Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Poniedziałek, 26 sierpnia. Imieniny: Ireneusza, Konstantego, Marii
07/03/2019 - 12:00

Muszyna i Szczawnicą chca godzić przyrodę i inwestycje w turystykę

Zdaniem burmistrza Muszyny Jana Golby obecne przepisy utrudniają, a wręcz uniemożliwiają rozwój gminom turystycznym. Przykładem są parki krajobrazowe, na terenie których gminy i inwestorzy mają ogromne problemy z budową wyciągów narciarskich. Zgadza się z tym faktem również burmistrz Szczawnicy Grzegorz Niezgoda.

- Na terenie, na którym występuje flora i fauna, występuje też człowiek. A w ostatnich latach z naszego terenu wyjechało 5 tysięcy osób za pracą za granicę - mówił Jan Golba w Muszynie, gdzie zaprezentowano wyniki badań dotyczących zasobów Popradzkiego Parku Krajobrazowego. Burmistrz, który dąży do m.in. budowy wyciągów narciarskich w swojej gminie i rozwoju turystycznego, stwierdził, że obecne przepisy nakazują przygotowywanie dokumentów w nieskończoność - kolejnych raportów, prognoz, studiów i planów.

To, jak podkreśla Golba,  wydłuża procedurę uzyskania pozwolenia do 10-15 lat. - Czy to jest procedura do normalnego funkcjonowania w tych obszarach? - pytał. - Jak to się stało, że w Szczyrku, w parku krajobrazowym, powstał tak potężny ośrodek narciarski, a w samym jego sercu masa wyciągów. A my nie możemy zupełnie nic zrobić. 

Z burmistrzem Muszyny zgadza się burmistrz Szczawnicy Grzegorz Niezgoda. Jak podkreśla, uzdrowisko znajdujące się w powiecie nowotarskim również mierzyło się z problemem przepisów, które utrudniają inwestycje turystyczne. Przez wiele lat spór o to, czy w Jaworkach występuje puchacz Bubo bubo, zablokował budowę wyciągu narciarskiego na Durbaszce.  

- Wyraźny głos  w sprawie absurdalnych przepisów dotyczących planowania inwestycji turystycznych i ochrony środowiska.-pisze Burmistrz Szczawnicy o wytępieniu Jana Golby .-Wszystkie stwierdzenia Pana Burmistrza Jana Golby w pełni odzwierciedlają również problemy Szczawnicy z planowaniem od lat wyciągów narciarskich w Naszym terenie (Durbaszka, Szafranówka, Jarmuta) - napisał Grzegorz Niezgoda.

- Muszyna we własnym zakresie zrobiła profesjonalne obserwacje i inwentaryzację wykazującą obecny stan środowiska naturalnego, który pomimo rozwoju infrastruktury nie przeszkodził w dalszym wzbogaceniu fauny i flory - a w dalszym ciągu potrzebne są kolejne opracowania. Ostatnim etapem będzie dokumentacja zlecona przez "służby ochrony przyrody" wykazująca że jednak samorząd nie ma racji (casus Durbaszki). Mam nadzieję, że może doczekamy jednak oczekiwanych zmian przepisów w zakresie planowania przestrzennego i zrównoważonej ochrony środowiska - dodaje. 

PG

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji



Dziękujemy za przesłanie błędu


Sierpniowy miesięcznik "Sądeczanin"