Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Niedziela, 17 listopada. Imieniny: Grzegorza, Salomei, Walerii
06/11/2019 - 07:30

Przerabianie jabłek na alkohol. Sądeccy sadownicy wycisną z tego dobry biznes?

To miał być biznesowy hit dla krajowych sadowników, także tych z Sądecczyzny. Kiedy sześć lat temu w Polsce ruszyła produkcja cydru, trunek szybko zawojował rynek. Niestety, równie szybko zatopiły go smakowe piwa wielkich koncernów i niesprzyjające przepisy. W świetle prawa cydr jest winem i nie może być reklamowany. Trunek z jabłek dobiła też zbyt wysoka akcyza. Teraz ma iść ku lepszemu? Resort rolnictwa zapowiada dobrą zmianę.

To zmora wszystkich sadowników, także tych sądeckich. Co roku mają  ogromny problem z zagospodarowaniem jabłek, które nie są pierwszej jakości, ale nie są też jabłkami przemysłowymi. Wystarczy, że owoc ma uszkodzoną skórkę i już do sklepu się nie nadaje.

Kiedy sześć lat temu w Polsce ruszyła produkcja cydru, który szybko zaczął zdobywać rynek,  wydawało się, że to będzie idealne rozwiązanie kłopotów i jeszcze można na tym zrobić dobry biznes. Rozbudzone nadzieje lokalnych sadowników szybko okazały się płonne. Cydr zatopiły produkowane przez wielkie koncerny i lokalne browary smakowe piwa i niesprzyjające przepisy.

Czytaj też Reklamy cydru nie będzie? Pokłóciły się resorty zdrowia i gospodarki.

Sadownicy alarmowali, że trunek potrzebuje reklamy, co jednak jest zabronione, bo w świetle prawa cydr jest winem. Do tego doszły jeszcze problemy z akcyzą. Dziś obowiązują dwie, w zależności od zawartości alkoholu.

Czy ministerstwo rolnictwa poszło po rozum do głowy? Szef resortu Jan Krzysztof Ardanowski zapowiedział, że będzie dążył do uregulowania opodatkowania napojów "piwopodobnych", podaje money.pl i przytacza wypowiedź ministra.    

- Nowy rząd powinien zająć się obniżeniem akcyzy na cydr, będę przedstawiał taką propozycję - powiedział Ardanowski, który podkreślił, że rozwój produkcji cydru jest naturalnym przedłużeniem produkcji rolniczej w kraju.

- Jeżeli chcemy utrzymać dużą produkcję jabłek w Polsce, również poniesione nakłady przez sadowników, to musimy szukać różnych sposobów ich zagospodarowania –dodał minister.

Co na to sądeccy sadownicy? Jan Golonka, prezes Grupy Producentów Owoców i Warzyw „Owoc Łącki” do tych  deklaracji podchodzi z ostrożnym optymizmem.

- To malutki krok w dobrym kierunku, natomiast produkcja cydru nie rozwiąże nam produkcji sadowniczej, bo na cydr idzie sto, dwieście tysięcy ton, a branża w skali roku produkuje od czterech do pięciu ton.  Kwestia podatku  czy zakaz reklamowania  to nie  jedyny problem. To też kwestia jakości i umiejętności doboru odpowiednich odmian. Jako branża zaczęliśmy  cydr produkować na hura i chyba nie bardzo byliśmy do tego przygotowani.

Każdy sposób przeroby jabłek jest dobry i jak podkreśla Golonka, branża powinna postawić na przetwórstwo. Dowodzi tego coraz większa popularność, także na Sądecczyźnie,   tłoczonych soków czy półproduktów na szarlotkę.

- Dobrym przykładem tego, że dużo więcej można zagospodarować na własnym rynku jest Austria, ale tego nie da się osiągnąć z dnia na dzień bo to kwestia tradycji, nawyków i dystrybucji – mówi prezes „Owocu Łąckiego”. - Dla dużych sieci piwowarskich wrzucenie na rynek nowych produktów to nie problem, dla małego przetwórcy to nie takie proste. Był boom na cydr parę lat temu, teraz wszystko siadło. Branża liczy na to, że to się uda odbudować – dodaje Golonka.

Jak to będzie z tą odbudową?

W wypowiedzi dla money.pl Ardanowski zaznaczył, że ewentualne obniżenie akcyzy na cydr jest w gestii ministra finansów, a nie ministra rolnictwa. Pytany, czy wystąpił już z propozycją obniżenia akcyzy na cydr odparł, że tak, ale od razu dodał, że w końcówce kadencji nie należy "dotykać tego kontrowersyjnego dla niektórych tematu".

czytaj też Łącka śliwowica wyjdzie z podziemia? Będzie alkoholowa rewolucja w nowym Sejmie

- Resort nie wypracował jeszcze szczegółów. To powinna być mało uciążliwa forma poboru akcyzy, która w jakiejś niewielkiej wysokości powinna być przy wszystkich napojach alkoholowych. Tu jest wiele innych kwestii do ustalenia: dostępności punktów sprzedaży, dostępności reklamy, z której korzysta piwo, a nie korzystają inne napoje alkoholowe, skutecznej promocji cydru - wyjaśnił Ardanowski

Jak twierdzi, trzy największe koncerny, które opanowały polską i europejską produkcję piwa, są przeciwne dopuszczaniu cydru, bo obawiają się, że spowoduje to spadek sprzedaży piwa.

[email protected]

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji



Dziękujemy za przesłanie błędu