Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Poniedziałek, 9 grudnia. Imieniny: Anety, Leokadii, Wiesława
08/05/2019 - 18:00

Nowy most już gotowy, ale ludzie pokochali szynobus. Czy nadal będzie kursować?

Most heleński już gotowy. Jeszcze tylko otwarcie z wielką pompą i będzie się można przesiąść z szynobusu do własnych samochodów. Ale okazuje się, że nie wszyscy się do tego palą. Niektórzy zasmakowali w jeździe po szynach, bez korków i nadal chcieliby podróżować podmiejskim pociągiem. Czy władze Nowego Sącza rozważają utrzymanie kolejowego połączenia z osiedlem Helena?

Po rozbiórce mostu heleńskiego szynobus stał się najpewniejszym lekarstwem na komunikacyjne kłopoty miasta. Czy teraz,  kiedy przeprawa jest już gotowa, miasto  zrezygnuje z utrzymania podmiejskiej linii czy też może pozostawi kolejowe połączenie z osiedlem Helena. Co na to pasażerowie szynobusu?

- Komunikacja miejska jeździ jak jeździ, a samochodów w Nowym Sączu jest coraz więcej. Czasem trzeba pilnie dostać się do miasta z osiedla Helena albo z Chełmca i wtedy szynobusem jedzie się szybciej, bo bez korków. To rozwiązanie się sprawdziło, ale linię można by przedłużyć do Marcinkowic, no i zwiększyć częstotliwość kursów – mówi w rozmowie z „Sądeczaninem”  jeden z pasażerów.

Czytaj też Jest szynobus, jest zabawa, jest szydera, są memy

- Kiedy otworzą nowy most, korki przecież nie znikną. Nigdy nie da się precyzyjnie określić, ile czasu zajmie przejechanie samochodem przez Dunajec. Teraz zajmowało mi to czterdzieści minut, godzinę, a szynobusem… wiem, kiedy wsiadam i wysiadam – dodaje inny pasażer.

Co dalej z szynobusem? Jak utrzymuje jeden z mieszkańców Nowego Sącza, który zadzwonił do naszej redakcji, prezydent Ludomir Handzel nie jest zwolennikiem takiego rozwiązania.

- Mówi, że szynobus jest za drogi i blokuje ruch samochodowy przez przejazd kolejowy – twierdzi nasz rozmówca. Skąd ma takie informacje, tego powiedzieć nie chciał.  

Most heleński jest już gotowy, więc formalnie żywot szynobusowej linii dobiega końca. Jak wyjaśnia Andrzej Siemiński, dyrektor małopolskiego oddziału Przewozów Regionalnych, umowa zawarta z Miejskim Przedsiębiorstwem Komunikacji, formalnie dobiega końca.  

- Na razie w ubiegłym tygodniu otrzymaliśmy z sądeckiego MPK prośbę o zakończenie umowy z dniem 15 maja, w związku z uruchomieniem nowego mostu. Formalnie umowa była podpisana do końca miesiąca – wyjaśnia dyrektor.

Jednak sprawa szynobusu najwyraźniej nie jest jeszcze przesądzona i być może miasto linię zechce utrzymać. Iwona Mularczyk, przewodnicząca sądeckiej rady miasta, w ubiegłym miesiącu zwróciła się z prośbą do Przewozów Regionalnych o wyliczenie kosztów utrzymania stałego połączenia kolejowego między Nowym Sączem a Marcinkowicami. Wstępnie, w grę wchodziłby okres do końca roku.

- Warto stawiać na alternatywne połączenia kolejowe – mówi Iwona Mularczyk. – W ten sposób można spowodować, że mieszkańcy zaczną korzystać właśnie z takiego rozwiązania.  To alternatywa dla samochodów w Nowym Sączu. Uważam, że rozwój transportu kolejowego w znacznym stopniu przyczyni się do poprawy powietrza w mieście. Jest zainteresowanie mieszkańców, aby to połączenie zostało utrzymane, a to najważniejsze.

Jak dodaje Mularczyk, w odpowiedzi, którą otrzymała od Przewozów Regionalnych, znalazła się informacja, że są opcje wydłużenia linii.

- Dyrektor Andrzej Siemiński odpisał mi, że w przypadku utrzymania linii w grę wchodziłoby zdecydowanie mniej kursów. Pociąg mógłby jeździć co czterdzieści albo pięćdziesiąt minut. Jeśli myślelibyśmy o stworzeniu aglomeracji podmiejskiej, to niezwykle istotne byłoby ułożenie przyjazdów i odjazdów pociągu do i z Nowego Sącza w taki sposób, aby odpowiadały one mieszkańcom. Mam tu na myśli przede wszystkim godziny szczytu, kiedy mieszkańcy jadą do, a potem wracają do domu z pracy, ze szkoły z zakupów.

Czytaj też Nie ma mostu heleńskiego? Oj tam, oj tam! Chełmiec trzęsie się od memów

Okazuje się, że Iwona Mularczyk, na temat utrzymania połączenia rozmawiała także z władzami gminy Chełmiec. W tej sprawie  zamierza też rozmawiać z marszałkiem Małopolski, Witoldem Kozłowskim, bo to urząd marszałkowski jest formalnym organizatorem regionalnego transportu, który może dotować.   

Czy decyzyjna machina została puszczona w ruch?

