Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Środa, 17 kwietnia. Imieniny: Anicety, Klary, Rudolfina
01/06/2023 - 12:30

Nie będzie już kolejek Ukraińców po pracę w Nowym Sączu? Idą zmiany

Ponad 90 tysięcy, tylu obcokrajowców widniało w rejestrach małopolskiego oddziału Zakładu Ubezpieczeń Społecznych na końcu ubiegłego roku. Większość z nich to Ukraińcy. Czy teraz ta tendencja się odwraca? Jak wynika z „Barometru polskiego rynku pracy” nasi wschodni sąsiedzi w poszukiwaniu zatrudnienia coraz częściej jadą do Europy Zachodniej i Kanady.

Na koniec  2022 roku w województwie małopolskim było 91,6 tys. cudzoziemców zgłoszonych do ubezpieczenia emerytalnego i rentowego w ZUS. To o 4,2 tys. więcej niż na koniec czerwca 2022 roku. Jeśli porównać to z danymi sprzed niecałych dwóch lat,  różnica wynosi blisko 30 tysięcy. Najliczniejszą grupę stanowią Ukraińcy – podawała dane Anna Szaniawska z biura prasowego małopolskiego oddziału ZUS. – Do ubezpieczenia w sądeckiej placówce zgłoszono  12,5 tys. obcokrajowców, z czego  9, 9 tys. to Ukraińcy -  mówiła Szaniawska.  

Czy teraz ta tendencja teraz się odwraca?

 Tak  wynika z  ogólnokrajowych danych. - Pierwsze miesiące roku upłynęły pod znakiem spowolnienia w polskiej gospodarce, co było widoczne między innymi w mniejszej liczbie ofert pracy. Przyspieszenie pojawiło się w maju, ale na dostępne etaty nie ma kolejek Ukraińców –  wynika z „Barometru polskiego rynku pracy” z firmy Personnel Service.  Obywatele Ukrainy, którzy dostrzegli mniejsze możliwości zatrudnienia w pierwszych miesiącach roku, zamiast czekać na ożywienie na rynku pracy, wyjechali – wskazują autorzy opracowania.

Spadającą liczbę obywateli Ukrainy widać też w rejestrach osób z nadanym specustawą statusem cudzoziemca mówi Krzysztof Inglot, ekspert rynku pracy z  Personnel Service.  Aktualnie jest to 543 tys. osób, podczas gdy dwa miesiące temu było ich o 43 tys. więcej.

– W aktualnym ożywieniu na rynku pracy, które obserwujemy od maja, zaskoczyła nas niska podaż pracowników z Ukrainy. Zazwyczaj czekali oni na wysyp ofert w tym okresie, bo to wstęp do prac sezonowych, ale coś się tym razem zmieniło. Pracownicy z Ukrainy, którzy nie widzieli w pierwszych miesiącach roku tak licznych ofert zatrudnienia jak dotychczas, zaczęli szukać pracy w innych krajach, szczególnie Europy Zachodniej i w Kanadzie. Spadająca podaż pracowników z Ukrainy jest widoczna we wszystkich branżach, z czego zdecydowanie najmniej w pracach dorywczych. Cały czas obserwujemy też, utrzymujący się od początku wojny, deficyt mężczyzn z Ukrainy – mówi Krzysztof Inglot z  Personnel Service i ekspert rynku pracy.

czytaj też Drakońskie kary za brak OC. Szykują się rekordowe stawki  

Jak nie Polska to Kanada lub Niemcy

Polska to dla Ukraińców jeden z najbardziej pożądanych kierunków emigracji zarobkowej oraz miejsce szukania schronienia od wojny. Zwłaszcza w początkowym okresie po agresji Rosji, na korzyść naszego kraju przemawiały takie argumenty jak bliskość geograficzna i kulturowa, wskazywana w „Barometrze Polskiego Rynku Pracy” Personnel Service przez 54 proc. Ukraińców.

Na kolejnych miejscach pojawiała się niska bariera językowa (44 proc.) oraz zarobki (27 proc.). Co czwarta osoba przyznaje, że argumentem za wyborem Polski jest obecność tutaj członków rodziny lub znajomych, a niemal co piąty Ukrainiec docenia dużą liczbę ofert pracy.

Na pytanie wprost, czy wojna zmusiła Ukraińców do przyjazdu do Polski do pracy, 29 proc. osób odpowiada, że tak. Część szukała dla siebie bezpiecznej przystani, inni wiedzieli, że w kraju nad Wisłą zarobią na utrzymanie swoich rodzin. Ponadto, ponad dwie trzecie (67 proc.) Ukraińców ma w swoim bliskim otoczeniu osobę, która musiała przyjechać do Polski po wybuchu wojny, najczęściej jednak na pobyt tymczasowy (wskazuje tak 52 proc.).

czytaj też Będzie nowa, rekordowa podwyżka płacy minimalnej

Tymczasowość pobytu Ukraińców

W momencie, gdy etaty na rynku pracy nie pojawiały się tak licznie jak wcześniej, zaczęli oni szukać dla siebie innego miejsca emigracji zarobkowej. Na pytanie, w którym kraju najbardziej chcieliby pracować co piąty obywatel Ukrainy odpowiada, że w Polsce, ale dokładnie taki sam odsetek wskazuje na Kanadę i właśnie tam udała się część z nich. Na kolejnych miejscach pojawiają się Niemcy (16 proc.) oraz Wielka Brytania (11 proc.). Mniej popularne kierunki, które wybiera rzadziej niż co dziesiąta osoba z Ukrainy, to Skandynawia (7 proc.), Czechy (5 proc.) czy Niderlandy oraz Belgia (5 proc.).

– Wyjazdy osób z Ukrainy z naszego kraju są dosyć naturalnym zjawiskiem. Część wraca do swojej ojczyzny, co widzimy w statystykach Straży Granicznej. Tylko w okresie od 1 do 28 maja tego roku granicę z Polską w tym kierunku przekroczyło 676,5 tys. osób, ale jednocześnie 662,7 tys. osób odbyło podróż w przeciwną stronę, co wskazuje na równowagę ruchu między naszymi krajami. Jeżeli deficyty pracowników z Ukrainy, które zaczęły się pojawiać w maju, będą się utrwalały lub pogłębiały w najbliższych miesiącach, to może to wygenerować większą presję płacową, szczególnie w najniżej opłacanych zawodach – podsumowuje Krzysztof Inglot z Personnel Service.







Dziękujemy za przesłanie błędu