Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Wtorek, 24 listopada. Imieniny: Emmy, Flory, Romana
12/12/2016 - 12:50

Nie przeniosą nam Krynicy do Karpacza. Co robili sądeczanie pod Śnieżką?

Podczas trzydniowego, zakończonego w minioną sobotę II Forum Przemysłowego w Karpaczu (8-10 września), zorganizowanego przez Instytut Studiów Wschodnich w Warszawie (gospodarz Forum Ekonomicznego w Krynicy) nie zabrakło sądeckich akcentów.

Newag SA Nowy Sącz znalazł się wśród czterech firm nominowanych do Nagrody Forum Przemysłowego w kategorii „firma”. Prezes Zbigniew Konieczek zaprezentował dokonania nowosądeckiej spółki podczas uroczystej gali, z udziałem m.in. wicepremiera Mateusza Morawieckiego i marszałka Senatu Stanisława  Karczewskiego.

Wprawdzie Newag nie zdobył głównej nagrody (przypadła potentatowi w branży drobiarskiej, firmie CEDROB SA) , ale i tak kilkaset gości zebranych w największej sali konferencyjnej Hotelu Gołębiowski w Karpaczu mogło obejrzeć film pokazujący wyprodukowane w Nowym Sączu supernowoczesny pojazd szynowy  Vulcano, okrążający z oszałamiającą prędkością Etnę na Sycylii.

(Prezes Newagu nie próżnował w Karpaczu. Konieczek znalazł się także wśród dyskutantów panelu zatytułowanego „Zdaniem Asów” oraz panelu o wzornictwie przemysłowym).  

Kolejny  Sądeczanin na II Forum Przemysłowym w Karpaczu,  wójt Chełmca Bernard Stawiarski, wykorzystał okazję, zapraszając Mateusza Morawickiego do odwiedzenia największej gminy wiejskiej w Polsce. W  Chełmcu,  jak wiadomo, dużo robi się dla rozwoju przedsiębiorczości i, jak ustaliliśmy,  zaproszenie zostało… przyjęte.     

Zygmunt Berdychowski, przewodniczący Rady Programowej Forum Ekonomicznego, prowadził w Karpaczu panel nt. samorządności, Janusz Kasztelewicz,z Sądeckiego Bartnika w Stróżach wystąpił w panelu "Od pola do widelca - optymalizacja produkcji i łańcucha dostaw kluczem do sukcesu", a prof. Mariusz Cygnar, rektor PWSZ w Nowym Sączu, dyskutował na panelu zatytułowanym "Kształcenie zawodowe, jako motor rozwoju gospodarczego".

Z kolei szefowie dwóch sądeckich redakcji: Tomasz Kowalski (Sadczanin.info) i Wojciech Molendowicz (Dobry Tygodnik Sądecki) podzielili się swoimi doświadczeniami na panelach poświęconych mediom lokalnym. Dyskusję prowadził Igor Janke.  

**
Konferencja w Karpaczu to krynickie Forum Ekonomiczne w miniaturze. Wzięło w niej udział ok. 600 osób, byli różni ważni ludzie z kraju (ministrowie, szefowie agencji rządowych, prezesi dużych firm, banków i instytucji finansowych) i goście z zagranicy (Ukraina, Rosja,  Włochy, Niemcy, Wielka Brytania).

Odbyła się blisko setka paneli dyskusyjnych i innych wydarzeń  w ramach sześciu ścieżek programowych. Partnerem konferencji był m.in. Urząd Marszałkowski Województwa Dolnośląskiego i samorządowców dolnośląskich, wójtów, burmistrzów i radnych widać było na każdym kroku.  

Gigantyczny, luksusowy Hotel Gołębiowski z widokiem na Śnieżkę (1602 m) i łańcuch Karkonoszy stwarza niezłe warunki do debatowania w szerszym gronie  oraz kuluarowych rozmów, ale powiedzmy sobie jasno: Karpacz to nie Krynica i Forum Ekonomiczne pod Górą Parkową nie jest zagrożone.

Karpacz ma sznyt europejskiego kurortu (alpejska architektura pensjonatów i hoteli, żadnej góralszczyzny), ponad 10 tys. miejsc noclegowych,  oferuje wiele atrakcji, szczególnie zimą dla narciarzy (kilkanaście kolejek i wyciągów), ale  to nie Krynica.  

W Karpaczu nie ma takiego Deptaku, jak w Krynicy, nie ma Góry Parkowej, nie ma „Kryniczanki”, „Zubra”, „Jana” ani „Słotwinki”. Restauracje nie oferują smażone rydze i tam wszędzie daleko. Karpacz jest rozrzucony na wielu kilometrach, a w Krynicy wszędzie blisko, co tak cenią sobie uczestnicy Forum Ekonomicznego. 

Owszem Karpacz ma świątynię Wang i parę innych ciekawych obiektów, za to Krynica ma Muzeum Nikifora i cerkwie połemkowskie.  

Jeśli chodzi o dojazd do autostrady (tej samej - A4), to mniej więcej podobna droga z Karpacza do Wrocławia, jak z Krynicy do Brzeska, 80-90 km.

"Karpacz jest po prostu inny, a Krynica jest nie do podrobienia, dlatego Forum Ekonomiczne pozostanie w „perle polskich uzdrowisk” - zapewnia Jerzy Bochyński, prezes Instytutu Wschodniego w Warszawie.  
(HSZ), fot. własne           
 

Forum Przemysłowe w Karpaczu










Dziękujemy za przesłanie błędu