- Urząd marszałkowski zadał nam pytanie dotyczące kosztów uruchomienia na linii Nowy Sącz – Marcinkowice dwunastu par pociągów. To miałaby być usługa świadczona w ramach oferty publicznej – mówi dyrektor Andrzej Siemiński.

Ile by to kosztowało?

- Pytał mnie o to pan marszałek i najpierw jemu udzielę odpowiedzi - mówi Siemiński. 

Jakie są szanse na dofinansowanie przez urząd marszałkowski sądeckiego szynobusu? Z tym pytaniem zwróciliśmy się w poniedziałek do rzecznika urzędu marszałkowskiego Filipa Szatanika, który we wtorek deklarował, że prześle odpowiedź drogą mailową, jak dotąd odpowiedź do nas nie dotarła.

Co na temat utrzymania linii sądzi prezydent Ludomir Handel? Uważa, że szynobus powinien kursować także po otwarciu mostu heleńskiego - odpowiada w mailu przesłanym do redakcji "Sądeczanina"  Monika Zagórowska z biura prasowego sądeckiego magistratu.- Ta forma dojeżdżania do centrum miasta, uruchomiona na czas budowy nowego mostu na rzece Dunajec, spodobała się sądeczanom i chętnie z takiej formy komunikacji publicznej korzystają. Świadczy o tym  ilość przewożonych pasażerów – dziennie 6 do 8 tysięcy osób.

Zdaniem prezydenta, podobnie jak przewodniczącej rady miasta, linia szynobusu powinna zostać wydłużona do Marcinkowic. Jak pisze Zagórowska, Ludomir Handzel zwrócił się w tej sprawie do urzędu marszałkowskiego. Chodzi o rozważenie  możliwości uruchomienia przewozów kolejowych na trasie Nowy Sącz – Marcinkowice i włączenia ich do oferty specjalnej pod nazwą „Taryfa Sądecka”.

Odpowiedzi udzielił prezydentowi wicemarszałek województwa Łukasz Smółka. Sądecki magistrat przesłał skan pisma przesłanego przez urząd marszałkowski. W opinii Smólki zauważalny wzrost liczby podróżnych korzystających z pociągu na Sądecczyźnie świadczy o tym, że mieszkańcy przekonali się do tej formy komunikacji.

- Mając na uwadze założenia planu zrównoważonego rozwoju publicznego transportu zbiorowego w województwie małopolskim, który jako podstawę usług przewozowych w regionie wskazuje transport kolejowy, czynione są starania o utrzymanie ruchu pociągów na odcinku linii nr 104 w relacji wydłużonej do Marcinkowic. Przepustowość infrastruktury na tym odcinku daje możliwość uruchomienia maksymalnie jednej pary pociągów na godzinę. Województwo małopolskie przygotowało projekt oferty zakładający 12 par pociągów skomunikowanych stacji Nowy Sącz z kursami w kierunku Tarnowa i Piwnicznej - pisze w piśmie skierowanym do prezydenta Handzla wicemarszałek Małopolski.

W czasie budowy mostu helleńskiego przejazd pociągiem był bezpłatny. Teraz trzeba byłoby za bilet zapłacić.

Ile? Pytamy dyrektora Przewozów Regionalnych?

- Myślę, że można mówić o dwóch, trzech złotych złotych za przejazd w jedną stronę, ale pamiętajmy, że w Nowym Sączu jest bilet zintegrowany z MPK.  Jeśli miasto byłoby zainteresowane takim rozwiązaniem, jesteśmy na to otwarci, tym bardziej, że dotychczasowa współpraca układała nam się bardzo dobrze. Wtedy na pewno, szczególnie z uwzględnieniem ceny biletu miesięcznego, wyszłoby taniej.

O to, czy miasto utrzyma kolejowe połączenie pytaliśmy w sierpniu, jeszcze przed wyborami samorządowymi, ówczesnego wiceprezydenta Wojciecha Piecha

- Na pewno będziemy prowadzić badania wśród pasażerów i pytać ich o to czy to ma sens. Chcielibyśmy to sprawdzić już po otwarciu mostu, żeby zobaczyć, jak czynna linia szynobusu będzie oddziaływać na płynność ruchu samochodowego – mówił Piech.- Chodzi o to, żeby nie wylać dziecka z kąpielą i nie wdrożyć rozwiązań, które będą blokować inne rozwiązania. Zobaczymy, jaka to będzie częstotliwość i w jakich godzinach, bo nie może to w najmniejszym stopniu pozostawać w kolizji z ruchem samochodowym – mówił ówczesny wiceprezydent.

Czytaj też Szynobus urodził się po rozbiórce mostu, czy umrze kiedy go postawią?

Po wyborach ratusz ma już innych gospodarzy. Czy nowe władze pokuszą się o przeprowadzenie ankiety wśród pasażerów? Skoro - jak mówi dyrektor Przewozów Regionalnych - sądeckie MPK poprosiło o rozwiązanie umowy z dniem 15 maja, jest jeszcze kilka dni na wprowadzenie w życie takiego zamysłu.

Wypowiedź Wojciecha Piecha na łamach „Sądeczanina”  opatrzyliśmy redakcyjną sondą, z której wynika, że w znaczącej większości są ci, którzy nadal chcą jeździć szynobusem. Można jeszcze głosować.

[email protected], [email protected] fot.archiwum

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji



Dziękujemy za przesłanie błędu