Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Czwartek, 18 stycznia. Imieniny: Beatrycze, Małgorzaty, Piotra
przewiń w dół
Data Publikacji: 
25/10/2017 - 11:10

Sąd ogłosił upadłość Miasteczka Multimedialnego. To już koniec?

19 października, na wniosek udziałowców spółki Miasteczko Multimedialne sp. z o.o., sąd w Krakowie ogłosił jej upadłość. Majątek MMC „Brainville” pójdzie pod młotek, ale syndyk już zastrzega, że będzie chciał go sprzedać w całości. Ile i kto jest gotów zapłacić za reanimację marzenia o budowie multimedialnego zagłębia Polski?

Zobacz też: Nowy Sącz: MMC Brainville - wkracza komornik!

Przypomnijmy. Po raz pierwszy wniosek o upadłość Miasteczka złożyło w 2015 roku konsorcjum Cerbud-Pietras domagając się jednocześnie od MMC 3,1 miliona złotych wynagrodzenia za budowę obiektu. Wtedy sąd odrzucił wniosek, ale jakiś czas później Miasteczko Multimedialne samo wystąpiło o restrukturyzację spółki, a gdy te starania okazały się bezskuteczne, spółka wystąpiła o ogłoszenie upadłości.

Co teraz?

- Syndyk dopiero rozpoczął zapoznawanie się z dokumentacją spółki. Po rozeznaniu sytuacji zostanie wydane oświadczenie w sprawie dalszych działań - dla "Sądeczanina"komentuje krótko Małgorzata Szostkiewicz, prezes zarządu spółki Miasteczko Multimedialne.

Syndykiem został Witold Kadłuczka, którego zapytaliśmy wprost o wartość majątku i wysokość wierzytelności Miasteczka.

 - Biegły dopiero będzie szacował wartość majątku. A jeśli chodzi o wierzytelności w postępowaniu upadłościowym jest tak, że najpierw sporządzana jest tak zwana lista wierzytelności. Osoby, którym Miasteczko było dłużne jakieś pieniądze zgłaszają swoje roszczenia pisemnie komisarzowi. Na tej podstawie sporządzana jest lista zatwierdzana później przez sąd.

Kadłuczka zaznacza też, że obecni najemcy nie zostaną z dnia na dzień odprawieni z kwitkiem. Syndyk będzie próbował najpierw sprzedać majątek w całości, bo to najkorzystniejsze rozwiązanie dla wszystkich stron, ale do samej sprzedaży też jest jeszcze daleka droga.

Zobacz też: Prezes MMC Brainville czuje się nękana. O Miasteczku można pisać tylko dobrze, bo inaczej…

Decyzja o upadłości zapadła dopiero w miniony czwartek, 19 października. Sąd musi najpierw podać ją formalnie do wiadomości publicznej, od tej chwili rusza czas na złożenie zażalenia przez strony postępowania.

Co na to sami wierzyciele?

- Ogłoszenie upadłości Miasteczka było niestety nieuniknione, a złożony przez moją kancelarię już w 2015 roku uprzedni wniosek o ogłoszenie upadłości, okazał się obecnie prawdziwym scenariuszem, choć tym razem to Miasteczko samo taki wniosek złożyło – wskazuje mecenas Andrzej Krzyk, reprezentujący wykonawców, którzy kończyli budowę Miasteczka i w sądzie dochodzą swoich roszczeń.  

Zobacz też: Brainville nierozliczone. Górski sprzedał udziały Ślązakom. Koział i Handzel rezygnują

Andrzej Krzyk wskazuje przy tym, że w ostatnich dniach Sąd Rejonowy w Nowym Sączu nie uwzględnił kar umownych (na ponad 2 mln zł), jakimi Miasteczko próbowało obciążyć wykonawców, Przyznał rację wykonawcom, co mogło mieć istotny wpływ na decyzję o ogłoszeniu upadłości.

- Oczywiście ogłoszenie upadłości nie oznacza przekreślenia możliwości odzyskania wierzytelności, a takie postępowanie otwiera nowe możliwości - zastrzega Krzyk.

ES [email protected] Fot.: ilustracyjne archiwum sadeczanin.info 




Komentarze Facebook

Miesięcznik Sądeczanin styczeń 2018