perturbacjach w realizacji umowy między gminą Stary Sącz a spółką AVR pisaliśmy m.in. w publikacji Śmieciowy scenariusz z Chełmca powtórzy się w Starym Sączu?

Przypomnijmy. Stary Sącz w ślad za przetargiem zawarł z firmą AVR umowę do końca 2020 roku. Umowa ta skutkowała podwyżkami opłat za wywóz śmieci. I tak za  śmieci segregowane trzeba tu płacić 10 zł od osoby, ale już za niesegregowane 40 zł. Pierwszą stawkę podniesiono o 2 złote a drugą aż o 24 zł. Mieszkańcy jakoś tę żabę przełknęli, choć nie bez narzekania. Tyle, że potem okazało się, że firma AVR ma problem z realizacją harmonogramu wywozu odpadów, bo spółka NOVA z Nowego Sącza nie chce już ich od AVR przyjmować. A przypomnijmy, że właśnie NOVA jest właścicielem jedynej Regionalnej Instalacji Przyjmowania Odpadów Komunalnych na Sądecczyźnie, czyli jedynego wysypiska do tego uprawnionego.

Zobacz też: Rok samorządu: czym burmistrz Jacek Lelek mógł podpaść swoim wyborcom?

Gmina cały czas prowadziła z AVR rozmowy w tej sprawie. Spółce udało się nawiązać współpracę z wysypiskiem śmieci w Gorlicach, ale pociąga to za sobą wzrost kosztów transportu śmieci, które trzeba wozić dziesiątki kilometrów dalej. Kolejny ważny czynnik – w ślad za umową między AVR a Starym Sączem spółka rozlicza się z realizacji prac w trybie tonowym. Ile rzeczywiście ton jest wywożonych z terenu starosądeckiego samorządu? Każda tona jest ewidencjonowana przez służby w Starym Sącza a potem już na wysypisku. To bardzo szczelny system gwarantujący obu stronom przejrzystość w rozliczeniu. Tyle, że w ostatnim czasie koszt przyjęcia tony śmieci na wysypiskach drastycznie wzrósł.

Zobacz też: Stary Sącz: 40 zł od osoby miesięcznie! Mega podwyżki za śmieci

Podsumujmy – AVR musi ponosić wyższe koszty transportu i płacić więcej za tonę śmieci odstawionych w RIPOK-u. I nie trzeba tu wyższej matematyki żeby wiedzieć, że umowa musi być renegocjowana i to z przyczyn niezależnych od AVR. Jednocześnie władze gminy wiedzą, że gdyby nie porozumiały się z AVR musiałby ogłosić kolejny przetarg na obsługę gminy, gdzie o negocjowaniu stawek już by nie było mowy, ceny wynikające z nowego przetargu byłby zdecydowanie wyższe.

Burmistrz Jacek Lelek, który gościł ostatnio w naszym studiu TV Sądeczanin jest przekonany, że stronom uda się osiągnąć porozumienie, tak by AVR dalej obsługiwała gminę do końca obowiązywania umowy, czyli do końca 2020 roku a gmina jest gotowa do przyjęcia wyższych stawek. Jak ostatecznie odbije się to na portfelach mieszkańców? Temat będziemy śledzić na bieżąco. Sprawa jest o tyle trudna, że ustawa śmieciowa uniemożliwia gminom udzielanie dotacji na wywóz odpadów. System musi się finansować sam, to znaczy to mieszkańcy w całości muszą ponosić koszt odbioru śmieci.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez SYGNAŁ

ES [email protected] Fot.: ilustracyjne archiwum sądeczanin.info

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji



Dziękujemy za przesłanie błędu