Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Piątek, 30 października. Imieniny: Augustyny, Łukasza, Urbana
19/03/2015 - 08:00

Po Niemczech Francja uderzy w naszych przewoźników płacą minimalną

Francja chce również wprowadzić płacę minimalną - 9,61 euro na godzinę - dla kierowców w transporcie międzynarodowym i w kabotażu. To kolejny kraj, któremu nie w smak działalność tańszych przewoźników z Polski.
- Uznajemy te wszystkie działania polegające na wprowadzeniu płacy minimalnej, czy to w przypadku tranzytu, czy przewozów dwustronnych, czy świadczenia usług kabotażowych w Niemczech oraz podobne planowane we Francji, Włoszech i Belgii za przejaw protekcjonizmu i eliminowanie konkurencji z takich krajów jak Polska czy Litwa - powiedział Tadeusz Wilk, dyrektor Departamentu Transportu w Zrzeszeniu Międzynarodowych Przewoźników Drogowych w Polsce.

Nad przepisami obecnie pracuje francuski Senat. Przepisy te stanowią część większego pakietu ustaw Macrona, francuskiego ministra gospodarki. Mają pobudzić francuską gospodarkę do wzrostu i poluzować nieco bariery administracyjne.

Wymóg stosowania francuskiej płacy minimalnej dla przewoźników świadczących usługi w tym kraju w ramach kabotażu ma szansę wejść w życie przed końcem tego roku.

Kabotaż polega na tym, że np. polski kierowca jadący z towarem np. do Francji po dostarczeniu go na miejsce, może jeszcze trzykrotnie w ciągu siedmiu dni świadczyć usługi przewozu towarów na terenie Francji. Tak mówią przepisy unijne.

Wcześniej, w połowie 2014 roku, Francja wprowadziła zakaz noclegu w kabinie ciężarówki w przypadku tzw. regularnego odpoczynku tygodniowego. Zrzeszenie Międzynarodowych Przewoźników Drogowych w Polsce dostało informację o co najmniej jednym mandacie nałożonym na polskiego przewoźnika, w wysokości 4 tys. euro. Za nieprzestrzeganie tego przepisu przewidziano sankcje w postaci mandatu do wysokości nawet 30 tys. euro i roku więzienia!

Podobne przepisy zakazujące kierowcy nocowania w kabinie po siedmiodniowej pracy, obowiązują w Belgii, gdzie o karze przesądza złapanie "na gorącym uczynku".

Niemcy wprowadzili na początku br. wymóg stosowania płacy minimalnej dla kierowców ciężarówek w tranzycie międzynarodowym. Po natychmiastowej reakcji Polski Niemcy zawiesiły stosowanie tego przepisu, a Komisja Europejska wyjaśnia sprawę.

Eksperci są zdania, że niemieckie i francuskie przepisy stanowią sondowanie KE i badanie gruntu pod nowe rozwiązania unijne. Bo choć spodziewany pakiet drogowy ma być zaproponowany dopiero w połowie przyszłego roku, to już w tej chwili państwa i zrzeszenia transportowe z krajów UE próbują wpływać na Komisję. Negocjacje między krajami członkowskimi rozpoczną się dopiero po zaproponowaniu przepisów przez KE. Prace nad poprzednim pakietem drogowym uchwalonym w 2009 r. trwały kilka lat.

(opr.jg) źródło: wnp.pl
 






Dziękujemy za przesłanie błędu

Sądeczanin HISTORIA (2-2020)