Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Czwartek, 6 sierpnia. Imieniny: Jakuba, Sławy, Wincentego
27/07/2020 - 12:25

Nawojowa też mówi basta "lipnemu" objazdowi. Kto zapłaci za zniszczone drogi?

I wójt gminy Nawojowa, Stanisław Kiełbasa postanowił zabrać głos w sprawie objazdu, nieformalnego, przez Popardową, z którego korzystają mieszkańcy Sądecczyzny po zamknięciu należącego do Nowego Sącza mostu na Kamienicy. Kto zapłaci za usuwanie zniszczeń z drogi nieprzystosowanej do tirów i tylu aut, co dziś tędy jeżdżą?

Nawojowa też mówi: basta. Kto zapłaci za ten lipny objazd zamkniętego mostu?

Nasza rozmowa z wójtem Nawojowej to pokłosie publikacji Objazdy zamkniętego mostu są zupełnie do niczego? Pretensje to do MZD

Przedstawiliśmy w niej obiekcje mieszkańców sądeckiego osiedla Zawada, których przedstawiciel w osobie członka zarządu Pawła Terebki straszył wójta Kamionki Wielkiej Andrzeja Stanka prokuraturą. Za co? Ano za to, że objazd nie spełnia wymogów technicznych. Stanek ze stoickim spokojem odesłał go z pretensjami do Miejskiego Zarządu Dróg w Nowym Sączu, bo droga przez Popardową wcale nie ma formalnego statusu objazdu i to miasto nie dopełniło obowiązku wytyczenia właściwego objazdu do dziś – papiery w tej sprawie Urząd Miejski złożył zaledwie kilka dni temu. Tego samego dnia, gdy opublikowaliśmy tekst zadzwonił do nas jeden z inspektorów z Urzędu Gminy w Nawojowej, który jasno dał nam do zrozumienia, że zarzuty społeczności Zawady są dla wójta Kamionki Wielkiej ze wszech miar krzywdzące. Ba, urzędnik nawet zaapelował do nas, by zapytać o zdanie wspomnianego wójta Nawojowej.

I tak też zrobiliśmy. Rzeczywiście – Kiełbasa stoi murem za Stankiem. Zwłokę w wytyczeniu prawnego objazdu komentuje bezpardonowo. – To jest taktyka, to jest polityka. Gdy jest wytyczony formalny objazd, to jego administrator, musi ponosić wszystkie konsekwencje związane z jego użytkowaniem – mówi wójt Stanisław Kiełbasa. Oczywiście chodzi tu przede wszystkim o konsekwencje finansowe związane z naprawianiem szkód i utrzymaniem odpowiedniego standardu objazdu.

Zobacz też: Kolejna fala ofensywy drogowej w Nowym Sączu. Są przetargi na 3 chodniki

Ze swojej strony gmina Nawojowa i tak wyszła mieszkańcom Sądecczyzny i gorlickiego, którzy muszą teraz tędy jeździć naprzeciw. W ekspresowym tempie, na odcinku drogi należącym do tego samorządu wzmocniono pobocza i zrobiono mijanki – miejscami nałożono betonowe kraty na korytka. – I wprowadziliśmy tu ograniczenie prędkości na całej drodze do 40 kilometrów na godzinę – wylicza Kiełbasa.

Więcej się zrobić nie da. Ledwo w zeszłym roku udało się samorządowi uporządkować formalnie kwestie własności gruntów przez, które owa droga przebiega. Jej szerokość na styk spełnia wymogi dotyczące drogi o statusie drogi gminnej. Dlaczego? Bo miejscowi nie chcieli oddać większej ilości swoich gruntów niż to było konieczne. – A nasza gmina nie jest tak bogata, żeby to robić ZRID-em i ponieść koszty wywłaszczenia – nadmienia Kiełbasa. Dotyczy to jednak części drogi, kolejnego odcinka poszerzyć się nie da, bo z jednej strony jest po prostu skarpa.

Do Kiełbasy ciągle też napływają kolejne skargi od miejscowych, którym kierowcy wjeżdżają na prywatne posesje mijając się z innymi w miejscach do tego nie wytyczonych. Atmosfera robi się gorąca. Tym bardziej, że to nie jedyne przewinienie korzystających z objazdu. – Jak wjadą od strony Kamionki pod górkę, to w dół zjeżdżają z taką prędkością, jaką autom fabryka dała. W głowie się nie mieści. Jeździłem po różnych krajach, w których drogi są jeszcze węższe i tam jakoś ludzie nie mają takich problemów. Bo to wszystko wcale nie zależy od szerokości drogi, tylko po prostu od kultury jazdy. Państwo, jako media powinniście zaapelować do wszystkich o rozwagę zanim dojdzie tu do tragedii – podsumowuje Stanisław Kiełbasa zaznaczając, że i tak będzie się chciał zwrócić do wojewody o jakieś środki na naprawę drogi po tym, co teraz się dzieje.

Wójt też podkreśla, że dopilnuje, by wszystkie paliki, jakie ostatnio ustawili przy drodze mieszkańcy, zostały przez nich przeniesione za rów, czyli na granicę pasa drogowego.

ES [email protected] Fot.: ilustracyjne archiwum sądeczanin.info







Dziękujemy za przesłanie błędu

Sądeczanin HISTORIA (2-2020)