Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Środa, 20 listopada. Imieniny: Anatola, Edyty, Rafała
13/04/2017 - 06:40

Nieposłuszny poseł Duda? Cały klub PiS był za, on przeciw

Po tym jak z początkiem roku rozszalała się dzika wycinka drzew po zniesieniu zezwoleń dla prywatnych działek, sejm uchwalił zmiany do ustawy o ochronie przyrody. Teraz usunięcie drzewa na prywatnej posesji trzeba będzie zgłosić. Gmina teoretycznie może wnieść sprzeciw. Za nowelizacją parlamentarzyści PiS głosowali jak jeden mąż. Wyłamał się tylko sądecki poseł Jan Duda.

Dlaczego parlamentarzysta nie podniósł ręki za ustawa tak, jak zrobił to cały klub poselski Prawa i Sprawiedliwości?

Bo ta ustawa nadal jest pełna pułapek. Chodzi między innymi o ryzyko zapłaty kary, która może wynieść nawet 50 tys. zł za jedno drzewo, nawet jeśli nie jest ono duże. Przy czym ta kara może spaść na osobę, która nie miała nic wspólnego z wycinką.

Przeczytaj też Czy Nowy Sącz też ma swoją „masakrę piłą mechaniczną”?

Jak to możliwe? Duda tłumaczy, że chodzi o 5-letni zakaz prowadzenia działalności gospodarczej na działce, na której dokonano wycinki.

Rzecz w tym że mówimy nie o tym, który wyciął, ale o właścicielu. To oznacza, że ktoś, kto  kupuje działkę i nie wszystko dokładnie  sprawdzi a potem otwiera tam działalność gospodarczą, może się narazić na karę. Cała odpowiedzialność spoczywa  nie na tym kto wyciął, a na właścicielu. - tłumaczy poseł Duda. 

Przeczytaj też Kaczyński idzie na wojnę z ustawą o wycince drzew?

Zdaniem sądeckiego parlamentarzysty posłowie PiS ulegli presji mediów. Jak podkreśla zieleń trzeba chronić, ale trzeba też zachowywać zdrowy rozsadek.  

W tym wszystkim jest zbyt wiele emocji. A emocje nie służą uchwalaniu  prawa - dodaje poseł.

(ami), fot. J.B

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji



Dziękujemy za przesłanie błędu