Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Piątek, 21 stycznia. Imieniny: Agnieszki, Jarosława, Nory
17/11/2021 - 11:00

No nie! Mnożą się warianty nowej obwodnicy. Idzie powtórka z budowy sądeczanki?

Czy budowa Limanowskiej obwodnicy zamieni się w kolejną, koszmarną, drogową telenowelę, podobną do tej o „sądeczance”? Po tym, jak Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad podpisała umowę na opracowanie dokumentacji inwestycji, ruszyła karuzela z wariantami. Były trzy, teraz rozmnożyły się do pięciu. Czy na tym się skończy?

Rozjeżdżane przez tiry miasto auta, które tkwią w korkach na zatłoczonych, często wąskich ulicach. Limanowa dusi się od samochodowego ruchu. - Dziennie przez centrum przejeżdża blisko trzysta pięćdziesiąt tysięcy samochodów – mówi burmistrz Władysław Bieda.

Ten ruch ma rozładować obwodnica. Po tym jak inwestycja trafiła na rządową, priorytetową listę,  Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad podpisała umowę na opracowanie dokumentacji z katowicką spółką. Firma pokazała trzy warianty obwodnicy, no i zaczęły się schody.

Czytaj też To początek nowej telenoweli o „sądeczance”? Drogę chcą budować… na raty

Bo mieszkańcy miasta mają swój pomysł na przebieg obwodnicy. Zawiązali liczący blisko pół tysiąca osób komitet. Chcą, przesunięcia drogi z ulicy Krakowskiej do miejscowości Zamieście i poprowadzenia obwodnicy trasą, która nie wymaga tylu wyburzeń i budowy obiektów inżynieryjnych, jakie są zakładane w proponowanych przez projektantów wariantach.

 Ostatecznie projektant zadeklarował, że  wariant społeczny obwodnicy również  rozważy. Niedawno, podczas wideokonferencji z udziałem przedstawicieli małopolskiego oddziału Generalnej Dyrekcji, firma przedstawiła raport z analizy poszczególnych wariantów, z naniesionymi uwagami mieszkańców, w tym czwartego, społecznego.

- Jak wyjaśnili projektanci,  ten wariant wymagałby wydłużenia trasy o cztery kilometry, w stosunku do wariantu pierwszego, którego długość jest szacowana na około 5,6 kilometra – relacjonuje spotkanie burmistrz Władysław Bieda. -  To daje blisko dziesięć kilometrów, a więc prawie dwukrotnie więcej.  Poza tym na wskazanym przez mieszkańców przebiegu są bardzo duże różnice wzniesienia terenu, co z kolei wymagałoby większej ilości postawienia obiektów inżynieryjnych. Co więcej, trzeba by wybudować tunel o długości ponad trzystu metrów i wyburzyć osiemnaście budynków – dodaje Bieda.

Okazuje się, że na czterech wariantach obwodnicy się nie skończyło, bo na dwa dni przed spotkaniem z projektantami mieszkańcy Limanowej przedstawili…  wariant piąty.  

Katowicka spółka zadeklarowała, że i ten kolejny wariant przebiegu obwodnicy przeanalizuje – mówi burmistrz.

Czytaj też Zbudują nam nowy most. Gdzie postawią tę nową przeprawę?

Czy budowa limanowskiej obwodnicy zamieni się w kolejną drogową telenowelę, podobną do tej o „sądeczance”?  Protesty mieszkańców gmin, przez teren których ma przebiegać nowa droga do Brzeska łączą Nowy Sącz z autostradą A4 doprowadziły do tego, że  pięć wariantów rozmnożyło się do dwudziestu czterech. Dopiero niedawno wreszcie udało się złożyć wniosek o wydanie decyzji środowiskowej dla inwestycji.

Optymistyczny scenariusz rysowany przez małopolski oddział  Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad zakłada wniosek o wydanie decyzji środowiskowej dla limanowskiej obwodnicy, ma być złożony w sierpniu przyszłego roku.  Koszt przygotowania dokumentacji, co ma zająć ponad trzy lata, to blisko 4,3 miliona złotych.

Czytaj też Drogowcy uwinęli się z nowym rondem przed terminem. Koniec z korkami? [ZDJĘCIA]

Obwodnica Limanowej ma nie tylko odciążyć z ruchu centrum miasta. Ułatwi też podróż pomiędzy Nowym Sączem i Rabką. Pozytywnie wpłynie także na spójność komunikacyjną południowej Małopolski.(jagienka.michalik@sadeczanin.info






Dziękujemy za przesłanie błędu