Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Poniedziałek, 24 czerwca. Imieniny: Danuty, Jana, Janiny
06/02/2024 - 18:25

Nowy program rządowy Mieszkanie na Start. Nie wiadomo od kiedy, jakie są zasady wsparcia

Program Mieszkanie na Start będzie lepszy niż Bezpieczny kredyt 2%? Ten drugi, który w założeniu miał pomóc w nabyciu własnej nieruchomości, wprowadził spory chaos. Brak ograniczeń cenowych za metr kwadratowy nieruchomości doprowadził do sytuacji, w której mieszkania spełniające kryteria programu były oferowane po wyjątkowo wysokich cenach.

W największych miastach, średnie ceny za metr kwadratowy oscylują obecnie w okolicach 15 tysięcy, co stanowi znaczący wzrost w porównaniu do wcześniejszych stawek.

Mieszkanie na Start: na początek 50 tys. nowych kredytów

Konsultacje dotyczące programu Mieszkanie na start rozpoczęły się na początku stycznia br. Ministerstwo Rozwoju i Nowych Technologii – MRiNT, wskazało, że ponieważ inicjatywa skierowana jest do polskich rodzin, planujących zakup domu lub mieszkania, to w kształtowaniu programu uwzględni także głos społeczeństwa. Wszystko po to, aby jego założenia odpowiadały realnym potrzebom mieszkańców Polski.

Według informacji płynących z resortu, program ma ruszyć w drugiej połowie 2024 roku, a na jego realizację w tegorocznym projekcie budżetu przeznaczono 0,5 mld zł. Według szacunków MRiT, ze wsparcia mogłoby skorzystać około 50 tysięcy kredytobiorców.

Kto może się ubiegać o kredyt i na jakich warunkach?

Zgodnie z zapowiedziami, uprawnionymi do skorzystania z kredytu będą:

  • single poniżej 35 roku życia;
  • osoby mające co najmniej jedno dziecko (bez ograniczenia wieku dziecka);
  • osoby, które dotąd nie posiadały własnego mieszkania lub domu jednorodzinnego (z wyjątkiem posiadaczy udziału nie przekraczającego 50 proc. w prawie własności mieszkania lub spółdzielczym własnościowym prawie do lokalu, uzyskanego przez dziedziczenie lub darowiznę);
  • osoby, które posiadają jedno mieszkanie, a w ich gospodarstwie domowym znajduje się co najmniej troje dzieci.

W ramach programu planowane są także dopłaty do rat kredytów zaciągniętych do końca 2025 roku. Te dopłaty miałyby obowiązywać przez 10 lat i różnić się w zależności od wielkości gospodarstwa domowego. Wartości dopłat miałyby obniżać oprocentowanie kredytu w wysokości do:

  • 1,5 proc. dla jednoosobowego i dwuosobowego gospodarstwa domowego;
  • 1 proc. dla trzyosobowego gospodarstwa domowego;
  • 0,5 proc. dla czteroosobowego gospodarstwa domowego;
  • 0 proc. dla pięcioosobowego i większego gospodarstwa domowego oraz dla kredytów udzielanych jako kredyt konsumencki na pokrycie kosztów partycypacji w SIM/TBS lub wkładu mieszkaniowego w spółdzielni mieszkaniowej.

Kredyt w ramach programu może zostać przeznaczony na zakup mieszkania lub domu (z rynku wtórnego lub pierwotnego), budowy domu jednorodzinnego lub na wkład mieszkaniowy w spółdzielni lub partycypację w Towarzystwie Budownictwa Społecznego (TBS)/Społecznej Inwestycji Mieszkaniowej (SIM).

A o jakie kwoty można będzie wnioskować? Program Mieszkanie na Start nie nakłada ograniczenia na kwotę kredytu. Niemniej jednak, dopłaty będą udzielane jedynie do określonej wartości kapitału zaciągniętego zobowiązania:

  • do 200 000 zł – dla singli,
  • do 400 000 zł – dla gospodarstw domowych składających się z dwóch osób,
  • do 450 000 zł – dla gospodarstw domowych trzyosobowych,
  • do 500 000 zł – dla gospodarstw domowych czteroosobowych,
  • do 600 000 zł – dla gospodarstw domowych pięcioosobowych,
  • +100 000 zł za każdą dodatkową osobę w gospodarstwie domowym.

Zasada jest taka, że dopłaty państwa obejmą jedynie kwotę ograniczenia, co można zobrazować na przykładzie rodziny trzyosobowej, zaciągającej kredyt na 500 000 zł. W takim przypadku dopłaty dotyczyć będą jedynie kwoty limitu, czyli 450 000 zł.

Warto jednak zaznaczyć, że limity te mogą zostać zwiększone w przypadku zakupu mieszkania w jednym z 18 największych miast w Polsce.

Mieszkanie na Start: uwagi deweloperów

Wejście w życie nowego programu z perspektywy deweloperów

Wspieranie potencjalnych kredytobiorców w procesie zakupu nieruchomości to istotny aspekt na rynku, a każda forma pomocy jest ważna. Jednak musi być przemyślana i uwzględniać wiele aspektów, o czym dobitnie przekonaliśmy się na przykładzie programu „Bezpieczny kredyt 2%”. Jak zauważa prezes PROFIT Development, Tomasz Stoga, niestety ten program, mimo obiecującego startu, zakończył się zbyt szybko. De facto zanim zdążył się w pełni rozwinąć. Co zatem jego zdaniem należałoby uwzględnić podczas projektowania nowego narzędzia, aby najlepiej spełniało swoje zadanie?

– Wsparcie dla kredytobiorców musi być przemyślane. Oczywiście ich potrzeby są priorytetem, ale trzeba pamiętać także o drugiej stronie. Aby cały proces przebiegł sprawnie i przyniósł oczekiwane rezultaty, należy umożliwić deweloperom wcześniejsze przygotowanie ofert i realną ocenę dostępnej podaży. – podkreśla ekspert.

Deweloperzy oczekują więc z niecierpliwością na szczegóły tej i kolejnych inicjatyw rządu. Z pewnością nie będzie to ostatni program w tym roku, zwłaszcza w kontekście zbliżającego się końca wakacji kredytowych. Istotną kwestią pozostaje także temat WIRON-u oraz ewentualne zmiany w stawkach kredytów dla obecnych kredytobiorców, co może wpłynąć na ich sytuację a tym samym kształt całego rynku nieruchomości.

– Współczesny rynek potrzebuje przede wszystkim stabilności i przejrzystości. Każde gwałtowne ożywienie lub zastoje w popycie i podaży niosą ze sobą potencjalne ryzyko i negatywne skutki zarówno dla kredytobiorców jak i dla branży nieruchomości. – podsumowuje Tomasz Stoga.  ([email protected]) fot. Vika_Glitter/pixabay  © Materiał chroniony prawem autorskim







Dziękujemy za przesłanie błędu