Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Środa, 3 czerwca. Imieniny: Anatola, Leszka, Tamary
18/05/2020 - 15:25

Sensacja za 18 milionów. Wywiercą we wsi dziurę do bogactwa pod ziemią

Ogrzewane gorącą wodą spod ziemi domy i baseny geotermalne, które przyciągają tłumy turystów… czy tak bajecznie będzie wyglądać życie w niewielkiej Sękowej koło Gorlic? Odpowiedź na to pytanie przyniesie wywiercona przez geologów dziura w ziemi o głębokości trzech kilometrów. - To co kiedyś było tylko fantastyczną wizją i marzeniem może zamienić się w rzeczywistość mówi wójt gminy Małgorzata Małuch.

Zwały ziemi i koparki, które plantują teren… zielona łąka w pobliżu boiska Orlika w Sękowej ma się zamienić w wielki teren badawczy. To teraz we wsi najbardziej gorący temat rozmów. Gorący w sensie dosłownym. To właśnie tutaj specjaliści dokonają próbnego odwiertu. Wreszcie okaże się czy Sękowa ma pod ziemią, geotermalne złoża, bogactwo, które może wylać się szerokim strumieniem.

- Tak długo czekaliśmy na ten moment. Przez kilka lat to były tylko marzenia oparte o hipotezy, potwierdzone potem przez naukowców krakowskiej Akademii Górniczo-Hutniczej – mówi wójt gminy Małgorzata Małuch. - Z analiz wynikało, że na naszym terenie są wody geotermalne o temperaturze co najmniej 60 stopni Celsjusza i wydajności około 70 metrów sześciennych na sekundę. Wstępnie zostały też wskazane poziomy zalegania złóż.

Czytaj też Ale news! Kto chce budować przystanek kolejowy w Nowym Sączu koło firmy Fakro 

To był ledwie początek marszu do realizacji marzeń. Żeby zweryfikować badania geologów, potrzebny był odwiert, co dla niewielkiej gminy było wydatkiem nie do udźwignięcia, bo koszt inwestycji został oszacowany na osiemnaście milionów złotych. O sfinansowanie przedsięwzięcia samorząd wystąpił do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska. Udało się. Gmina pieniądze dostała, a potem rozpisała przetarg na wykonanie odwiertu.

- Procedury trwały blisko rok. Pierwszego przetargu nie udało się rozstrzygnąć – tłumaczy Małuch. -  Jedna z ubiegających się o kontrakt firm skierowała sprawę do Krajowej Izby Odwoławczej. Teraz wreszcie udało się wyłonić wykonawcę, który już przygotowuje teren pod inwestycję. Z końcem miesiąca pojawią się gigantyczne wiertnie, a w połowie czerwca mają ruszyć prace przy samym odwiercie.

Już teraz -  jak dodaje Wójcina - na szykowany plac budowy zaglądają mieszkańca wsi, którzy czekają na to gorące, skryte pod ziemią bogactwo mające odmienić ich życie.

- Jeśli badania się potwierdzą i woda będzie wystarczająco gorąca, to będziemy chcieli budować ciepłownię geotermalną o mocy 6,5 megawatów, która wedle wstępnych obliczeń będzie produkować 40,5 tys. megawatów na rok.

Wizje rozwoju gminy nie ograniczają się tylko do gorącej wody w kaloryferach. Są także plany budowy basenów geotermalnych. Sękowa stałaby się wtedy turystyczną atrakcją na miarę Szaflar, Uniejowa czy Białki Tatrzańskiej.

Ile mogłoby to kosztować? – Budowa węzła ciepłowniczego pochłonęłaby pewnie drugie tyle co odwiert – mówi Małgorzata Małuch. - To wymagałoby ubiegania się o kolejną dotację z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska. Same baseny to na razie niewyobrażalne dla nas koszty. Na pewno musiałby się tym zająć prywatny inwestor.

Czy Sękowa koło Gorlic to niezagospodarowany jeszcze raj na ziemi? Rok temu, w kwietniu, na prywatnej działce, niczym w Teksasie, wytrysnęła ropa. To była sensacja na cały kraj. Żeby zapobiec eksplozji eksperci z Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa (PGNiG) musieli podpalić wydobywający się razem z ropą gaz. Ogień płonął kilka miesięcy. To był absolutny ewenement. Co teraz dzieje się w Sękowej? Okazuje się, że gaz nadal wydobywa się spod ziemi.

- W tej chwili odwiert jest zabezpieczony i zamknięty. Zostało tam zamontowane urządzenie, które pozwala odczytać ilość wydobywającego się gazu, ale generalnie wszystko się uciszyło – mówi wójt Sękowej. - Co jakiś czas przyjeżdżają fachowcy i to monitorują.

Trwa kontrolowane odpuszczanie gazu – wyjaśniał w rozmowie z „Sądeczaninem”  Łukasz Ruciński z biura prasowego PGNiG i zapewniał , że sytuacja jest całkowicie bezpieczna dla ludzi i środowiska naturalnego.

Skoro specjaliści  dokonują pomiarów czy możliwe jest oszacowanie ilości wydobywającego się gazu i jego zasobów?

- Od kwietnia, kiedy nastąpiła erupcja, do czasu wykonania prac zabezpieczających, z otworu sumarycznie odebrano blisko dwieście metrów sześciennych płynu złożowego zawierającego ropę i gaz.  Jednak oszacowanie ilości gazu nie było możliwe z uwagi na nierównomierny dopływ do strefy przyodwiertowej – wyjaśniał Ruciński. - W tej chwili wykonywane pomiary wskazują na niewielki i nierównomierny dopływ gazu.

Czytaj też Kto się zajmie polskim Kuwejtem w Sękowej. Gaz ciągle płynie spod ziemi

Wójt Sękowej ciągle ma nadzieję, że wydobywający się z ziemi gaz uda się spożytkować.

Wszyscy poszukują teraz odnawialnych źródeł energii, a tutaj, u nas, energia sama się wydobywa z ziemi- mówi Małgorzata Małuc. – Ale ten gaz ciągle ulatnia się bezproduktywnie. Gdyby była szansa i możliwość jego eksploatacji, na cele lokalne, bo na dużą skalę to się pewnie nie opłaci, można by ogrzać choć wieś i wodę.

Ile gazu jest pod ziemią. Nadal nie wiadomo. Małuch ma nadzieję, że być może odpowiedź na te pytania dadzą prace przy wykonywaniu odwiertu, który pozwoli zbadać złoża geotermalne w Sękowej.

[email protected] fot. UG Sękowa







Dziękujemy za przesłanie błędu