Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Wtorek, 13 kwietnia. Imieniny: Artemona, Justyny, Przemysławy
12/04/2017 - 09:15

Polisy OC znowu w górę. Jedna stłuczka i trzeba płacić dwa razy więcej

Kierowcy, którym przydarzyła choćby jedna stłuczka, zapłacą w tym roku sto procent więcej za ubezpieczenie OC. Ubezpieczyciele mają nową taktykę podnoszenia cen polis komunikacyjnych - pisze "Wyborcza".

Już w ubiegłym roku ceny za obowiązkowe polisy OC wzrosły dla wszystkich bez wyjątku. Kierowcy płacą więcej niż rok wcześniej niezależnie od tego, czy powodują dużo wypadków, czy od 20 lat nie mieli żadnej stłuczki.

Teraz przyszedł czas na dodatkowe podwyżki dla kierowców, którzy powodują wypadki. To nowa praktyka towarzystw ubezpieczeniowych. Aby zrekompensować sobie kiepskie wyniki finansowe za zeszły rok,żądają, by ci, którzy mają na swoim koncie stłuczki, płacili nawet dwa razy więcej niż ci, którzy nie powodują wypadków pisze "Gazeta Wyborcza".

Przeczytaj też OC znowu pójdzie w górę. Kierowców szlag trafia. Sądeckich też. Skąd te podwyżki?

Dziennik powołuje się na wyliczenia własne i wyliczenia porównywarki ubezpieczeniowej Superpolisa, z których wynika, że cena obowiązkowego ubezpieczenia OC już przy jednej stłuczce rośnie o 100 proc.

Jeszcze rok temu ubezpieczalnie nie karały „wypadkowych” kierowców tak drastycznymi podwyżkami. Jedna stłuczka podwyższała cenę polisy góra o 20-30 proc - zauważa gazeta i odnosi się do konkretnego przykładu.

Weźmy 33-letniego kierowcę z Warszawy, posiadacza pięcioletniego Opla astry. Jeśli na koncie nie ma żadnych stłuczek, to najtańsze ubezpieczenie OC kupi za 770 zł. Ale jeśli się okaże, że w ciągu ostatniego roku spowodował choć jedną stłuczkę, to cena najtańszej polisy, którą może kupić, wzrasta automatycznie do 1624 zł. To podwyżka aż o 111 proc! Gdyby właściciel Opla astry mieszkał w Krakowie, jego OC  wzrosłoby o 81 procent.

Przeczytaj też Trzepną mocno kierowców po kieszeniach. Rosną kary za brak OC

Z czego wynikają tak znaczące podwyżki OC? To - jak pisze gazeta - konsekwencja drastycznego wzrostu kwot wypłacanych odszkodowań.

Przez lata płaciliśmy za OC najmniej wśród mieszkańców Europy. Za to cały czas rosły odszkodowania wypłacane przez towarzystwa ubezpieczeniowe. I pod tym względem szybko doganiamy Zachód.  Rosną nie tylko odszkodowania za naprawę zniszczonych aut. Nasz kraj należy do rekordzistów jeśli chodzi o wypłaty zadośćuczynienia za ból i cierpienie spowodowane śmiercią najbliższych w wypadku samochodowym.

W Niemczech czy w Szwecji maksymalne zadośćuczynienie z tego tytułu jest ponad trzy razy niższe niż u nas średnie świadczenie. Niemcy i Szwedzi dostają co najwyżej 5 tys. euro, a my - średnio 62 tys. zł.

(ami). fot.Archiwum sadeczanin.info







Dziękujemy za przesłanie błędu