Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Niedziela, 1 listopada. Imieniny: Konrada, Seweryny, Wiktoryny
06/02/2016 - 19:30

Nowy Sącz: Lewiatan ogłasza pogrzeb polskiego handlu

W sklepach sieci Lewiatan pojawiła się alarmująca ulotka. Sieciówka zapowiada spadek zatrudnienia i mniejsze wpływy do lokalnych budżetów. Taki ma być efekt podatku od sprzedaży detalicznej. Sądeczanie jednak nadal wolą robić zakupy w dyskontach i marketach.

- Nie jestem hipermarketem a zapłacę ten sam podatek! – z wielkim wykrzyknikiem skarży się sieć. Już od dłuższego czasu toczy się dyskusja na temat zmian w opodatkowaniu sklepów. Partia rządząca od samego oczątku zaznaczała, że ma on ukrócić proceder wyprowadzania pieniędzy za granicę przez hipermarkety należące go obcego kapitału. Mowa była o podatku od hipermarketów. Potem jednak pojawiła się koncepcja wprowadzenia podatku obrotowy dla sklepów o powierzchni powyżej 250 metrów kwadratowych sądeccy kupcy zaprotestowali. Swoje stanowisko na piśmie zawieźli osobiście do stolicy a tam dzięki pomocy posłanki Barbary Bartuś spotkali się z ministrem Henrykiem Kowalczykiem. Kupcom chodziło o fakt, że podatek, który miał objąć w zamyśle sklepy wielkopowierzchniowe stałby się wyrokiem dla placówek, które mają taki metraż a dyskontami w żadnym zakresie nie są. W tej sprawie protestowali m.in. członkowie Kongregacji Kupieckiej z Nowego Sącza. - Doskonale rozumiemy potrzebę wprowadzenia podatku obrotowego – w końcu naszym obowiązkiem jest wspierać politykę prorodzinną państwa, bo demografia to podstawa jego funkcjonowania,  ale nie na takich zasadach jak planowano. Na szczęście okazało się, że te nieszczęsne 250 metrów upadło – zaznaczał jej szef Józef Pyzik który podkreślał, że głównym postulatem jego środowiska jest zrównanie praw dla wszystkich handlowców. Dlatego handlowcy mówią „tak” dla podatku obrotowego, ale pod warunkiem, że nie będzie on wprowadzony jako dodatkowy, ale zastąpi dotychczasowe.

Właśnie w tej sprawie przedstawiciele Kongregacji spotkali się z przedstawicielami ministerstwa finansów w Warszawie.

Okazuje się jednak, że rząd nadal idzie w innym kierunku niż zapowiadano i teraz mówi się o podatku od sprzedaży detalicznej. Według sieci Lewiatan w efekcie małe i średnie firmy zostaną opodatkowane tak samo jak sklepy wielko powierzchniowe co znowu zagrozi ich funkcjonowaniu. Zagrożone będą tym samym również firmy współpracujące z handel. Ulotka mówi też o spadku zatrudnienia w handlu i branżach powiązanych. Zapowiada również mniejsze wpływy do lokalnych budżetów.

Sądeczanie nie ukrywają, że liczą na szybkie wdrożenie Programu 500+, na który rząd chciał pozyskać środki właśnie poprzez zmiany podatkowe. Jednocześnie gros mieszkańców regionu nie ukrywa, że systematycznie zaopatruje się w sklepach wielko powierzchniowych i liczy na to, że te utrzymają ceny niezależnie od obciążeń podatkowych. – Ja stale śledzę ulotki z marketów. Patrzę gdzie dany produkt jest najtańszy. Szczególnie jeśli chodzi o mleko dla dzieci, kaszki, pieluchy i mięso oraz wędliny. Mam dwoje dzieci na utrzymaniu z jednej pensji, bo mąż stracił pracę dwa lata temu i teraz tylko dorywczo dorabia. Tam gdzie jest taniej kupuję produkty dla dzieci prawie na cały miesiąc – nie kryje pani Iwona z osiedla Wojska Polskiego, którą zagadnęliśmy o ulotkę z tutejszego Lewiatana. Kobieta nie kryje, że to właśnie w hipermarketach kupuje dla dzieci odzież: rajstopy, bieliznę a nawet buty. – I niech mi nikt nie mówi, że nie ma różnicy w cenach, skoro za rajstopki dam w sieciówce cztery złote a w zwykłym odzieżowym musiałabym zapłacić sześć czy osiem złotych. Na kaszkach też jest po kilka złotych różnicy.

Jej koleżanka z kolei w hipermarketach zaopatruje się w chemię gospodarczą i kosmetyki. – Bardzo często korzystam z opcji dwa w cenie jednego czy drugi 50 procent taniej. Wiem, że w wielu przypadkach to chwyt reklamowy ale przy szamponach i płynach dla dzieci czy chusteczkach nawilżanych to się naprawdę sprawdza – zaznacza kobieta.

Obie panie są zgodne, że bardzo wielu ich znajomych działa podobnie – sprawdza gazetki hipermarketów i robi zapasy przy najniższych cenach.

Ewa Stachura [email protected]

Fot. Ilustracyjne: sadeczanin.info







Dziękujemy za przesłanie błędu

Sądeczanin HISTORIA (2-2020)